Akselbanty nosiło sie na lewej piersi , a u kawalerzystów te pętelkę widać na prawej i sprawia wrażenie ze sznury od kożuszka sa przez nip przeciagniete . Może to również należało do umundurowania i miało zapobiegać zsuwaniu sie kożuszka . Jak np. wałki na naramienniku piechura zsuwaniu karabina .
Dołączył: 02 Lip 2005 Posty: 264 Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2007-12-18, 16:53
A moze to jest zwykla plecionka do ktorej jest doczepiony gwizdek? Wydaje mi sie ze na obydwu zdjeciach widac male dekoracyjne gwizdki. Plecionki takie czesto spotyka sie na zdjeciach, i chyba byly tylko dekoracja?
Wydaje mi sie ze na obydwu zdjeciach widac male dekoracyjne gwizdki
I co odznaka? Bylo cos w rodzaju "scharfkawalerist"? Gwizdki uzywali dowodcy - i na tych fotkach nie jest wyszy stopniem, ktoremu by sie przyslugowal gwizdek.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Dołączył: 02 Lip 2005 Posty: 264 Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2007-12-18, 18:41
Mam w swojej kolekcji taka wlasnie plecionke z gwizdkiem. Gwizdek jest tak malutki ze nadaje sie najwyzej dla dzieci a nie dla dowodzacego w polu przy huku armatnim. Bardzo czesto na zdjecia trafiaja sie kaprale i zugfuhrerzy zaopatrzeni w takie plecionki z gwizdkami. U oficerow raczej sie tego nie spotyka.
Na reszcie cos znalazlem. Na zdjeciu z widokowki pokazane rozne rodzaje piechurow. Piechur trzeci z lewej ma typowy czerwony akselbant na lewej stronie piers i czerwona plecionke do odznaki na prawej. Ta sama plecionke do odznaki ma drugi z prawej saper, tylko w kolorze zielonym.
I teraz niewiem, zkopiowac obrazek tutaj czy do galerii? Dlatego o to pytam moderatora.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach