Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-25, 16:004 Galicyjski Pułk Ułanów
Ponieważ Klimasiewicz zwrazcał się do mnie o znalezienie informacji o tej jednostce, podaje to, co udało mi sie znaleźć w skromnej literaturze, którą mam na półce (Nowakowski,Baczkowski,Rydel).
Mam nadzieję, że uściślicie, poprawicie. Jednocześnie Klimasiewicz pytał, gdzie moiżna znaleźć materiały, dotyczące wojennych dziejów tej jednostki jak i 30 IR - cóż, obszernie odpowiadał na te pytania Infanterist (zwłaszcza w dziale poszukiwania), więc radzę pójść tropem postów Infanterista.
Nowakowski:
4 Ulanen Regiment - Galicyjski Pułk Ułanów "Cesarza".
rok powstania - 1813
święto pułkowe 18 sierpnia - urodziny Cesarza
czapka biała, guzy żółte
XI Okręg Korpusu
dyslokacja - S, I, II Wiener Neustadt, kadra -Lwów
przydział operacyjny: II,XI Korp., Dyw. 3 K, 4 K; Bryg. 17 K, 21 K.
% Polaków- 29%
szczególne przywileje: srebrna trąbka honorowa, na płomieniu złoty medal jubileuszowy szefa honorowego
inne- 65% Rusini
Baczkowski pisze, że "polsko-ukraiński charakter miał m.in. 4 pułk ułanów", przy tych proporcjach to raczej na odwrót...
Baczkowski: (P-jęz. polski, U-jęz. ukraiński)
1895 - P-31%, U-60%
1900 - P-29%, U-60%
1905 - P-36%, U-61%
1910- P-30%. U-66%
1914- P-29%, U-65% (Rydel przy tym roku podał 6% inni)
Zmiany garnizonów - wg Baczkowskiego 4 UR w latach 1894-1912 stacjonował w Żółkwi, dalej pisze, że w 1914r. we Lwowie stacjonował jeden szwadron tego pułku.
Właścicielem (szefem honorowym) pułku każdorazowo był panujący cesarz.
Baczkowski podaje także (str. 163), że świętem pułkowym 4 UR był dzień 3 lipca (bitwa pod Sadową 1866), co nie zgadza się z tym, co podaje Nowakowski. Czy jednostka mogła mieć dwa święta pułkowe ???
Dodatkowo z Rydla informacje o niektórych służących w tej jednostce oficerach:
Adam von Pietraszkiewicz (od 1913 generał major, sieroień 1914 dowódca Legionu Wschodniego). W 1898 służba liniowa na stanowisku dowódcy szwadronu w 4 UR we Lwowie.
Ernest von Poten (od 1900 generał major 10 Brygady Kawalerii, 1905 - feldmarszałek porucznik). W 4 UR objął funkcję dowódcy pułku od 10.04.1894 i pełnił ją przez 5 lat.
Stanisław Ritter von Ursyn-Pruszyński. Kadet w 4 pułku (Monasterzyska) od 1877 do 1883, awans na porucznika (1878) i nadporucznika (1883). Od kwietnia 1913 dowódca 17 Brygady Kawalerii w Wiedniu, od 1914 generał major. Od kwietnia do listopada dowodził 2 Dywizją Kawalerii, którą, wg opinii gen. Brudermanna, dowodził z wielkim powodzeniem na froncie wschodnim. Od maja 1917 feldmarszałek porucznik. Do październiak 1919 w armii gen. Hallera jako dowódca 8 Dywizji Strzelców. Dowódca Okręgu Generalnego Grudziądz do 1921r.
Maksymilian Ritter von Rodakowski. Od 16.X.1843 jako kadet w 4 UR. Jak pisze Rydel: " W 4 pułku ułanów, który w latach pokoju stacjonował na terenie Węgier, służył do 1858 i w ciągu tych lat awansował na: porucznika drugiej klasy (1844), porucznika pierwszej klasy i nadporucznika (1847), rotmistrza drugiej klasy (1849) i rotmistzra pierwszej klasy (1853). " Służył wyłącznie w linii. Kampania 1848 - w Italii, gdzie uczestniczył w tłumieniu powstania w Cremonie. 1849 walczył na Węgrzech (m.in. pod Temesvar).
Edmund Ritter von Zaremba (od 1916 w stanie spoczynku jako tytularny feldmarszałek porucznik). W 1906r. jako pułkownik objął dowództwo w 4 pułku ułanów stacjonującym w Wiener Neustadt. Od VI 1911 dowódca 11 Brygady Kawalerii w Krakowie w stopniu generała majora. Od kwietnia 1914 na czele lwowskiej 4 Dywizji Kawalerii na froncie, po miesiącu pozbawiony dowództwa, odszedł ze służby frontowej.
uzupelnie kolege Arta : czapka biala, guziki zolte, Spis oficerow i kadtow z r. 1909 jest na
http://www.mlorenz.at/Bewaffnete_Macht/06_Ulanen/schemat/UR_04_1909.jpg
I co jest interesujace- w tym roku u tego pulku sluzyl jako oberleutnant Prinz Konrad v. Bayern, koenigl. Hoheit. W r. 1914 pulk stacjonowal w Wiener Neustadt.
Wiecej o pulku tutaj:
http://www.kuk-wehrmacht.de/regiment/ulanen/u04.html
i tutaj:
http://www.franzferdinand.cz/cz/Cisarske-a-kralovske-vojsko/Jezdectvo/
Ani jedna z tych stron nie mowi o swiecie pulkowym, interesujace jest, ze pozostale pulki go maja. Sprawdzalem , czy pulki, ktorych byl wlascicielem cesarz, nie mialy jako swieto Dzien jego urodzin.Poki chodzi o IR No 1 Kaiser, ten mial swieto pulkowe nie w dzien urodzin cesarza, lecz w rocznice bitwy pod Trautenau ( Trutnov ), 11 dragonski Kaiser dzien, kiedy byl wtedy jescze erzherzog FJ mianowany wlascicielem pulku, 1.huzarski Kaiser dzien bitwy pod Custozza. I pulki tyrolskich jaegrow, noszace nazwe cesarza, miely swieto w rocznice bitwy pod Sadowa. Jedyny pulk, u ktorego tez nieznalazleml swieta, to 11. ulanski, wlasciciel car Alexander II, ciekawe dlaczego te dwa pulki i akurat u ulanow.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-25, 23:48
No i to, co mnie się podoba, a o czym piszą inni: terminologia - czapka, ułanka, tatarka, kurtka... Ślady starego polskiego nazewnictwa...
Jeśli chodzi o net - zazwyczaj go nie podaję, ponieważ wychodzę z założenia, że każdy, wpisując stosowne zapytanie, zawsze w jakichś googlach znajdzie...
A z tym świętem pułkowym... Za każdym razem inna data, bo każy cesarz miał innego dnia imieniny, więc może była jakaś data stała...
terminologia - czapka, ułanka, tatarka, kurtka... Ślady starego polskiego nazewnictwa...
To nie slady, to jest stare polskie nazewnictwo, tak jak stroj jest polski. Razem z hulanami przejeli nie tylko stroj, ale i nazwy. To samo z husaria - wegierskim rodzajem konnicy.
Troszeczke Cie poprawie, nie imieniny, lecz urodziny. Jak by to byly iminieny, to by swietowali najmniej raz w miesiacu, bo tylko imion chrzesnych mieli wedlug zwyczaju hispanskiego dosyc sporo.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-26, 07:40
Przepraszam... W części podstawowej napisałem "urodziny", skąd te imieniny... Dlaczego piszę "ślady", bo takich terminów w języku polskim było więcej, a te nieliczne weszły do wojskowej terminologii austriackiej (nie piszę austro-węgierskiej,bo to było jeszcze przed A-W).
Wiek: 35 Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 25 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-11-26, 22:45
Jestem pod wrażeniem.
O 4 UR wiem tylko, że walczył na froncie włoskim. Jeśli wierzyć strzępkom informacji powinni dotrzec tam przez Bałkany. Zamieszczony na fanen mój przodek był ranny po Ubine (mam nadzieję, że zgadza się pisownia).
Zresztą front włoski to również 30 IR. Posiadam zdjęcie członka rodziny prawdopodobnie właśnie z 30 IR podpisane okolice Genui 1915.
Właściwie to zastanawia mnie, że akurat Galicja walczyła na froncie zachodnim. Z kolei we Wrocławiu gdzie mieszkam jest piękny cmentarz żołnierzy włoskich. Jak sadzicie czy chodziło tu o odległość od domu aby zapobiedz dezercji?
W czasach nam współczesnych stosowano w wojsku metodę "daleko od domu", aby ograniczyć "lewiznę" czyli oddalenie się z jednostki. Taka analogia?
Wiek: 35 Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 25 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-11-26, 22:48
Art napisał/a:
dalej pisze, że w 1914r. we Lwowie stacjonował jeden szwadron tego pułku.
Art
prawdopodobnie to jest szwadron mojego pradziadka stryjecznego (na fanen Jan Klimasiewicz), ponieważ mieszkali pod Lwowem mozna spodziewać przynależności właśnie do tego szwadronu
Zamieszczony na fanen mój przodek był ranny po Ubine (mam nadzieję, że zgadza się pisownia).
A może chodzi o miasto Udine?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Drodzy Forumowicze!
Jak już zaznaczyłem w innym miejscu niniejszego Forum, jestem autorem pracy magisterskiej poświęconej obchodom austriackich świąt wojskowych w Galicji doby konstytucyjnej (lata 1867-1914). Myślę więc, iż mogę zabrać głos w dyskusji toczonej na temat 4 galicyjskiego pułku ułanów.
Na początek chciałbym się odnieść do podanego linku do niemieckojęzycznej strony poświęconej armii austriackiej. Otóż nie wykracza on w zasadzie poza to, co można znaleźć w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie, gdzie poczytacie o interesującym Was pułku w części pierwszej trzeciego tomu dzieła Alphonsa von Wredego (tytuł został zamieszczony na wspomnianej stronie). U Wredego, w różnych tomach, znajdziecie dane na temat każdego z galicyjskich regimentów. Od razu dodaję, iż informacji tych jest więcej niż w http://www.kuk-wehrmacht.de
Teraz przejdę do kwestii święta pułkowego, jaki 4 regiment ułanów posiadał. Nie wypadał on oczywiście 18 sierpnia, bo Panowie zainteresowani Austro-Węgrami powinni wiedzieć, iż tego dnia w całej monarchii obchodzono główne święto państwowe, czyli Kaisertag (tj. dzień urodzin Franciszka Józefa). Ów dzień był świętem pułkowym tylko w sensie, w jakim podał go Juliusz Stanisław Harbut w pierwszym tomie „Małego Rzymu”, gdy charakteryzował on armię rakuską w słowach: „Największym świętem wojskowym, pułkowym, osobistym, narodowym i omal rodzinnym był Kaisertag”. To było święto wszystkich poddanych, w tym także żołnierzy, a słowa autora dzieła poświęconego losom słynnej krakowskiej karmelitanki, Barbary Ubryk, odnosiły się do całości cesarskich sił zbrojnych. Czym innym były jednak właściwe święta pułkowe, które najpierw chciałbym ogólnie scharakteryzować. Otóż święta takie posiadały te regimenty, które odbyły w przeszłości walki z wrogiem zewnętrznym (nie świętowano zmagań z wrogiem wewnętrznym, np. z Węgrami doby Wiosny Ludów, czy wrogiem zewnętrznym reprezentowanym przez dużą społeczność mieszkańców cesarstwa, np. z Księstwem Warszawskim – Królestwo Piemontu traktowano inaczej ze względu na kontynuację jego państwowości w postaci zjednoczonej włoskiej monarchii, stąd święta nawiązujące do walk piemoncko-austriackich z roku 1848). Święta takie łączyły się z wybranym znakomitym zwycięstwem danego pułku (bataliony jegierskie posiadały podobne uroczystości) lub z klęską, ale taką, która ukazała heroizm jednostki. Spójrzmy zatem teraz na 4 galicyjski pułk ułanów. Mógł on śmiało nawiązać do czasów Wiosny Ludów, gdy jego żołnierze uzyskali aż 178 austriackich Medali za Dzielność (Tapfer-Keitsmedaille), w tym aż 17 złotych. Dla porównania w wojnie siedmiotygodniowej ogólna liczba tychże medali wynosiła 25, a złotym okazał się tylko 1. Problem polegał na tym , iż regiment ów wojował w latach 40 nie tylko z Włochami, ale i z Madziarami. Tym samym świętem pułku stała się rocznica bitwy pod Sadową, po której nawet Prusacy składali cesarskiej jeździe gratulacje bohaterskiej postawy.
Na koniec pragnę dodać, iż listę świąt pułkowych tworzono dopiero w czasach Austro-Węgier i to stopniowo, zaś znany Wam ich wykaz pan doktor Michał Baczkowski zaczerpnął z wiedeńskich archiwów (przedstawia on stan z roku 1914).
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-28, 07:46
Czyli Baczkowski podał dobrze, ale wobec tego czy Nowakowski się mylił? Piszesz, że Kaisertag był świętem ogólnopaństwowym - owszem, ale chyba dla tego pułku, którego cesarz był honorowym szefem, powinno być to święto szczególne...
Do Arte i innych Forumowiczów!
Kaisertag był świętem szczególnym w samym sobie. Czasami zdarzało się, iż obchód jubileuszu powstania danego pułku wyznaczano właśnie na dzień urodzin lub imienin Franciszka Józefa (albo w ich wigilię). Cesarz miał być wartością najcenniejszą po Bogu dla każdego żołnierza austriackiego i to wpajano ludziom służącym pod czarno-żółtymi sztandarami. Często powoływano się na to, co imperator powiedział o konkretnej jednostce, szczycono się jego pochwałami i z ogromną wdzięcznością przyjmowano słane przez niego telegramy okolicznościowe związane z danym obchodem. Łączenie Kaisertagu z jubileuszem pułkowym zawiera w sobie także element oszczędności, wszak nie musiano dwa razy wydawać pieniędzy na to samo. Urodziny i imieniny Franciszka Józefa wypadają latem, a zatem wtedy łatwiej o zorganizowanie polowej mszy świętej dla żołnierzy i ich rodzin, a także o zapewnienie im, a także mieszkańcom miast garnizonowych, rozrywek plenerowych w postaci uroczystych przemarszy prezentujących aktualną tężyznę wojskową (można było choćby zaprezentować najnowocześniejszy sprzęt), zawodów sportowych, publicznych koncertów orkiestr pułkowych, scen rekonstruujących chlubne momenty z historii pułku (np. efektowne szarże, walki piechotne w scenerii płonących zabudowań inscenizowanych przez pirotechników itp.) czy potańcówek pod gołym niebem.
Teraz chciałbym wrócić do samej historii 4 galicyjskiego pułku ułanów, aby ją uzupełnić, a także co nieco sprostować. Otóż należy raz jeszcze podkreślić, iż wojsko Austro-Węgier nie obchodziło walk z wrogiem wewnętrznym, gdy np. w Zalitawii można było świętować przewagi honvedów nad cesarskimi z roku 1849, a w Galicji tzw. „rok chwały” (zwycięstwa armii ks. Józefa Poniatowskiego z roku 1809) czy setną rocznicę śmierci Pepiego w bitwie pod Lipskiem. W tym właśnie kontekście należy spojrzeć na dzieje pułku, który Was zainteresował. Otóż walki z lat 1848-49 stanowiły pierwszy duży wkład militarny 4 regimentu ułanów i jako takie mogły podlegać obchodowi, ale nie podlegały. Święto wojskowe można było znakomicie połączyć ze śmiercią jedynego poległego w dziewiętnastowiecznych dziejach pułku jego dowódcy, czyli płka Carla von Zessnera, który oddał swe życie w bitwie pod Csorna. Wspominałem już o liczbie Medali za Dzielność zdobytych przez żołnierzy pułku w dobie Wiosny Ludów i wojny siedmiotygodniowej, ale popatrzmy dalej i porównajmy wykazy innych odznaczeń, tych przyznawanych oficerom. Wychodzi na to, że lata 1848-49 obrodziły czterema Orderami Leopolda, ośmioma Orderami Żelaznej Korony oraz trzynastoma Krzyżami Zasługi Wojennej. Dla roku 1866 ów wykaz obejmuje jeden Order Żelaznej Korony i pięć Krzyży Zasługi Wojennej (Orderu Leopolda nie przyznano). O czym świadczy to porównanie? O ofiarnej służbie pułku dla Habsburgów w trudnych latach Wiosny Ludów, gdy żołnierzy innych jednostek rakuskich często dezerterowali czy wręcz przechodzili na stronę wroga. Warto w tym miejscu też zwrócić uwagę na niektóre z postaci ułanów z pułku nr 4, odznaczonych w latach 1848-49, zwłaszcza w kontekście ich późniejszego udziału w wojnie siedmiotygodniowej. Wśród nich znalazł się przykładowo rotmistrz Emerich von Thurn-Taxis (z Wiosny Ludów wyszedł z Orderem Leopolda i Krzyżem Zasługi Wojennej), pod Sadową dowodzący dywizją kawalerii mającą osłaniać prawe skrzydło armii Benedeka (w świetle mojej wiedzy dywizja z zadania się nie wywiązała). Dwaj brygadierzy spod tej samej Sadowy – Carl von Boxberg i Johann von Appel – również w czasie Wiosny Ludów służyli w ułanach pułku czwartego. Pierwszy z nich jako rotmistrz otrzymał Order Leopolda i Order Żelaznej Korony, zaś drugi będąc nadporucznikiem uzyskał Krzyż Zasługi Wojennej (jedyny Order Żelaznej Korony, zaliczony w roku 1866 na konto 4 regimentu ułanów, przypadł właśnie jemu, gdyż figurował on w randze pułkownika na liście oficerów jednostki, choć sam dowodził brygadą z tym pułkiem nie związaną). Wśród oficerów interesującego Was pułku, odznaczonych w dobie Wiosny Ludów, znalazł się też Polak, rotmistrz Maksymilian Rodakowski (ten pan z okładki książki Jana Rydla „W służbie cesarza i króla”), brat znanego malarza Henryka Rodakowskiego. Otrzymał on wówczas Krzyż Zasługi Wojennej. W roku 1866 płk Rodakowski poprowadził pod Custozzą brawurową szarżę 13 galicyjskiego pułku ułanów, która położyła fundament pod zwycięstwo armii austriackiej nad wojskiem włoskim, co zyskało regimentowi jego święto pułkowe, a samemu Maksymilianowi Order Leopolda (zwierzchnik Rodakowskiego, płk Ludwig Pulz, niezbyt identyfikujący się z czynem galicyjskich ułanów, otrzymał za ów wyczyn podwładnych Order Marii Teresy). Dodam tylko, że 13 regiment był nasycony niedawnymi powstańcami styczniowymi, z których jeden, por. Zygmunt Longchamps de Berier (Polak ze Lwowa – rodzina miała francuskie korzenie, stąd takie nazwisko), podczas szarży ocalił życie Rodakowskiemu (powstaniec roku 1863 został za to uhonorowany Orderem Żelaznej Korony). Jako ciekawostkę mogę podać liczbowy wykaz odznaczeń owego regimentu w wojnie roku 1866, tak abyście mogli go porównać z podobnym wykazem dla pułku nr 4. Otóż ułani z trzynastki uzyskali: 1 Order Marii Teresy (Pulz obok funkcji dowódcy brygady pełnił też oficjalnie obowiązki komendanta regimentu wchodzącego w jej skład), 1 Order Leopolda, 6 Orderów Żelaznej Korony, 9 Krzyży Zasługi Wojennej oraz 59 Medali za Dzielność (8 złotych, 17 srebrnych i 34 brązowe).
Chciałbym w tym miejscu podać także odnośnik do biogramu Ottona von Scholleya, w roku 1866 dowodzącego 4 galicyjskim pułkiem ułanów (znajdziecie tam m. in. informacje o stratach, jakie pułk ten poniósł w walkach z Prusakami):
http://www.austro-hungarian-army.co.uk/biog/scholleyotto.htm
Na koniec wreszcie chciałbym sprostować część z tego, co pojawiło się o regimencie nr 4 na stronie:
http://www.kuk-wehrmacht.de/regiment/ulanen/u04.html
Mam na myśli ilustrację przedstawiającą rzekomego podoficera pułku czwartego w bitwie pod Custozzą. Otóż regiment ten nie walczył na froncie włoskim, więc podpis jest mylny. Sama postać tam przedstawiona jest wzorowana na ilustracji zaczerpniętej z ospreyowej książki Darko Pavlovicia („The Austrian Army 1836-66 (2) Cavalry”). Osprey ten nader enigmatycznie umieszczono w bibliografii zamieszczonej na owej stronie. Darko Pavlović, autor tekstu i ilustracji, przedstawił m. in. sylwetkę porucznika ułańskiego pułku nr 13, który bił się pod Custozzą, o czym już dobrze wiecie. Sylwetkę postaci i konia przerysowano na wspomnianej stronie, dodając tło i zmieniając niektóre szczegóły (np. zamieniono kolor czapki z czerwonego na biały, tak aby malunek pasował do jednostki nr 4). W rezultacie jednak mamy do czynienia z pomieszaniem pojęć, bo podpis pod ilustracją wspomina Custozzę, gdzie żołnierze regimentu czwartego nie walczyli, a na ramiona rzekomego podoficera spływa biała chusta, przywodząca na myśl filmowe obrazy wojaków Legii Cudzoziemskiej sunących przez piaski Sahary. Otóż chusty takie nosili kawalerzyści austriaccy bijący się pod upalnym italskim słońcem (np. chłopcy z regimentu trzynastego), bo trzeba pamiętać, że pod Custozzą niejeden rakuski piechur wdrapując się na tamtejsze wzgórza padał rażony udarem słonecznym. Pisaliście też o polskim nazewnictwie mundurowym, więc warto, abyście wiedzieli, iż typ czapki, jaki widzicie na obrazku, zwano Tatarka lub Conföderatka (pojęcie Czapka stosowano do typu innego).
4UR (4 Galicyjski P. Ułanów ” Cesarza”) w czasie Wielkiej Wojny zaliczył bardzo interesujący i trudny szlak bojowy.
I. 4UR (6) początkowo w składzie 17 KBrig ( Brygada Kawalerii, dow. GM.
S.R.v. Ursyn-Pruszyński) w 3 KD ( Dywizja Kawalerii, dow. A.v. Brudermann), X Korpus,1 Armia gen. V. Dankla ( Front Rosyjski) :
1. Bitwa pod Kraśnikiem, 23 - 25.08.1914.
2. Bitwa pod Lublinem, 26.08. – 1.09.1914.
3. Odwrót w kierunku na połud., od Lublina i za rzekę San, 7 – 9.09.1914.
4. Kampania wojenna w widłach Sanu i Wisły i nad Sanem, 6 – 8.10.1914.
5. Bitwa pod Dęblinem (Iwangorod), 22 - 26.10.1914.
6. Bitwa pod Częstochową, 16 -28.11.1914.
7. Pościg od strony północnej za wojskiem rosyjskim po bitwie pod Limanową -
Łapanów, 15 – 18.12.1914.
8. Kampania pod Tomaszowem, 19 – 31.12.1914.
II. W składzie Grupy Armijnej Woyrscha, Kps. Gallwitz, 2 Armia 23.01. – 13.02.1915.
III. W składzie 17 KBrig i potem w 10 KBrig, zawsze w 3 KD i w 7 Armii Pflanzer Baltina
( Front Rosyjski):
1. Kampania nad Dniestrem, 14 – 19.07.1915.
2. Ofensywa we Wsch. Galicji, 26.08. – 6.09.1915.
3. Bitwa nad rzeką Sereth, 6 – 12.09.1915.
4. Obrona przed Ofensywą Rosyjska pod Łuckiem, 13 – 24.09.1915.
5. Kampania we Wsch. Galicji i na Bukowinie, 15 – 24.06.1916.
6.Bitwa pod Kołomyją, 24.06. – 6.07.1916.
7.Kampania – Jablonica, 6 -11.07.1916.
8.Kampania w Karpatach, 16 – 27.07.1916.
9.Karpaty - Korosmezo, 13 – 15.08.1916.
10.Kampania w Karpatach na przełęczach: Tatarskiej i Pantyrskiej,21 –
24.08.1916.
11. Kampania pod Rafajłową i na przełęczy Pantyrskiej, 28.08. – 14.10. 1916.
IV. W składzie 17 KBrig (dow. Kirsch), 3 KD (dow. GM. Kopecek), XXI Korpus, w 1 Armii- Rohra ( Front Rumuńsko-Rosyjski):
1. Kampania w Siedmiogrodzie (Transylwania), 3 – 18.11.1916.
2. Udział w odparciu Rosyjsko – Rumuńskiej ofensywy letniej,22 –
29.07.1917.
3. Kampania na Bukowinie, 08.1917.
V. W składzie 17 KBrig i 5 KBrig, 3 KD, Grupa Conrada, 04.1918. XXI Korpus, dow.
Lutgendorf, 10 Armia, dow. FM. Krobatin ( Front Włoski):
1. Bitwa na Hochflache der Sieben Gemeinden i Grappagebiet, 15 –
19.06.1918.
2. Meuterein, 10.1918.
3. Sieben Gemeinden, 1 – 2.11.1918.
4. Trient – Niewola, 3.11.1918.
Dane wg.
(1). „Osterreich - Ungarns Letzter - Krieg 1914-1918“.
(2). John Dixon-Nuttal: “ The Austro-Hungarian Army 1914-1918, For Collectors of Its Postal Items” Easthourne 1990-1993, Great Britain.
Pozdrawiam i zachęcam do rejestracji w Serwisie (www.fahnen.republika.pl ).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach