Wysłany: 2008-05-14, 00:27wojska Austro-Węgierskie pod Verdun
Witam!
Tym razem ja potrzebuje porady. Moich dwoch Pradziadkow sluzylo w armii A-W. Przynależność do jednostki jednego z nich, wzietego do niewoli nad Piawa, nie budzi moich watpliwosci, natomiast o drugim Pradziadku wiem tyle, ze walczyl na obydwu frontach, m. in. pod Verdun (jak do dzisiaj mawia moja babcia, pod werdunem ). poniewaz pochodzil z Galicji (a dokladniej miedzy Nowym Sączem a Tarnowem), czyli nie mozna miec watpliwosci, ze byl poddanym cesarza FJI, chcialem zapytac szanownych Forumowiczow, czy znaja moze jakies jednostki armii A-W, ktory w czasie I WS walczyly pod Verdun (z tego co wiem nie bylo ich az tak wiele). Bede niezmiernie wdzieczny za jaiekolwiek wskazowki.
PZDR
PS: o czyms takim jak Kriegsarchiv wiem, w najblizszym czasie wysle tam zapytanie o przebieg sluzby obydwu moich Przodkow, ale do tego czasu chcialbym wiedziec cokolwiek
Dołączył: 02 Lip 2005 Posty: 256 Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2008-05-14, 04:36
Pod "Verdunem" znalazl sie 32 pulk Landsturmu z Nowego Sacza, pulk ten wchodzil w sklad 106 Dywizji Piechoty Landsturmu. Nie jest wiec wykluczone ze twoj pradziadek znalazl sie w skladzie tego wlasnie pulku na polnoc od Verdun gdzie 106 Dywizja Piechoty Landsturmu zostala czesciami rzucona do akcji. W bojach pod Beaumont, 13 pazdziernika 1918 roku oddzialy dywizji poniosly ciezkie straty i zostaly wycofane z frontu. Wkrotce po tych walkach monarchia zaczela sie walic i zolnierzy podzielono na grupy narodowosciowe i odeslano do domu.
Krotki opis pobytu na froncie we Francji oraz powrot do domu znajdziesz we wspomnieniach Jana Kasztelowicza: http://merlin.pl/Cztery-wojny_Jan-Kasztelowicz/browse/product/1,333268.html?nojsuser=true#fullinfo
Dołączył: 02 Lip 2005 Posty: 256 Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2008-05-14, 05:53
Mam ksiazke Andrzeja Zareby "Chuda Emma" o mozdzierzach 305mm i nic w niej nie wspomina aby mozdzierze 305mm braly udzial w walkach pod Verdun, czy mozesz napisac cos wiecej o ich udziale w walkach pod Verdun albo skad pochodzi ta informacja?
czy mozesz napisac cos wiecej o ich udziale w walkach pod Verdun albo skad pochodzi ta informacja
Juz to pisalem w innym watku, Niemcy pozyczyli na poczatku wojny cale baterie mozdzierzy Skoda 30.5 wraz z zalogami, ktore uczestniczyly w zdobyciu belgiskich i francuzkich twierdz. O udziale tych mozdzierzy pod Verdun naprz. tutaj:
http://www.fronta.cz/dotaz/30-5-cm-mozdir
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Dołączył: 02 Lip 2005 Posty: 256 Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2008-05-14, 15:08
Rzeczywiscie pisze na stronie podanej przez Ciebie ze mozdzierze strzelaly pod "Verdun a Toul". Ciekawy jestem dlaczego w ksiazce Zareby nic nie widzialem na ten temat? Czyzby nie dotarl do tych informacji?
no no, zapowiada sie fajnie. z tego co mi sie udalo jeszcze moja Babke za jezyk pociagnac to podobno stacjonowal w Krakowie (albo stamtad wyruszyl), a bral rowniez w walkach w Alpach.
Moździerze 30,5 cm z krakowskiego 2 pułku artylerii fortecznej walczyły na froncie zachodnim do maja roku 1915, skąd zostały skierowane na front włoski. Walki pod Verdun miały miejsce w roku 1916. Zatem w tej bitwie udziału wziąć nie mogły. Zresztą zobacz sam historia regimentu na stronie http://www.jaskolowski.art.pl/fsar2/fsar2.html
Poki wiem, w artykule mianowane twierdze leza na linii Sedan-Verdun, do ktorej Niemcy trafili juz w 1914 (bitwe nazywano bitwa na Marnie). To, co piszesz, jest bitwa "o" Werdun, w 1916 rok. Ale proby przerwania linii byly z oboch stron po caly czas. Mozliwie, ze zle przetlumaczylem owo pod Verdun, zamiast poprawnego kolo ( obok ) Verdun.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
No dobrze, nie czepiajmy się szczegółów, rzeczywiście nie patrzyłem na mapę żeby sprawdzić czy to ten sam rejon. W związku z wspomnianym wcześniej 32 pułkiem Landszturmu (z Nowego Sącza?) mam pytania: Czy to nie jest przejęzyczenie? Czy pułki Landszturmu i pułki Landwery o identycznych numerach miały w swoich szeregach żołnierzy wcielonych z tego samego terenu? Czy 32 pułk Landszturmu rzeczywiście był nowosądecki (jak 32 pułk Landwery)? Pytam dlatego ze skład narodowościowy pułków Landszturmu nie zawsze odpowiadał składowi odpowiedniego pułku Landwery. W 32 pułku Landszturmu służyli Polacy i Ukraińcy, podczas gdy w 32 pułku Landwery niemal sami Polacy. Wskazywałoby to ze ich obszary rekrutacji przynajmniej na początku wojny niezupełnie się pokrywały.
Czy 32 pułk Landszturmu rzeczywiście był nowosądecki (jak 32 pułk Landwery
Mam pocztowke, przyslana w 1917 r., i jest adres powrotny: K.K.Lst I Baon 41, pieczatka : K.K. Landsturmbatallion Nr 41, wiec pytanie: czy mogly byc obok siebie pulki i samodzielne bataliony tegos Landszturma?
Jest tez numer Feldpost - 608.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Ostatnio zmieniony przez F Machalica dnia 2008-05-15, 22:19, w całości zmieniany 1 raz
Czy 32 pułk Landszturmu rzeczywiście był nowosądecki (jak 32 pułk Landwery
Mam pocztowke, przyslana w 1917 r., i jest adres powrotny: K.K.Lst I Baon 41, pieczatka : K.K. Landsturmbatallion No 41, wiec pytanie: czy mogly byc obok siebie pulki i samodzielne bataliony tegos Landszturma?
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Według http://ah.milua.org/army/sergant/20/20.htm w wrześniu roku 1918 istniały pułki Landszturmu noszące takie same numery jak samodzielne bataliony np.; 23-ci pułk Landszturmu (Serbowie i Chorwaci) i 23-ci batalion Landszturmu (Czesi), 37-my pułk Landszturmu (Serbowie , Chorwaci) i 37-my batalion Landszturmu (Niemcy , Czesi) , 39-ty pułk Landszturmu (Czesi) i 39-ty batalion Landszturmu (Niemcy , Czesi) .Tylko w ostatnim przypadku w obydwu jednostkach służą żołnierze jednego narodu –Czesi. Zdaje się ze były formowane całkowicie w innych rejonach monarchii
Według tego samego źródła 41-szy był tylko batalion Landszturmu (Niemcy, Czesi) nie ma natomiast pułku o tym numerze.
Na początku wojny do Landszturmu usiłowano zaliczyć również kompanie strzeleckie (miedzy innymi Pierwszą Kadrową i zmusić strzelców do noszenia czarno-żółtych opasek. Czytałem w wspomnieniach ze strzelcy ozdabiali tymi opaskami napotkane psy. Żeby nie jątrzyć dowództwo austriackie dało sobie spokój z wymogiem noszenia tych opasek, a ostatecznie z zaliczaniem Legionów do Landszturmu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach