Art jezeli chodzenie z odkrywka byloby nielegalne to nieistnialoby tyle sklepow o dokrywkami,obecnie kazdy moze kupic sobie odkrywke i szukac.Ale wiadomo ze sa rozni poszukiwacze,.Nie zasypuja dolkow,rozkopuja groby ale jest tez tak ( z mojego przypadku) ze odkrywka zapiszczy,kopiesz a tu wychodzi szkielet. W iec pytam sie czy ja w tym momecie profanuje czyjsc grob?
A teraz pare slow do F Michalica:
F Machalica napisał/a:
Jak to robisz na swojej ziemi albo za zgoda wlasciciela, w porzadku
to jest odp. na cytat z mojego postu?
Wiec mam pytanie do ciebie:
Przykladowo jade w bieszczady,kogo mam sie spytac o pozwolenie aby chodzic po lesie z odkrywka bo nie jest to moja ziemia.
kogo mam sie spytac o pozwolenie aby chodzic po lesie z odkrywka
Nie wiedzalem, ze w Biesczadach jest amerycki dziki zachod - ziemia bez wlasciciela. A Indian nie ma? A czy sa ksiegi wieczyste? Tak chodzic po lesie jest sprawa jedna i kopac i zabierac przedmioty, to zupelnie cos innego. W Austryii temu kiedys mowiono - kradziez.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2570 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-09-26, 17:37
Chodzenie po lesie z odkrywką jest legalne, zawsze wytłumaczysz, że kilka dni temu zgubiłeś pamiątkowy zegarek po dziadku albo obrączkę... Ale poczytaj wcześniejsze wypowiedzi w temacie. Nielegalne jest KOPANIE i zabieranie czegokolwiek. Już nie mówiąc o tym,że od czasu do czasu "wykopkowiczów" łapie policja i przypisuje im zdobywanie materiałów wybuchowych dla grup przestępczych...
kogo mam sie spytac o pozwolenie aby chodzic po lesie z odkrywka
Nie wiedzalem, ze w Biesczadach jest amerycki dziki zachod - ziemia bez wlasciciela. A Indian nie ma? A czy sa ksiegi wieczyste? Tak chodzic po lesie jest sprawa jedna i kopac i zabierac przedmioty, to zupelnie cos innego. W Austryii temu kiedys mowiono - kradziez.
Kazdy sadzi w/g siebie, dla mnie sprawa jest prosta jak budowa cepa , znajduje zabieram i robie adnotacje gdzie wyszlo i co wyszlo i czesc i prosze mnie tu nie umoralniac, bo za stary jestem na takie glodne kawalki........ widze po raz kolejny ze dyskusja wraca do punktu wyjscia, reasumujac odpuszczam sobie ten temat już calkowicie, parałem sie wykopkami na dlugo zanim sie ta zabawa zrobila popularna, a wykrywacze sie widywalo w zachodnich filmach, czyli konkretnie gdzies od polowy lat osiemdziesiatych , zapewne jeszcze długo w ten sposób bede sprzedzal wolne chwile.
Co do wspolpracy owszem , ale wola musi byc bo obu stronach , narzekacie ze nie ma jej ze strony poszukiwaczy ale z Waszej strony takiej woli tez nie widac..... wiec do kogo pretensje ..... zreszta my sie tu kłócmy dalej, a w tak zwanym miedzyczasie maszyny lesne zdewastuja kolejne pobojowiska w rejonie Magurycznego i Chryszczatej ....
Ostatnio zmieniony przez argo dnia 2007-09-26, 18:07, w całości zmieniany 1 raz
Nie wiedzalem, ze w Biesczadach jest amerycki dziki zachod - ziemia bez wlasciciela. A Indian nie ma? A czy sa ksiegi wieczyste? Tak chodzic po lesie jest sprawa jedna i kopac i zabierac przedmioty, to zupelnie cos innego. W Austryii temu kiedys mowiono - kradziez.
Zastanow sie co ty piszesz,turysci ktorzy chodza po bieszczadach tez musza miec zezwolenie?
zgadzam sie co do wypowiedzi Argo,ta dyskusja do niczego nie prowadzi,widzicie tylko u innych wady,szykanujecie ich a na siebie nie popatrzycie
Wiek: 46 Dołączył: 27 Maj 2007 Posty: 191 Skąd: beskidy
Wysłany: 2007-09-26, 18:13
Witam
Sanoczanin pyta się że jak znajdzie nieozakowany grób to jest profanacja (znajdzie przypadkowo) Wg mnie nie jest to profanacja, tak zereszta mysli chyba większość. Profanacja jest to celowe działanie. (większość wielkich opdkryć dokonuje sie przypatkowo). Artowi chodzi żeby te miejsca jakoś zaznaczać, żeby nie zginęły z ludzkiej pamięci.
Argo a na leśników nie poradzisz. Nie ma takich mocnych. Widziałem co w tym roku zaczęli robic w rejonie Korbalni.
Wiek: 46 Dołączył: 27 Maj 2007 Posty: 191 Skąd: beskidy
Wysłany: 2007-09-26, 18:32
wiesz zaczeli na wiosne
od strony bukowska ale na spotkaniu w sanoku a i tez tu na forum że do wiadomości ogólnej nie podajemy konkretnych informacji dotyczacych terenu bo za dużo ludzi je wykorzystuje w wiadomym celu nie wiem kiedy ostatni raz byłeś na korbalni
kiedys leżały tam przez szklanki ze szrapnera bez zapalnika ale z ładunkiem w środku w dość kiepskim stanie ile razy tam byłem widać było ze podobni do mnie ludzie też je oglądali bo co ponich z pustych kwietnik mozna zrobic lub wazon. Jednak juz ich nie widziałem a dziury bo wykopkach straszne
Wiek: 46 Dołączył: 27 Maj 2007 Posty: 191 Skąd: beskidy
Wysłany: 2007-09-26, 19:02
nie wiem czy bedzie to widoczne.
A częśc informacji traktujemy jako poufne i sa ona podawane na prywatne adresy zauważ ile osób nieraz jest na forum nie zalogowanych ludzie szukają informacji po najmniejszej lini oporu.
pozdrawiam
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2570 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-09-26, 19:32
Koledzy Forumowicze ! ARGO !!!! Nie jestem i nie byłem przeciwko WSZYSTKIM szukającym! Mam świadomośc tego, że gdyby nie poszukiwacze, wiele przedmiotów, spraw, ludzi (te nieśmiertelniki...) tkwiłoby nadal pod ziemią i nigdy byśmy się o nich nie dowiedzieli! Musimy się "złapać" na prywatnym mailowamiu, bo chciałbym z Wami uzgodnić kilka szczegółów zanim wystrtuję z tematem dotyczącym Stowarzyszenia!
Trochę mi przykro, że Argo tak ocenia moje wypowiedzi - jako głodne kawałki i bez sensu. W jednym masz rację - potrzeba dobrej woli obu stron. A ja dotąd będę się powtarzał, dopóki czegoś VIRIBUS UNITIS nie wymyślimy! Acha, sam nie chodze z wykrywką, więc konkurencji nie będę stanowił!
wędrownik - takie zjawisko (dużo niezalogowanych) zauważyłem też na innych forach. to móze być rzeczywiście jakiś błąd forum, o czym mówił w Sanoku Franz
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Wiecej sie do tego nie bede odzywal, bo jestem tutaj gosciem, tylko powie, nie osadzaj ludzi, o ktorych nic nie wiesz, bo jak mowi biblia, sam bedzies sadzony. Z mojej rodziny i rodziny mojej zony w tych walkach na tych terenach poleglo 5 ludzi. Tez by to zrobiles, wiedzac, ze to jest grob twojego wuja? I koncze na tym ostatnim: wedlug genewskiej konwencji panstwo odpowiada za opieke nad grobami poleglych, ktore sie znajduja na jeho przestrzeni Ci ktorzy z grobow zabieraja rzeczy metalowe, uniemozliwiaja tym ich poznijsze znalezenie.
Trochę mi przykro, że Argo tak ocenia moje wypowiedzi - jako głodne kawałki i bez sensu.
Art nie chce byc zlosliwy, ale kolejny raz niedoczytales mojego postu , ta uwaga nie byla skierowana do Ciebie, a glodnym kawalkiem w mojej ocenie bylo stwierdzenie ze podniesienie zardzewialego bagnetu czy innego wykopka jest kradzieza ........ tylko wobec kogo ?? skarbu panstwa ???? no to niech ze je sobie skarb panstwa sam wykopuje mam znajomych co sie bawia w archeologie i zawodowo i pol zawodowo i zawsze jak dyskusje schodzila na wykopki blizsze nam czasowo to zawsze stwierdzaja ze ich to nie interesuje bo to nie ich branza ..... wiec czyja temat jest niezagospodarowany przez czynniki oficjalne to go zagospodarowuja mniej lub bardziej udany sposób rozni hobbysci i trudno im to miec za zle.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach