Taaa... urzednikom sie wydaje ze to takie łatwe. Ze sproszą sobie popieprzeńcow, ktorzy za wasne pieniadze przejada pol kraju i odegrają dobre reko. Tak mozna robic z rekonstrukcjami II wojny, bo grup ceniacych sie bardzo, mniej i wogóle nie ceniacych sie (obsługujacych wszyskie imprezy) jest od groma. Ciekawe skad wezną Austro-Węgrów?
Poprzebieraja wojskowych? Plamiak, pałatka i kałasz?
Nie, dziękuję.
_________________ Hej!... powiadają Miemce, / że my cudzoziemce - / a my se Polacy, / Chłopcy Ostryjacy!...
Pozyjemy zobaczymy, jest szansa ze wreszcie sie cos w rekonstrukcji pierwszowojennej w Polsce ruszy, inna sprawa ze urzedasy faktycznie chyba nie wiedza na co sie porywaja, mam tego typu jazde za soba, byłem wspolorganizatorem rekonstrukcji dotyczacej wrzesnia 39 i wiem jak ten miód wyglada od podszewki, dosc powiedziec ze odbija sie nam (organizatorom) czkawka do dzis, ale do rzeczy nie wiem jak oni sobie to wyobrazaja bo grup rekonstruujacych Austrowegry praktycznie rzecz biorac nie ma ( jest Przemysl, ale to kropla w morzu potrzeb), to samo z armia carska, poza tym robienie rekonstrukcji za pomoca 10-20 osob na krzyz sprawdza sie przy rekonstrucji potyczki, a nie boju spotkaniowego dwoch armii kłania sie ciekawy scenariusz, profesjonalna pirotechnika, strzelajaca bron, wierne odtworzenie wygladu wojakow ...........chyba ze zaprosza grupy zagraniczne , ale to pociaga za soba spore koszty, a jesli jak znam zycie urzednicy z Krasnika wykoncypowali, ze zrobia sobie za tanie pieniadze reklame tyrystyczna, to tego typu podejscie zwiastuje raczej niewypal tego projektu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach