Osobny Sejm, osobna Korona, osobna proklamacja Króla, osobne prawa, osobny język urzędowy ( zresztą do I poł. XIX wieku była nim łacina ), inne przywileje szlachty,
Z wyjatkiem rodzaju wojska ( zreszta husaria byla nie tylko w wojsku austryjackim) to samo bylo w ziemiach korony sw. Waclawa. Albo dobrze nie znasz historie prawna Austrii ( w tym Korony czeskiej), albo czerpies tylko z wegierskich zrodl. Ostatnim koronowanym krolem czeskim byl Ferdynand V. (jako cesarz Austrii I.)
I co do oftopiicu, mysle, ze to nie jest offtopic, bo Palacký byl mianowany czlonkiem Panské sněmovny( Sejmu) Cislajtanii i tych spraw dotycza tez jego ksiegi i listy. Interesujace jest, ze jego Dějiny národu českého koncza sie rokiem 1526.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
bez żartów - czy Czechy miały osobne ciało ustawodawcze, poza sporadycznie zwoływanymi stanami o czysto dekoracyjnej roli? i co z tego,że Habsburgowie się koronowali na królów czeskich, skoro akt ten nie miał żadnej, nawet formalnej aprobaty,ze strony ciała przedstawicielskiego ( a miał taką na Węgrzech )? czy Czechy miały jakiekolwiek istotniejsze cechy prawne i ustrojowe, które by pozwoliły mówić o odrębności porównywalnej z węgierską?
_________________ Zatęsknicie za Cesarzem
za straussowską epoką c.k.
zatęsknicie za monarchą
co na ławce siedział w parku
bez obawy, bez obstawy jako tła
Koledzy,dla mnie kwestia dążności rozmaitych nacji do samostanowienia nie podlega dyskusji,samostanowienie jest niezbywalnym prawem świadomych społeczeństw.
Niezbywalne prawo? A skąd taki kategoryczny sąd, jeśli wolno wiedzieć? W Dekalogu chyba nic o tym nie ma.
Świadome społeczeństwa... A skąd się one biorą? Wybacz, ale mnie takie stwierdzenie trochę zalatuje "świadomością klasową".
Ładnie to widać na przykładzie "nowych" narodów, np. Słowaków - paru facetów wymyśla ideę, potem zakłada promującą ją gazetę, sztucznie kodyfikuje i unitaryzuje język i tak to idzie... Gdyby ich nie było, naród mógłby nie powstać.
A oczywista dziś zasada ustalania narodowości wg kryterium językowego 200 lat temu uznano by za idiotyzm. Ale właśnie z takiego założenia powstały z gruntu sztuczne i szkodliwe twory typu Czechosłowacji czy Jugosławii.
Roberto napisał/a:
Paradoksalnie, państwo zbudowane na feudalnych zasadach - jako zlepek terytoriów połączonych wspólną dynastią, na zasadzie dziedziczenia i małżeństw, przy czym podział na te terytoria był skutkiem tradycji historycznych a nie więzi narodowych, było może bardzo w tym pomyśle "nowoczesne".
No właśnie. Dla niemieckojęzycznego mieszkańca np. Moraw dużo bliższy był jego sąsiad mówiący po czesku niż np. Styryjczyk - choć mówili tym samym językiem. To taki przyczynek do tego, co pisałem wyżej.
To było naturalne - a nie chora idea abstrakcyjnego narodu w oderwaniu od tradycji państwowej i terytorialnej.
A w kwestii swobód - mało kto wie, że w czasie wojen napoleońskich językiem galicyjskich ułanów był... polski. Idea i praktyka germanizacji pojawiła się na szerszą skalę dopiero później.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Ostroznie z tymi sadami, bo to samo dotyczy takze Polski, zwlascza jej poludniowej polnocnej, zachodniej i wschodniej czesci. Jaki byl wynik plebiscytu tam, gdzie go przypusczono?
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 235 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-02-11, 20:57
Jestem niezmiernie ciekawy Pańskich wrażeń z tej podróży.A jeszcze bardziej ciekawią mnie tamtejsze cmentarze z WW,czy są i w jakim stanie?Czy możemy się spodziewać jakiejś publiukacji ?Pozdrawiam-unizenie.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2730 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-02-11, 21:32
F Machalica napisał/a:
CK Tiger napisał/a:
sztuczne i szkodliwe utwory
Ostroznie z tymi sadami, bo to samo dotyczy takze Polski, zwlascza jej poludniowej polnocnej, zachodniej i wschodniej czesci. Jaki byl wynik plebiscytu tam, gdzie go przypusczono?
No to co zostało z tej Polski ??? Geograficznie ujmując - środek... Pamiętam, jak pracując w archiwum, przez kilka lat chałturzyłem przy kwerendzie dotyczącej "polonii zagranicznej" (jakby mogła być polonia krajowa...) - m.in. obejmowała ona tereny Warmii i Mazur, Śląska. Poczucie narodowościowe, badane przed 1939r. było dość istotnym elementem - najczęściej pojawiały się tam określenia "tutejszy", narodowość Ślązak, Mazur, ale przynależność - do Polski... Bardzo splątane było to wszystko. Jeszcze jednym z wyróżników była religia. No i tu był cyrk. Tak naprawdę sami już nie wiedzieliśmy, o co w tym chodziło... Na szczęście interpretacja naszej kwerendy należała do historyków z UJ...
Jedno trzeba stwierdzić - rozdarcie tych ludzi było nieraz tragiczne, podziały w rodzinach, wsiach... Czasem żałuję, że nie rejestrowalem na własny użytek tych co ciekawszych dokumentów. Wszystkie karty z kwerendy (rejestrowaliśmy z dokładnością do dokumentu!) , prowadzonej przez kilka ładnych lat, znajdują się w UJ...
I to nie wspomniales Niemcow (bardzo licznych naprz w Bielsku, ale tez w okolicach Katowic ,i.t.d), Rusinow i dalszych. Wszystkie panstwa sukcesyjne byly sztuczne.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Ładnie to widać na przykładzie "nowych" narodów, np. Słowaków - paru facetów wymyśla ideę, potem zakłada promującą ją gazetę, sztucznie kodyfikuje i unitaryzuje język i tak to idzie... Gdyby ich nie było, naród mógłby nie powstać.
Słowaków ciężko nazwać "nowym" narodem, bo oni przecież istnieli. nie byli częścią żadnych innych grup narodowych, tyle, że nie mieli żadnej świadomości narodowej, bo nie mieli inteligencji! gdyby nie tych "paru facetów" to najprawdopodbniej byliby dzisiaj słowiańskimi Węgrami, ewentualnie niektóre grupy poczuwałyby się za Czechów. ale nie wzięli się znikąd - tylko ktoś musiał dać im "impuls" - podobnie było trochę z Czechami po wiekach germanizacji, podobny proces występuje na Białorusi (częściowo niedokończony) i obecnie wśród niektórych Ślązaków (do których mam zaszczyt się zaliczać).
CK Tiger napisał/a:
A oczywista dziś zasada ustalania narodowości wg kryterium językowego 200 lat temu uznano by za idiotyzm. Ale właśnie z takiego założenia powstały z gruntu sztuczne i szkodliwe twory typu Czechosłowacji czy Jugosławii.
ta zasada wcale nie jest oczywista - promują ją tylko pewne grupy etniczne dla własnych celów (bardzo popularna jest np. w Polsce, ale już nie w krajach zachodniej Europy). zresztą akurat narody w Jugosławii przecież nie miały jednego języka, tutaj bardziej podkreślano słowiańskość
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 284 Skąd: Stadt Danzig
Wysłany: 2008-02-12, 10:02
Pudelek napisał/a:
Słowaków ciężko nazwać "nowym" narodem, bo oni przecież istnieli. nie byli częścią żadnych innych grup narodowych, tyle, że nie mieli żadnej świadomości narodowej,
istnieli jako naród? -piszesz :Słowacy?), nie mając świadomości narodowej, bardzo ciekawe
_________________ "..generatio preterit, generatio advenit, nihilsque permanens est sub sole"
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 235 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-02-12, 11:02
Włodek napisał/a:
O, to będzie b. ciekawe. Mam nadzieję,ze przeczytam coś odbiegającego od wykładni powszechnej wśród historyków w krajach b.Ententy.
Ja bym powiedział tak,oczekuję publikacji "wywrotowej"odbiegającej od ogólnie przyjętych prawd "oczywistych" i wyznawanych. Spodziewam się że kilku historyków podniesie raban w obronie wytyczonej przed dziesięcioleciami ideologicznie poprawnej interpretacji faktów. Pozdrawiam-uniżenie.
Pudelek napisał/a:
Słowaków ciężko nazwać "nowym" narodem, bo oni przecież istnieli. nie byli częścią żadnych innych grup narodowych, tyle, że nie mieli żadnej świadomości narodowej,
istnieli jako naród? -piszesz :Słowacy?), nie mając świadomości narodowej, bardzo ciekawe
Laughing
napisałem, że istnieli i nie wzięli się z próżni. fakt, że ktoś nie ma świadomości narodowej, nie znaczy, że nie istnieje. można ich określić jako "tutejsi", "słowiańscy górale" itp., ale przecież te ziemie nie były puste i nie zasiedliły się z kosmosu w połowie XIX wieku.
jeszcze jedna sprawa - na terenach byłej Jugosławii jest grupa ludzi uznająca się za naród jugosłowiański. ponieważ według mnie narodowość jest pojęciem deklaratywnym, jestem skłonny uznać, że narodowość jugosłowiańska istnieje (ale nie słyszałem, żeby obecnie ktoś deklarował narodowość czechosłowacką!)
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 284 Skąd: Stadt Danzig
Wysłany: 2008-02-12, 12:13
Pudelek napisał/a:
można ich określić jako "tutejsi", "słowiańscy górale"
no i tak właśnie należałoby ich określać, a narodem zaczęli (!) się stawać tak, jak to opisywał CK Tiger.
Pudelek napisał/a:
według mnie narodowość jest pojęciem deklaratywnym,
to czasem moze prowadzic do abusrdu- jestem Portugalczyiem, a co?
lubię fado, język podobnie 'szeleści" jak ten, którego teraz używam..itp.
Wszelkie skrajności są w przypadku określania narodowości niebezpieczne- zarówno nadmierne przywiązanie do czynników obiektywnych (język, terytorium, kultura, rodzice, itp.), jako też i zupełne ich pomijanie.
A propos "narodu' jugosłowiańskiego:
Sowietyzacja poczyniła jednak pewne postępy -rozmawiałem na początku lat 90. w Mińsku z pewnym mężczyzną ok. 40. - jego ojciec - Gruzin skierowany przymusowo do Mińska w wieku lat 21 -ożenił się z córką Rosjanina i Białorusinki (a raczej, jak mówili:tutejszej). No i kim jestem -pytał melancholijnie, wot, sowiecki czeławiek.
_________________ "..generatio preterit, generatio advenit, nihilsque permanens est sub sole"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach