Wysłany: 2008-01-17, 19:1120 pułk piechoty Nowy Sącz
Poszukuję danych o 20 pułku piechoty z Nowego Sącza. Udziału wojsk na froncie bałkańskim, manerwy w Bośni, 28 czerwca pobyt wojsk w Sarajewie, walki nad Driną, powrót z frontu do Pragi.
Proszę o wszelkie informacje które pomogą mi zebrac bliższe dane o udziale mojego dziadka w I wojnie światowej.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-17, 20:27
Wielu z nas poszukuje podobnych danych. Zazwyczaj zaczynaliśmy od tego, że przedstawialiśmy te informacje, którymi juz dysponujemy. Łatwiej wtedy zacząć. Poza tym namawiam - zajrzyj na stronę, na której rejestrują się osoby, których przodkowie służyli w K.u.K.Armee... Adres strony : www.fahnen.republika.pl
Pozdrawiam i życzę powodzenia w poszukiwaniach!
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 183 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-01-17, 22:23
O zaiste, sławetne czyny popełnił ów pułk,którego to żołnierzem miał być pański dziadek.Czeka na Pana wielka niespodzianka,już może się Pan szczycić swoim przodkiem... ...ale puki co,zapraszamy na http://www.fahnen.republika.pl/ w celu podzielenia się swoimi informacjami,abyśmy z przeszłości wycisnęli co tylko się da!Mile widziana fotografia przodka z czasów służby w C.K.Armi.Pozdrawiam-uniżenie.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-17, 22:35
Dla zachęty skromny cytacik z biblii Nowakowskiego:
20 Galicyjski PP (20 IR) "Księcia Pruskiego Henryka", powstał 1681r, szef honorowy książę Prus Henryk od 1889r., święto pułkowe 27 czerwca WYSOKOW 1866, wyłogi makowoczerwone, guziki białe, okręg korpusu I Nowy Sącz, dyslokacja S, I, II Kraków III Nowy Sącz IV Bjelina. Przydział operacyjny I XV Korpus 12 48 Dyw. 24 11 G Bryg.
No i inne : "CWANCYGIERY", "DWUDZIESTAKI"
A przede wszystkim 86% Polacy.
Dziekuję bardzo za podpowiedź. Dziadek Franciszek BRONIEK pochodził ze wsi Jastrzębia koło Cięzkowic pow. tarnów. Służył w 20 pp w Nowym Sączu. Brał udział w manewrach w 1914 roku wojsk austro-węgierskich w Bośni a 28 czerwca był w Sarajewie. Po wypowiedzeniu wojny Serbii 28 lipca został skierowany na front. Brał udział w walkach nad Driną. Następnie brał udział w walkach w Bośni i Hercegowinie. Najczęściej w okopach przez kolejne lata Po wojnie trafił do Pragi i tam leczył się z malarii w lazarecie. Był tam kilka miesięcy. Wrócił w stopniu sierżanta z licznymi odznaczeniami i medalami do których były przypięte metalowe trójkątne znaczki z cyframi np. 5 co miało oznaczac 5 marek po wojnie zasiłku. Brak jest fotografii. Była książeczka wojskowa ale zaginęła. Dopiero teraz rozpocząłem poszukiwania jakichkolwiek informacji. Wszystkie podpowiedzi będą dla mnie cenne. Pozdrawiam
wszystkich forumowiczów Wiesław Złotek wzlotek@yahoo.pl
metalowe trójkątne znaczki z cyframi np. 5 co miało oznaczac 5 marek po wojnie zasiłku
Marka (M) byla waluta niemiecka, natomiast w AW se placilo koronami (K). Interesuja mnie te metalowe blaszki, z niczym takim sie nie spotkalem ani na fotografiach, ani w rzeczywistosci. Cos w rodzaju renty bylo do wojny placono tylko za Goldene i Silberne Tapferkeitsmedaille 1. Klase, ale przy ponownym udzieleniu sie zasilek? nie dzwigal.
I jeszcze - czy sierzant to feldwebel?
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wysłany: 2008-01-18, 08:5020 pułk piechoty Nowy Sącz
Przekazując informację bazuję na wiedzy syna Franciszka - Jana. Mam za mało wiedzy aby ocenić czy te blaszki ,jak zostało nazwane, były dodatkowym elementem wyróżnienia dziadka za udział w kampaniach. Otrzymał liczne odznaczenia /medale/ do których przyczepione były te blaszki z cyframi. Jeden z medali otrzymał za "odstrzelenie" serbskiego oficera. Pojęcie MARKA może być odpowiednikiem ZNACZKA, EMBLEMATU czy tp.
Pozdrawiam Wiesław
Tak, austro-niemiecki Feldwebel to polski sierżant.
Z marką się zgadza - czzasem mówi się u nas tak na znaczek, znak.
Niekoniecznie o walucie. Inna sprawa, ze do reformy Grabskiego w Polsce państwowym środkiem płatniczym były marki.
_________________ General der Infanterie Zulu Freiherr von Auffenberg.
Kommandeur der 4-ten K.u.K. Armee.
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 183 Skąd: małopolska
Wysłany: 2008-01-18, 10:35
Panowie-zdaje mi się że owe "marki' z numerami to mogą być kapeny.Jeśli zaś chodzi o rentę za odznaczenia to pewnie mowa o medalach za dzielność.Przez prawie dziewięcdziesiąt lat informacje różnie się" deformują".Panie Wiesławie proszę szukać fotografii po rodzinie,ona znacznie ułatwi poszukiwania.Pozdrawiam-uniżenie.
Inna sprawa, ze do reformy Grabskiego w Polsce państwowym środkiem płatniczym były marki.
Tak, ale te odznaczenia dotyczyly AW- nie Polski ( i zasilek? tez, po wojnie juz nie odnowiono jego zaplate). Mogly by to byc kappeny, ale z numerem jest znany , co wiem, tylko z czworka. I co te przymocowania do odznaczen?
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-18, 19:51
Zaraz, zaraz... Z tego, co widziałem w katalogach, to chyba na rzadko którym kappenie nie ma numeru, jak nie arabskiego, to rzymskiego... No tak, ale odbiegamy od tematu, czy nie? W pierwszej chwili myslałem o odznaczeniu za lata służby, ale blaszki przyczepione do wstążeczek... Prawdopodobnie, jak napisał omnibus, informacja uległa deformacji...
i medalami do których były przypięte metalowe trójkątne znaczki z cyframi np. 5 co miało oznaczac 5 marek po wojnie zasiłku
Jak rozumies napisanemu?
U medala za dzielnosc blaszka metalowa na wstazce oznaczala powtorne udzielenie, ale nie byl trojkatna, byl to tylko pasek na trojkatnej wstezce. Numer byl naprz. na medalu " za lata sluzbowe( na medalu , nie na wstazce). Istnieja te medale w rzeczywistosci, albo zostala tylko " opowiesc " ? Na wstazce mogly byc tez metalowe miecze albo metalowa litera K.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Ostatnio zmieniony przez F Machalica dnia 2008-01-18, 21:04, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2591 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-18, 21:40
F Machalica napisał/a:
U medala za dzielnosc blaszka metalowa na wstazce oznaczala powtorne udzielenie, ale nie byl trojkatna, byl to tylko pasek na trojkatnej wstezce. Numer byl naprz. na medalu " za lata sluzbowe( na medalu , nie na wstazce). Istnieja te medale w rzeczywistosci, albo zostala tylko " opowiesc " ? Na wstazce mogly byc tez metalowe miecze albo metalowa litera K.
Tak jak na polskim Virtuti Militari (jeszcze gwiazdki za rany),Krzyżu Walecznych, francuskich odznaczeniach za waleczność itd - u nas nazywano to "okuciem"... Ale tak naprawdę to nigdy nic z cyframi nie widziałem, a odznaczeń w swoim życiu przewaliłem sporo...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach