Dołączył: 10 Maj 2008 Posty: 6 Skąd: Ziemie Kujawskie
Wysłany: 2008-05-14, 22:36
Założę temat jak tylko będę mieć trochę czasu przygotować materiały. Tylko gdzie dokładnie?
Na dobry początek napiszę o nich. Później jeszcze poszperam i postaram sie znaleźć o kimś innym.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-14, 22:47
Jak i gdzie dokładnie! To Ty wybierasz dział (aby nie Armia i Flota... ), poszperaj po Forum, gdzie by według Ciebie ten temat pasował... W razie czego konsultuj z moderatorami, a może w razie czego nawet sięgniesz do Jaśnie Admina Franza... A jakieś szczegóły intymne będą ???
Klerykalowie" (strona klerykalna) uzyl w liscie do ministra Kalnoky-go w zwiazku z ustawa, ktora wprowadzila szkoly konfesyjne.
Reakcjonisci nie znalazlem, lecz w pismie do Brehma w tejze sprawie pisze o awanturach (wyczynach) czarnej strony.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Ostatnio zmieniony przez F Machalica dnia 2008-05-15, 07:59, w całości zmieniany 2 razy
A mnie w związku z osobą arcyksięcia Rudolfa zastanawiają nieco inne fakty, ponieważ doyczące jego śmierci. Otóż, dotarłam ostatnio do materiałów, że po Jego śmierci wszelkie ślady po Następcy tronu zostały zatarte, m.in. pałac w Mayerlingu został zamieniony na klasztor, jego pokój ponoć został przerobiony, itp. Poza tym pozostaje jeszcze sprawa słynnego Albertala, który miał być rzekomo żyjącym jednak arcyksięciem. Znalazłam też informację, że wiele lat po tej tragedii ktoś przypadkowo znalazl wizerunek Marii Vetsery, ukryty pod jakimś pejzarzem.
zastanawiają nieco inne fakty, ponieważ doyczące jego śmierci.
Jak aparat panstwowy zaciera slady, to zawsze czlowiek nie moze byc pewny, czy fakta nie sa podrzucone - czy w sprawie smierci Rudolfa nie bylo wiele takich podrzuconych "faktow" i sensacji? I potrzeba zapytac: Qui bono? W wiekszosci to sa spekulacje i senzacje, wysisane z palca.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Ostatnio zmieniony przez F Machalica dnia 2008-07-31, 00:02, w całości zmieniany 1 raz
W ogóle trzeba przyznać, że FJI miał średnie szczęście co do swoich następców. Rudolf jaki był - wiadomo, Włodek niewiele się mija z prawdą. Franciszka Ferdynanda Najjaśniejszy Pan, jak wiadomo, nie trawił zupełnie; z drugiej strony, niekłamanym przerażeniem miała go napełniać myśl, że drugi w kolejce do tronu (po FF) był Otto Franciszek - słynny skandalista, lepszy nawet od Rudolfa.
Dopiero Karol cieszył się ponoć akceptacją starego już wtedy Cesarza - ale ten nie miał żadnego doświadczenia ani przygotowania do tronu, zreszta i tak było już za późno na cokolwiek, gdy doszedł do władzy.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Owszem, owszem. Rudolf nie witał angielskiego dyplomaty u Sachera nago, za to w oficerkach i z szablą przy boku - a Otto Franciszek tak.
Co do Jana Salwatora - no, Najjaśniejszy Pan był zapewne nie nazbyt zachwycony...
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach