Jean-Baptiste Bernadotte - to typowy produkt swoich czasow - nie urodzony w purpurze, t.j. krolewskiego pochodzenia, nawet nie byl szlachcicem. Nastepca tronu zostal z protekcji "cesarza Francuzow" Napoleona I.
Swieta rzesza narodu niemieckiego natomiast nie byla monarchia, ale zwiazkiem mniej wiecej suwerennych panstw. Jak by byla jednolita monarchia, to by Turka nie gonili z Europy wiecej niz 300 lat.
II. Rzesza powstala podobnie jak Cesarstwo Francuzow.
Co Danii dotyczy, Unia Kalmarska przerwala istnienie monarchii dunskiej.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Powtórzę swoja wypoiwiedź poniewaz nastaoilo jakieś zakłocenie necie.
Jesli unażą sie obydwie jedną z nich należy skasować.
Do Machalicy:
1) Bernadotte był legalnym następcą tronu swego poprzednika jeszcze za jego panowania, a wiec nie ma mowy o jakimkolwiek zakłóceniu idei monarchicznej w Szwecji i nie ma to nic do jej ciągłości.
2) Rzesza niemiecka była związkiem państw o rożnym zakresie suwerenności ( rożnie to zresztą wyglądało w czasie), ale z pewnością była monarchią, gdyż na jej czele stał jeden władca ( najpierw król, a potem cesarz). Monarchia wcale nie musi być dziedziczna. Może być też elekcyjna. Rzesza jako monarchia (królestwo, a potem cesarstwo) istniała nieprzerwanie od 843 do 1806 roku, a potem znów w latach 1871-1918, a wiec o wiele dłużej niż monarchia brytyjska.
3) Unia Kalmarska nie likwidowała wcale odrębności prawnej królestw Danii, Szwecji i Norwegii, lecz oznaczała jedynie ich związek (bardziej zresztą personalny niż realny). Do tego zjednoczenia dokonali właśnie królowie Danii ( Małgorzata Duńska i Eryk Pomorski), a wiec o jakimkolwiek przerwaniu ciągłości monarchii duńskiej tym bardziej nie może być mowy.
Kraje skandynawskie nigdy dotąd nie były republikami, natomiast Niemcy są nimi dopiero od listopada 1918 rok, a wiec monarchiczna formę rządów można uznać w Niemczech za nie przerwaną od 843 roku.
Natomiast Anglia nie tylko przerwała monarchie epizodem republikańskim (1649=- 1660), lecz w dodatku w tym czasie zajadle ideę monarchiczna zwalczała, więc nie można tu mówić o ciągłości. Do dziś zresztą w Wielkiej Brytanii nie uznaje się Cromwella za uzurpatora i tyrana, lecz za legalną głowę państwa.
Dołączył: 11 Kwi 2005 Posty: 2217 Skąd: Ober Lazisk, Oppeln
Wysłany: 2009-03-20, 16:30
Juliusz Bator napisał/a:
Rzesza Niemieckas byla pewnego rodzaju zwiazkiem pańśtw ( o ożnym zakresie suywerenności w różnym czasie) i władca byl wybierany przez kolegoium elektorow, ale nie zmienia to faktu, żę był on jednbak monarchą. Monarchia wcale nie musi byc dziedziuczna. Moze być także elekcyjna. Rzesza niemiecka istniala od roku 843 do 1918 ( z przerwą 1806-1971), a więc zdecydowanie dłuzej niż monarchia brytyjska.
i własnie z powodu tej przerwy nie uważam II Rzeszy jako kontynuacji starej. zresztą nie przez przypadek sami Niemcy nazwali ją potem drugą. Anglia miała epizod republikański, ale po kilku latach powróciła ta sama dynastia (w Rzeszy nie) i początkowo właściwie ten sam ustrój, dopiero później zamieniony na system typowo parlamentarny.
Natomiast pamiętajmy że monarchia brytyjska to nie tylko Anglia przecież Szkocja nigdy republiką nie była - jeśli dzisiejsi monarchowie brytyjscy są dziedzicami swoich przodków to mogą śmiało mówić o kontynuacji monarchii bez przerwy z Lordem Protektorem. w tym przypadku jestem też zdania że tego rodzaju unie jak kalmarska nie kasowały monarchii w danym państwie (bo przecież monarchia nie musi oznaczać osobnej dynastii). ówcześni monarchowie tytułowali się królami każdego z tych trzech państw. przecież Norwegia też nie została monarchią na początku XX wieku po iluś wiekach przerwy, tylko była nią cały czas, tyle, że w większym lub mniejszym sposób związana z innym sąsiadem, ale pod berłem wspólnego króla (których pomniki do tej pory stoją w Oslo jako "swoich" królów).
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
ale przecież Otto zrzekł się praw do tronu austriackiego, do węgierskiego nigdy tego nie uczynił!
Jak mówię: Otto nie może 'zrzec się praw' - jedyną legalną drogą do 'pozbycia się' korony przez niego może być abdykacja na rzecz Karola Tomasza.
Pudelek napisał/a:
Otto też zrobiłto sam, świadomie i bezpośrednio nikt nie zmusił. po prostu uznał, że jest w stanie poświęcić prawa dla innych korzyści
Został zmuszony poprzez szantaż. Jeżeli parlament kraju żąda od władcy zrzeczenia się władzy za możliwość powrotu - to jest to najczystszej wody, wyjątkowo haniebny szantaż.
Pudelek napisał/a:
to Ferdynand miał a Otto nie? to albo albo. Otto chyba nie zrzekł się tronu w imieniu dynastii, tylko w imieniu własnym. to jest ten sam przypadek co z Ferdynandem - tyle że w skutek sytuacji politycznej kolejny w kolejce do tronu nie może go przyjąć.
Jak mówiłem - nie ma opcji 'zrzeczenia się', jest tylko abdykacja.
Nie może go przejąć - żadne tłumaczenie. Otto też nigdy nie miał możliwości przejęcia tronu, ale to nic nie zmienia...
Ale cóż - Otto wolał pójść na kolanach do Canossy, przeprosić, że żyje i ugodzić się z 'królestwem tego świata'. Widać brukselskie europosłowanie i paneuropeizm wydały mu się godniejsze od dźwigania ciężkiej korony rozmaitych Rudolfów, Karolów i Franciszków.
Co nie zmienia faktu, że de lege panem ziemi, na której to piszę, jest (jako Król Galicji i Lodomerii - bo moja część Krakowa to już nie Wielkie Księśtwo) jeśli nie Otto, to jego syn.
Mixol napisał/a:
Mały OT...
1 kwietnia, w kościele pw. św. Szczepana w Krakowie, będzie celebrowana Msza Święta za cesarza Karola w dniu rocznicy Jego śmierci.
O! A godzina...?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
ojciec FJ na pewno nie abdykował. zrzekł się praw. zrzeczenie się praw do korony było też praktykowane choćby u Romanowów.
Istotnie... Wychodzi z tego, że został on potraktowany jako pretendent, nie jako władca. Pytanie - kiedy Franciszek Karol zrzekł się tych praw? Bo jeśli przed abdykacją Ferdynanda to jest to jak najbardziej logiczne; wówczas nie był on przecież cesarzem, a jedynie następcą tronu, czyli pretendentem właśnie. Nie mógł więc 'abdykować', tylko zrzec się praw.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Dlaczegóż by nie? Z punktu widzenia prawa fakt sprawowania władzy lub nie w żaden sposób nie rzutuje na prawa do niej.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie ma specjalnie nad czym się zastanawiać- Otto sm zaakceptował republikę austriacką czemu dał wyraz uczestnicząc w demokratycznych wyborach do Europarlamentu.
_________________ Zachowywanie jest przedłużeniem stworzenia- św. Tomasz z Akwinu
Cała powyższa dyskusja tyczy się pośrednio także tej kwestii - czy to, że władca akceptuje pozbawienie go władzy, czyni to pozbawienie legalnym? Z punktu widzenia legitymistycznego - nie!
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
No i właśnie oto chodzi- zasady legitymizmu nie mają obecnie wielkiego znaczenia, myślę, że nawet po powrocie monarchii katolickich na scenę polityczną poglądy hiperprawicowe nie byłyby powrzechne.
_________________ Zachowywanie jest przedłużeniem stworzenia- św. Tomasz z Akwinu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach