Wiek: 52 Dołączył: 25 Mar 2008 Posty: 8 Skąd: Pyrzyce
Wysłany: 2008-04-18, 21:12Dziadek opowiadał ?
Dziadek podczas I w.ś. służył w Armii Austriackiej, gdzie został ranny w głowę, a na pytanie swego syna, mojego ojca -
Co robił na wojnie; odpowiadał:
1. " w pakunkach siedzieli i gontami bili"
2. " od sznapnela ma odłamek w głowie"
Moja prośba, jeśli ktoś może dokładniej opisać dziadka wypowiedzi, może bym miał więcej informacji na jego temat. (w pakunkach, gontami bili, sznapel ? )
"w pakunkach siedzieli" - prawdopodobnie zniekształcone „dekunki” – schrony , okopy
"od sznapnela ma odłamek" - szrapnel pocisk artyleryjski napełniony lotkami (kulkami) ołowianymi, rozpryskującymi się szeroko przy wybuchu; stosowany był do rażenia ludzi od 1784 do 1918 r.(od nazwiska wynalazcy, angielskiego generała-majora Henry'ego Shrapnela)
"gontami bili"- może znów zniekształcone granaty ?
W "gontach" doszukiwałem się nieznanego mi wyposażenia wojskowego
Masz racje, dla piechoty AW to dotad nie znane wyposazenie wojskowe.
Pokazuje to juz na poznijsze stadium wojny pozycyjnej, gdy okopy (Stellungs) byly wzmacniane betonem i drewnem. Roznice pomiedzy okopami pierwszo i drugowojennymi dobrze opisuje Ryan w: Jak wygralem wojne.
Dla piechoty AW to byla nowa praktyka wojny do tej pory budowano okopy prewaznie dla artylerii. Szukalem, gdy sie u piechura AW pojawila lopatka, ale nic nie znalazlem.
Sa opisywane przyklady umacniania okopow jakimkolwiek miejscowym drewnem - belkami, drzwiami, szyndzielami ( gontem), nawet obudowa fortepiana.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2226 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-20, 16:41
No tak, ale w nijaki sposób nie ułatwi to poszukiwań... Z tym fortepianem to niezłe... Czy wiesz gdzie zastosowano takie wzmocnienie? Pewnie niedaleko był dworek...
Byl, byl, i po wojnie go juz nie bylo. Bylo to gdzies w Galicji wschodniej, fortepian byl sciagniety do domku oficerskiego, i po uszkodzeniu wyrzucony i uzyty do wzmocnienia. Nawet juz nie wiem, gdzie to czytalem. Ale owe domki oficerskie na necie znalazlem.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Cy po powyższych wypowiedziach mogę sądzić że dziadek służył w piechocie Question
Z tych jego slow (o ile byl ich swiadomy) jest to najprawdopodobniejsze. Kawaleria nie byla w dekunkach, i po artylerii nie strzelano szrapnelami, ty byly typowymi pociskami przeciw piechocie. Ale byly i przypadki obrony artylerii przeciw ataku konnicy kartaczami ( w pierwszej wojnie jeszcze uzywanymi ) lub szrapnelami, albo uzycie kawalerii w boju pieszym.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 52 Dołączył: 25 Mar 2008 Posty: 8 Skąd: Pyrzyce
Wysłany: 2008-04-24, 19:20
Dzięki Waszym wypowiedziom, największym prawdopodobieństwem jest to że mój dziadek służył w piechocie. Słów które przytoczyłem, na pewno był świadomy, pracował do śmierci (1952) i w okresie międzywojennym, dwa razy się żenił (pierwsza żona - moja babcia zmarła w 1933). Może dla tego mam tak małą wiedzę o dziadku.
Jest to swiadectwo nie z drugiej, ale z trzeciej reki, z pamieci praktycznie chlopca.
Dzisiaj juz sie ciezko sprawdzi, co naprawde powiedzial i co powiedziec zamierzal. Jedna z mozliwosci: bili (strzelali) pod katem (haubicy), i wyszlo z tego bili gontami
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach