Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2442 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-24, 23:43
Jak widzisz, sparwa nie jest taka prosta. Na Forum już pisano o kosztach kwerendy w Wiedeńskim Kriegsarchiv... Jakieś w "ojro" straszne sumy... Dla nich niewielkie... Proponuję Ci - wstaw przodków na Fahnen, może coś podziałamy!
Polecam także Rydla i Baczkowskiego...
No i poszukiwania, poszukiwania - może jednak byśmy się zorganizowali, liczę na to, że poza w tej chwili 20 osobami na Fahnen, ta ilość wzrośnie. Ale to jeszcze muszę poczekać, żeby ziściły się moje mrzonki...
Poki chodzi o Landsturm regimenter, to do dzisiaj nie znalazlem system ich uzupelnienia, podobno byli uzupelniani z korpusow, ale tam byli wcielani starszy wiekiem, ktorzy odbyli 3 letnia sluzbe zasadnicza, byli 9 lat w rezerwie wspolnej armii i dwa lata w rezerwie Landwehr i przekroczyli wiek dla sluzby w Landwehr.
Kiedy sluzyli w piechocie, to mogli tez byc wcieleni do jednego z batalionu Jaegrow, z Galicji wchodzil w gre 4,13., i mozliwie 30 FJB:
http://www.franzferdinand.cz/cz/Cisarske-a-kralovske-vojsko/Pechota/ i szukac polní myslivecké prapory, ktore byly uzupelniane z poszczegolnych korpusow.
Teraz sprawa w tym, jaki byl obszar poszczegolnych uzupelniajacych powiatow, gdziesz na niego natrafilem, musze to poszukac.
W Galicji mieli powiat uzupelniajacy te pulki piechoty armii wspolnej:
13 Krakow, 20 Nowy Sacz, 24 Kolomyje, 30 Lwow, 40 Rzeszow, 45 Sanok, 55 Brzezany, 56 Wadowice, 57 Tarnow, 58 Stanislaw, 77 Sambor, 80 Zloczow, 89 Grodek Jag., 90 Jaroslaw, 95 Czortkow.
Wazne jest, ze z jednej wsi ( miasta) sluzyli u tej samej jednostki ( dotyczylo piechoty), i wtedy wystarczy kartka ( feldpostkarte) innego clowieka z tej miejscowosci (nie dotyczylo to oficerow i kadet-aspirantow).
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Jak się bawimy w hipotezy to pozwolę sobie umieścić jeszcze jedną.
Może ten skrót to nie był 2pip a 2plp co oznaczałoby 2 pułk Legionów Polskich. Pułk ten wchodził w skład II Brygady Legionów która po kryzysie przysięgowym należała do Polskiego Korpusu Posiłkowego. Korpus ten został rozwiązany gdy Haller pod Rarańczą przeszedł na drugą stronę a pozostali żołnierze Korpusu wcieleni do armii austriackiej i wyslani na front włoski. To by się mniej więcej zgadzało z tym co zostało powiedziane o dziadku kol. Jerzego Ciszewskiego.
Ale oczywiście to tylko hipoteza.
koledzy poszukiwacze, otóz mój dziadek urodził sie 12 października 1889 roku w Sopotni Wielkiej k.Żywca. Skanu na razie nie mam, ale to co ja biorę za "i" a Wy za "L" jest wysokosci małego "I" bez kropki. Sprawdzam pisownię kancelisty który wypełniał książeczkę i widze , ze pisał jak mu sie podobało i litera "e" była wąska jak kreseczka "I".
Nie pamietam by ktos wspominał o udziale dziadka w polskojęzycznych oddziałach, ale musze jeszcze popytać.
ksiązeczka została wystawiona przez Panstwową Komende Uzupełnień w 1923 roku w Bielsku-Białej, ale na stronie 10 pisze, ze dziadek pobrany został do wojska odrodzonej Polski w 1920 roku w Wadowicach bo tam znajdowała sie PKU. Odbywało sie to tak, ze komisja jechała w teren i na miejscu, w tym przypadku w Jeleśni zbierała poborowych i oceniała ich przydatność. Pieczątka o przydatności była uzupełniona datą i nazwą miejscowości , w tym przypadku Jeleśnia.Prawdopodobnie mogło też tak być w czasie poboru w 1914 roku.
Dołączył: 02 Lip 2005 Posty: 256 Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2007-10-25, 15:15
Apropo przydzialu do Landwehry/Landsturmu. W swoich wspomnienia polski “jednoroczniak” z 32 pulku Landsturmu przedstawil to mniej wiecej tak. Po zmobilizowaniu wyladowal w koszarach w Nowym Saczu, gdzie odbywal sie przydzial do kompanii marszowych. Poniewaz, nowo sadecki 32 pulk Landwehry w tym czasie, koniec 1916 roku, stal na froncie wschodnim ktory byl bardzo spokojny, nie bylo potrzeby formowania dla niego kompanii marszowych gdyz straty byly male. Natomiast 32 pulk Landsturmu, bedacy w skladzie 106 Dywizji Piechoty, ktora byla zaangazowana w ciezkie walki na froncie wloskim, ponosil bardzo duze straty i wymagal natychmistowego uzupelnienia. Dlatego wszystkich nowych zolnierzy wyslano jako uzupelnienia na front wloski do 32 pulku Landsturmu. I w ten sposob nasz 18 letni "jednoroczniak" zostal landszturmista
Duzo zalezalo tez od szczescia i znajomosci. W innych wspomnieniach znalazlem wzmianke ze niemiecki sierzant od saperow, w ramach rewanzu za uratowanie zycia, zalatwil Polakowi przydzial do szkoly spawaczy w Wiedniu, gdzie ten spokojnie doczekal konca wojny, podczas gdy reszta jego kolegow wyladalowala na froncie wloskim.
Dlatego ciezko czasami jest odtworzyc szlak bojowy danej osoby, zwlaszcza jesli sie zna tylko miejsce urodzenia, gdyz czasami przydzial zalezal, od “ukladow”, znajomosci lub poprostu zolnierskiego szczescia.
A z jakiej okazji na froncie nagradzano medalem o następujących napisach
To jest karolinski wariant starej Tapferkeitsmedaille - medala za mestwo - zalozonej przez Josefa II jako medal dla dla szeregowych i podoficerow - patrz naprz. http://ah.milua.org/awords/medall/bm.htm . Pozostaly zmiany, wprowadzone jego poprzednikami. Nadal istnial on w 4 stopniach?, wprowadzonych przez FJI- zloty ( goldene Taperkeitsmedaile), duzy srebrny ( silberne Taferkeitsmedaile I.Klasse), maly srebrny (silberne Taferkeitsmedaile II.Klasse) i brazowy. Ponowne udzielenie wyznaczono paskami z stali nierdzewnej na wstazce.
Natomiast za Karola I wprowadzono wariant dla oficerow - na wstazce jest litera K. Z udzieleniem pierwszych trech stopni polaczono miesieczna rente ( nie dotyczylo oficerow).
Tytulatura zwykla: Z Bozej milosci (I.D.G.) Cesarz Austrii (IMP. AVST), Krol Czeski (REX BOH) i Apostolski Krol Wegierski (et APOST. REX HUNG) etc,etc. W formie zupelnej ta tytulatura mozno znalesc na dokumentach oficialnych ( Ustawy, dekrety oficerskie i inne).
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wysłany: 2007-10-30, 18:44poszukiwanie jednostki wojskowej
dziękuję za wyjaśnienia, mam ten medal ale jest bez wstążki no i bez ksiażeczki.Biorac pod uwagę pedanterię biurokratów wojskowych, gdzieś jest spis wszystkich osób kŧórym za odwage ten medal przyznano.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2442 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-30, 19:02
Medal był nadawany już pośmierci Najjaśniejszego Cysorza FJI, więc już wtedy tak bardzo bym w tą biurokrację nie wierzył... Pewnie w Kriegsarchiv w Wiedniu maja spisy odznaczonych, ale czy wszystkie i kompletne ? Kwerendy - czytałeś zapewne ile kosztują... No i oczywiście zapraszam na nasza stronkę www.fahnen.republika.pl - może zdecydujesz się coś na niej umieścić ?
Medal był prestiżowym odznaczeniem przeznaczonym dla podoficerów i szeregowych cesarskiej armii , wyróżniających sie na polu bitwy . Wyróżnieni „Medalem za Dzielność” mieli prawo do dożywotniej renty . Musiała zatem istnieć jakaś ewidencja wyróżnionych wyższymi stopniami odznaczenia .
Od roku 1914 jej wysokość była ustalona na : za „Zloty Medal”- 30 koron miesięcznie , za „Srebrny pierwszego stopnia”- 15 i za „Srebrny drugiego stopnia”- 7,5 . Nie posiadali tego prawa wyróżnieni”Brązowym Medalem”. Powtórne przyznanie medalu nie powodowało zwiększenia renty .
Po śmierci starego cesarza pod koniec 1916 r. wynikła konieczność zmiany medalu . Wspomniana wyżej wersja została opublikowana 4 kwietnia 1917 r.
Od 15 września 1917 r. 'Zloty” i „Srebrny Medal” można było przyznawać oficerom . Oficerom renta za medale nie przysługiwała .
Do polowy 1918 r. wydano ok. 950 tys „Brązowych Medali” , 384 tys „Srebrnych drugiego stopnia” ,143 tys „Srebrnych pierwszego stopnia” i 3700 „Złotych”
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2442 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-30, 20:27
Nie wiem, niestety (pewnie jerry wyjaśni) czy w naszej armii istniał zwyczaj publikowania dzienników rozkazów z listami odznaczonych. To by ułatwiało poszukiwania i napewno było tańsze niż kwerendy archiwalne...
No i nie widziałem tego odznaczenia, o którym pisze jerzyciszewski... pewnie jak zwykle moje stare, ślepe oczy coś przegapiły...
Jerry : opis metalu: krzyz czerwono bialy, na nim Orzel w koronie i pod jego nogami data 1915. Ostatnio sie z takim spotkalem na Aukro. Co to moze byc? Fotografie moge przyslac na mail.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2442 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-30, 21:36
Widziałem, ale to odznaka pułkowa. Nie interesowałem się nimi, ale można sprawdzić, są katalogi polskich odznak pułkowych. Nie można też zapominać, że ostatnio odznaki nawiązywały do odznak przedwojennych. No i o tym, że swego czasu matryce oryginalnych przedwojennych odznak ocalały i kilku facetów (niektórzy zapewne słyszeli o słynnym niezbyt świętej pamięci Maksie...)puściło w obieg kopie z oryginalnymi puncami, oryginalnie sztancowanymi nakrętkami, nawet sprowadzili calowe gwintowniki... Można je odróżnić po przygotowaniu podłoża pod emalię i tym,że przedwojenne mają emalię piecową, a te powojenne emalię na zimno... Ale kto zaryzykuje odbicie emalii, żeby to sprawdzić...
Jeśli i mnie przyślesz na maila tę fotkę, postaram się znaleźć. A tak nawiasem, Machalico, czy interesują Cię polskie odznaki pułkowe ???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach