Wysłany: 2005-02-23, 00:07Ziemia Franciszka Józefa
Ziemia Franciszka Józefa należy obecnie do Rosji, ale odkryta została przez ekspedycję austro-węgierską w roku 1873, która nazwała ją imieniem Cesarza. Ekspedycją dowodzili E. Payer i K. Weyprecht. Czy wie ktoś więcej na temat wyprawy i jej członków? I dlaczego, Holender jasny, stała się ona posiadłością rosyjską, a nie austro-węgierską (to co, że w większości jest pokryta lodem i że Rosja była najbliżej. Gdyby należała do A-W, mogłyby się one pochwalić choć jedną kolonią ). A w ogóle, to jaki interes miały A-W w wysyłaniu ekspedycji do Arktyki?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
interes mógł być jeden - prestiż w epoce kolonialnej...
przypuszczam ze z jej przynaleznoscia panstwową bylo tak - AW nie oglosily aneksji tego terytorium, bo zreszta nie bylo sensu, oprocz wspomnianego juz prestizu. pozniej ZSRR oglosil, ze wszystkie wyspy na polnocy od pewnej miejsca do pewnego miejsca nalezą do niego (z wyjatkiem kilku wysp, ktore historycznie nalezaly juz do np. Norwegii). i wten sposob jest to terytorium Rosji a nie Austrii (zreszta pewno i tak by Austrie tego terytorium po 1918 pozbawili)
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Niedawno dowiedziałem się o wszystkich szczegółach wyprawy z książce "Wy mnie jeszcze nie znacie" Mazana. Ale raczej nie przepiszę całego rozdziału... W każdym razie, wyprawa ta nie była finansowana przez rząd (tylko nieco wspierana), a poza tym A-W miały wtedy ważniejsze sprawy na głowie niż walkę o kawałek jałowej ziemi gdzieś na północy...
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nawet nie tyle o prestiż, co o zwykłą wyprawę naukową. Jej celem było przede wszystkim zbadanie tych okolic, prestiż Monarchii powiększał się tylko przy okazji. Choć zawsze można było się podlizać Cesarzowi i nazwać jakiś obszar jego imieniem... Podobno gdy Franz Josef się o tym dowiedział, od razu spytał się: "A ile to będzie kosztować?"...
A oto fragmencik ze Szwejka:
"Mówili, że Austria ma jakieś kolonie na północy - wtrącił Szwejk. - Jakąś tam Ziemię Cesarza Franciszka Józefa czy coś takiego...
- Tylko bez polityki, moi panowie - rzekł żołnierz z eskorty. - Bardzo ryzykowne mówić dzisiaj o jakiejś Ziemi Cesarza Franciszka Józefa. Nie wymieniajcie nikogo, to będzie lepiej...
- No, to popatrzcie na mapę - odezwał się jednoroczny ochotnik - a przekonacie się, że naprawdę istnieje ziemia naszego Najmiłościwszego Monarchy, Franciszka Józefa. Według statystki jest tam wyłącznie lód, ale rozwożą go po świecie łamacze lodów, należące do praskich lodowni... Jedyną przeszkodą są Eskimosi, którzy uniemożliwiają prace naszym organom miejscowym.
- Gałgany te Eskimosy, nie chcą się uczyć języka niemieckiego. (...) Ministerstwo Oświaty zbudowało dla nich, kosztem wielkich ofiar, szkołę, a przy budowaniu jej zamarzło pięciu architektów.
- Murarze ocaleli - wtrącił Szwejk - gdyż mogli się ograć od zapalonych fajek. (...) Teraz poślą tam niezawodnie wojsko, żeby Eskimosów nauczyło moresu. Rzecz prosta, że walka z nimi będzie bardzo trudna. Najbardziej przeszkadzać będą naszemu wojsku tresowane białe niedźwiedzie."
Dobre, nie?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
I dlaczego, Holender jasny, stała się ona posiadłością rosyjską, a nie austro-węgierską (to co, że w większości jest pokryta lodem i że Rosja była najbliżej. Gdyby należała do A-W, mogłyby się one pochwalić choć jedną kolonią Very Happy Mr. Green )
prawdopodobnie do 1924 roku Ziemia FJ była uznawana za terytorium AW - a wiec można uznać ją za kolonię, choć bezludną. około 1924 ZSRR anektował wszystkie ziemie w pewnych granicach (o czym już pisałem) na północy a wiec i Ziemie FJ.
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Ale w 1924 A-W już nie było... Czyli uznawali to za terytorium Austrii, które wszakże nie miała wtedy nawet dostępu do morza i w efekcie żadnego kontaktu z tym terenem? Bardzo wątpię.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
z formalnego punktu widzenia - tak! nie trzeba przecież mieć dostępu do morza, żeby utrzymywać flotę - np. Czesi mają swoją marynarkę, stojącą w Szczecinie
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
np. Czesi mają swoją marynarkę, stojącą w Szczecinie
Taaak?! Nic o tym nie wiedziałem! Ciekawe to, wiesz coś o tym jeszcze?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach