Pamiętacie co Szwejk mówił o cesarzu i o zabitym Ferdynandzie?
"Zobaczy pani Müllerowa, że się jeszcze dobiorą i do cara, i do carowej, a nie daj Boże i do naszego pana cesarza, kiedy tak obcesowo wzięli się do jego stryjaszka"
"Małżonkę Elżbietę przebili mu pilnikiem, potem zginął mu Jan Orth, brata jego, cesarza meksykańskiego, zastrzelili w jakiejś twierdzy przy jakimś murze, a teraz na stare lata zastrzelili mu stryjaszka"
"Zabiliście mi stryjaszka, to ja was też przez pysk zdzielę"
Zawsze zastanawiało mnie dlaczego w powieści Haska o Franciszku Ferdynandzie mówi się bez przerwy jako o stryju FJI chociaż akurat było odwrotnie. Niemożliwe by Hasek o tym nie wiedział.
Myślałem że to może błąd w tłumaczeniu że Hulka-Laskowski pomylił stryja z bratankiem. Może w języku czeskim te dwa słowa są podobne? Nie znam czeskiego to nie wiem.
Czytałem jednak kiedyś "Szwejka" po angielsku i tam było to samo tj. Ferdynand("it’s his Imperial highness, the Archduke Ferdinand, from Konopiště, the fat churchy one" wg pani Mullerowej) jako stryj.
Nasuwa mi się tylko jedno wytłumaczenie. FJI miał rzeczywiście stryja Ferdynanda(ów ograniczony umysłowo Ferdynand Dobrotliwy) i bratanka Ferdynanda. Jarosław Hasek po prostu pomylił jednego Ferdynanda z drugim.
Czy jest to możliwe? Czyżby Hasek był tak schorowany lub/i pijany gdy pisał "Szwejka" że pomieszały mu się Ferdynandy?
Trochę to dziwne ale nie uważałbym tego za niemożliwe.
z tego co czytałem w mojej wersji Szwejka (czyli ta wersja z przypisami oraz dopisanym zakończeniem) to Haszek popełnił ten bład specjalnie... nie wiem w jakim celu, ale podejrzewam, że chciał w ten sposób po raz kolejny dokopać dynastii Habsburgów
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Małżonkę Elżbietę przebili mu pilnikiem, potem zginął mu Jan Orth, brata jego, cesarza meksykańskiego, zastrzelili w jakiejś twierdzy przy jakimś murze, a teraz na stare lata zastrzelili mu stryjaszka
Interesujace jest, ze w tej kolei brakuje koronnego princa Rudolfa.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Jest. U Hulki-Laskowskiego(a stamtąd chyba Prochazka brał to zdanie) zdanie poprzedzające podane brzmi:
Weż pan na przykład taką rzecz: syna Rudolfa stracił w młodocianym wieku, w pełnej sile męskiej.
A tak do meritum kwestii poruszonej przez Prochazkę - z tego co wiem stryj to po czesku strýc, a bratanek to synovec.
Nie ma więc mowy o przejęzyczeniu. Haszek zatem albo celowo albo na skutek niedyspozycji(filipińska choroba?) pomieszał obu Ferdynandów.
Pewnie, ze celowo. W Pradze nie bylo mozna sobie pomylic lubionego bylego cesarza i ostatniego koronowanego czeskiego krola Ferdynanda V ( ktory byl powszechnie znany, bo po abdykacji tam wraz z zona zamieszkali i bywali publicznie widziani) z nastepca tronu, ktory nie byl nigdy nazywany Ferdynand, lecz Francisek Ferdynand, nawet dla odroznienia od pozostalych arc., ktorzy tez to imie nosili. Co do moich postanowien, dotyczacych arc. Rudolfa, Szwejka juz mam w czeskim oryginale, ale nie w polskim przekladzie. Dlatego czas od czasu reaguje na sprawy, ktore sa wlascicielom polskiej werzi znane na tyle, ze o nich nie pisza.
W czeskim strýc jest w polskim i wuj i stryj. Tak samo czeski nie rozroznia siostrzenca i bratanka- oboje znaczy synovec. I bratranec- to kuzyn ( jezeli cos w polskim poplatalem, to prosze mnie tolerowac.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Ostatnio zmieniony przez F Machalica dnia 2008-01-09, 13:28, w całości zmieniany 1 raz
To jest praktycznie wykluczone. Ferdynand V. zmarl w 1875 r., wdowa po nim ( byla cesarzowa ) w 1884 r. I jezeli taki blad w ksiazce pozostal, to na pewno bylo zumyselnie.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2814 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-09, 17:14
F Machalica napisał/a:
Szwejka juz mam w czeskim oryginale, ale nie w polskim przekladzie. Dlatego czas od czasu reaguje na sprawy, ktore sa wlascicielom polskiej werzi znane na tyle, ze o nich nie pisza.
W czeskim strýc jest w polskim i wuj i stryj.
Machalico! Masz już Szwejka w polskim przekładzie zapewnionego! Dostaniesz go niedługo, co w moim przypadku oznacza około 2 tygodni...
A z tym odróżnianiem wuja (brat matki)od stryja (brat ojca), to już teraz u nas niektórzy, zwłaszcza młodzi, nie bardzo wiedzą, że to jest jakaś różnica... to tylko taki offtopic...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach