Wysłany: 2007-10-23, 21:19Mogily i pomniki zolnierzy, poleglych w wojnie 1866 w Oswiec
Kiedy sie od kolegi Argo dowiedzalem o istnieniu tych mogil, przyslalem pytanie do czeskiego Komitétu pro udržování památek z války roku 1866, w ciagu godziny sie do mnie odezwal wiceprezes z tym ze o istnieniu pomnika wiedza, natomiast nie wiedza o jego miejscu i wspoczesnym stanie. Po przyslaniu linkow i foto od kolego Argo mnie poprosil o zalatwienie bardziej szczegolowych informacji i fotografii, bo chca uzupelnic swoja dokumentacje. Czy moze ktos z okolic Oswiecimia pomoc ?
To o nich i ich pracy: - http://komitet.1866.cz/ -
http://1866.cz/koncepce/Koncepce.htm - tam sa opisy i mapy.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Czesc panie Machalica, dokopalem sie do owego artykulu dotyczacego walk pod Oswiecimiem w 1866 roku i szykuje na jego podstawie male opracowanie, a co do mogil, mysle ze do dwoch tygodni ( mam w tamtej okolicy nieco rodziny) powiniem tam byc i uwiecznic stan obecny. Fotki ktore zaprezentowalem pochodza z przed dwoch - trzech lat.
Co do Rajska byla tam rowniez dosc solidna bitwa, jak wynika z tego artykulu, z szarza kawalerii przy wsparciu artyleryjskim, ale na temat pomnikow. ani pochowkow z tego rejonu nie mam zadnych informacji, a jedyny pomnik jaki tam kojarze dotyczy walk z 1939 roku.
Dziekuje bardzo, pisalem do pana, ze sie mi odezwal wiceprezes tego stowarzyszenia, link do ich stron i prac dalem powyzej, na ich stronach sa interesujace opisy i mapy poszcegolnych bitw r. 1866 ( Polnocnej armii ). Kol. Plettenberga bedzie mozliwie tez interesowalo, z jakich srodkow financuja swoja dziajalnosc i naprawy pomnikow, i to tam jest opisane - przewaznie z grantow MO.
Moge panu prezesowi odpisac, ze fota beda? I co tego pomnika w Rajsku dotyczy, pewnie sie myle, przeciez to juz wiecej niz 10 lat.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Dzien dobry, prezes prosi o nastepujace:
Idealne miec fotografie pomnika ze wszystkich czterech stron, detaile napisow i rzezb. Tez wymiary pomnika i jego sytuowanie na cmentarzu ( oddzial, nr i t.p). Napisy mozliwie tez opisac. Ciekawe, gdzie sa pochowani ci pozostali polegli. Dziekuje bardzo
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Dobra, zanim uwiecznie fotograficznie panu Machalicy i Komitetowi 1866 pomnik i mogile z walk 1866 roku w rejonie Oswiecimia, co jak sadze nastapi juz wkrotce, (chyba ze ma ktos blizej i moze tego dokonac szybciej) kilka slow moze o tym skad te mogily sie tam w ogole wziely.
Ponizej krotkie treszczenie co to takiego sie tam wtedy stalo.
Bitwa pod Oswiecimiem 27.06.1866
Około godziny 6 rano granice na Wisle w rejonie Oswiecimia przekroczyly dwa pulki pruskiej kawalerii i jeden pulk piechoty, które rozdzielily się nastepnie na dwa zgrupowania, Jedno zgrupowanie, ( glownie kawaleria) uderzylo pod Rajskiem na posterunki stacjonujacych tam wówczas pododdzialow austriackiego 1 pulku ułanow, Austriacy milo zdecydowanej przewagi liczebnej Prusakow przeprowadzili dosc karkołomna szarze i przy wsparciu wlasnej artylerii odrzucili pruska kawalerie na pozycje wyjsciowe.
Jak miały pokazac wydarzenia pozniejsze , rajd pruskich kawalerzystow na Rajsko miał najprawdopodobniej stworzyc wrazenie proby oskrzydlenia Oswiecimia i odwrócic uwage od własciwego celu pruskiego ataku, czyli proby opanowania dworca kolejowego w Oświecimiu
Druga grupa Prusakow skladajaca się z pulku piechoty i pulku kawalerii przeprowadzila natarcie na rejon wezla kolejowego, w odpowiedzi dowodzacy obrona austriacki pulkownik Ziegler rzucil do walki oddzial austriackich ułanow, który niemalze w ostatniej chwili powstrzymal szarze pruskich kawalerzystow w rejonie stacji kolejowej, w walce zginęło wielu kawalerzystow austriackich miedzy innymi ich dowodca rotmistrz von Lehmann ugodzony pika w głowe, ale ich poswiecenie dalo czas niezbedny na obsadzenie dworca przez cztery kompanie 57 pulku piechoty, które zgodnie z rozkazem Zielglera mialy utrzymac zajete pozycje za wszelka cene.
Jako wsparcie obroncow dworca kolejowego, Ziegler, polecil ustawic 4 armaty w rejonie ówczesnego urzedu celnego, a nastepne dwie lecz wiekszego kalibru na wgorzu zamkowym, skad skutecznie utrudnialy Prusakom wszelkie proby oskrzydlenia pozycji obroncow rejonu dworca kolajowego.
Pulkownik Ziegler stworzyl na wieży zamkowej pukt obserwacyjny, aby orientnowac się na bierzaco w sytuacji na polu walki i zatelegrafowal po posilki, gdyz sytuacja zaczela się robic krytyczna, mimo silnego wparcia artyleryskiego Prusacy zaczeli spychac piechurów 57 pulku piechoty z ich pozycji i wyglądalo ze opanuja teren stacji kolejowej, malo tego obu stronom zaczelo powoli brakowac amunicji i dawalo się we znaki zmeczenie.
Kryzys przelamalo dopiero przybycie w godzinach południowych austriackich posiłkow z rejonu Zabrzega i Babic, Prusacy wobec grozby calkowitego wyczerpania się amunicji, zmeczenia i wobec pokazania się na polu walki swiezych austriackich odwodów, rozpoczeli odwrot w strone granicy, poscig za nimi podjela austriacka kawaleria, lecz nie uzyskala wiekszych sukcesow. Walki wygasly w poznych godzinach popołudniowych.
Reasumujac była to bitwa dla armii austriackiej zwycieska, utrzymano miasto i linie kolejowa i co najwazniejsze nie dopuszczono do opanowania i zniszczenia przez Prusakow infrastruktury kolejowej w Oswiecimiu, lecz nie mogla ona rzecz jasna odwrocic losow calej kampanii, przegranej przez Austrie.
Tyle tak na szybko w bardzo duzym skrocie.
Pozdrawiam
Do Argo: super, dziekuje. Chcialem zapytac, czy chodzi o Zabrzeg kolo Czechowic - Dziedzic? Babice - to napewno pod Krakowem. Znaczy, ze sciagali posilki z obuch dwuch stron? I drugie pytanie. Moge ten artykul przeslac do Komitetu? Bo przeciez prawa autorskie. Patrzylem na ich spis pol walki, pomimo terenow bylej Czechoslowacji tam sa trzy albo cztery miejsca w Niemczech ( wedlug mnie boje prusko- saskie ), lecz o Oswiecimie czy Rajsku ani slowo. Moim marzeniem jest, ze by komitet wsparl swoimi doswiadczeniami stowarzyzenie Crux Galiciae.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Witam
sprawa pierwsza, tak sadze choc pewnosci nie mam, ze chodzi jednak o ten Zabrzeg ( kolo Czechowic-Dziedzic) i faktycznie wyglada to tak, ze sciagali posilki z obu stron, co w sumie wydaje sie byc logiczne, gdyz zapewne caly odcinek graniczny byl wowczas w sytuacji wojennej obsadzony wojskiem.
Sprawa druga nie widze problemu choc byloby milo gdybys panie Machalica zaznaczyl ze to mojego autorstwa ....nie bede dochodzil tantiem .... no dobra nie do konca mojego, tekst zostal opracowany na bazie moich prywatnych notatek i artykulow w lokalnej prasie, w zwiazku z tym moga sie tak wkraść pewnie niescislosci, ktore jednak nie za bardzo mam jak zweryfikowac., mysle za tekst jako krotki opis bitwy spelnia swoje zadanie informacyjne, a o szczegóły to juz trzeba bedzie historykow pytac.
Pozdr.
gdybys panie Machalica zaznaczyl ze to mojego autorstwa
Przyszlij mi pan na pw nazwisko i imie, pod ktorym im to bedzie zaoferowane. I co tej miejscowej prasy dotyczy, to jezeli to byla prasa owczesna, to juz prawa wygasly. Inaczej wystarczy napisac zrodla. I teraz mam coraz wieksze wrazenie, ze k najazdu na Dziedzice doszlo w ten sam dzien, co k bitwie pod Oswiecimiem. Podejrzewam, ze juz wtedy na dworcu kolejowym byla pruska celnica, lecz to musze sprawdzic.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Do Argo: Komitet 1866 interesuje pana artykul o walkach r. 1866 w okolicach Oswiecimia i prosza o jego przyslanie. P. Teichmann, wiceprezes, napisal: "Co se týká článku o osvětimských bojích v r. 1866, prosím o jeho zaslání. Může být v originále, pokud by v něm byly nějaké nové poznatky, rádi bychom ho publikovali v odborném periodiku Bellum 1866, který vydáváme od r. 1990. Samozřejmě v překladu." Pytam dlatego, z jakim imieniem go mam przyslac, (czy Argo Bielsko-Biala), albo mi go pan przyszli na pw. Oczywiszcie pseudonim jest dozwolony, zalezy od pana wyboru.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Drodzy Forumowicze!
Zainteresował mnie temat przez Was poruszony, wszak parę lat temu uzyskałem tytuł magistra na podstawie pracy poświęconej austriackim świętom wojskowym w Galicji w dobie konstytucyjnej (1867-1914), napisanej i obronionej w Instytucie Historii UJ (promotorem był prof. Mariusz Kulczykowski, autor m. in. gruntownych artykułów o udziale Polaków w austriackim Freikorpsie posłanym do Meksyku w służbę cesarza Maksymiliana). Praca ta powstała z inspiracji tak przecież cenionego przez Was (świadczą o tym posty zamieszczone na tym forum) doktora Michała Baczkowskiego, który sprawował nade mną opiekę naukową w trakcie tworzenia wspomnianej magisterki. W swojej pracy poruszyłem również kwestię pomników stawianych w Galicji ku czci żołnierzy poległych w roku 1866. Nie mogłem pominąć Oświęcimia, wszak tutaj stanął pierwszy znany mi taki pomnik. Wszystkich zainteresowanych początkami owego pomnika, a także uroczystościami upamiętniającymi żołnierzy 1 galicyjskiego pułku ułanów (w odrodzonej Rzeczpospolitej jego tradycje kontynuował 8 pułk polskiej konnicy, a jego kronikarz, Kornel Krzeczunowicz, w swoich wydanych po II wojnie światowej pracach pisał także o walce oświęcimskiej – pisze o niej także na stronie internetowej Glenna Jewisona i Jörga C. Steinera, traktującej o austriackiej wojskowości) i 57 galicyjskiego pułku piechoty, zapraszam do lektury krakowskiej prasy z epoki: „Czas” 1877 (nr 145) oraz „Czas” 1882( nr 142). W źródłach prasowych natrafiłem także na wzmianki dotyczące wadowickiego pomnika ku czci poległych żołnierzy 56 galicyjskiego pułku piechoty (pisze o tym także Gustaw Studnicki w książce „Wadowice: karty z przeszłości”), jaki pojawił się w roku 1884, oraz pomnika poległych pod Sadową wojaków 13 batalionu strzelców pieszych (walczyli w słynnym lesie Svib), wystawionego w Bochni w roku 1899.
Wszystkich zainteresowanych problematyką rakuskich świąt wojskowych (także uroczystości innych armii) zapraszam do kontaktu z moją osobą, bo na ile będę mógł pewne sprawy wyjaśnić, na tyle będę pomocny. Na co dzień jestem związany z innym Forum, a nie wiem, czy tutejsza Administracja i Szanowne Grono Moderatorskie (moi koledzy po fachu), akceptują podawanie danych innych for (myślę, że wszystkie się wzajemnie uzupełniają), zatem bez dzielenia się szczegółami zachęcam do poszukiwań mojej osoby w przestrzeni Internetu (choć najłatwiej w tym topiku czy za pomocą Prywatnej Wiadomości).
prof. Mariusz Kulczykowski, autor m. in. gruntownych artykułów o udziale Polaków w austriackim Freikorpsie posłanym do Meksyku w służbę cesarza Maksymiliana
Ja o tym Freikorpsie nie wiem prawie nic. Czy mógłbyś więc, Stonewallu, rozjaśnić mój umysł?
Chodzi o to kiedy powstał, jaka była mniej więcej liczebność, dowódcy, szlak bojowy itp. Czyli takie dane raczej ogólne, choć o udziale Polaków też chętnie bym się czegoś dowiedział.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Bardzo dziękuję, Stonewallu! Całkiem sporo interesujących faktów poznałem.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach