Wysłany: 2007-01-08, 20:49Habsburgowie odsprzedają zamek Draculi
Ot, taka ciekawostka...
Rumunia: władze Braszowa kupią zamek Drakuli
Władze lokalne miasta Braszów w środkowej Rumunii postanowiły kupić zamek Bran w Siedmiogrodzie, prezentowany turystom jako siedziba słynnego Drakuli. Zamek został wystawiony na sprzedaż przez obecnego właściciela z rodu Habsburgów.
Rumuńskie stacje telewizyjne Realitatea TV i Antena 3 poinformowały w poniedziałek, że Rada Okręgowa Braszowa zapłaci 60 mln euro Dominikowi Habsburgowi i dwóm jego braciom, spadkobiercom księżnej Ileany, która była ostatnią właścicielką zamku przed jego nacjonalizacją w 1948 r.
Władze lokalne podały, że zamierzają wziąć w tym celu kredyt leasingowy na 10 lat w jednym z banków austriackich.
Dominik Habsburg odzyskał Bran w maju bieżącego roku w ramach postępowania restytucyjnego.
Obecny właściciel zobowiązany jest utrzymać przez trzy lata muzealny charakter obiektu i może go w tym czasie sprzedać wyłącznie państwu rumuńskiemu.
W świetle źródeł historycznych, żyjący w latach 1431-1476 władca Wołoszczyzny Vlad III Tepes (Palownik) nie był wampirem, a praktykowane przez niego wbijanie opornych bojarów i tureckich jeńców na pal nie odbiegało od standardów epoki. Drugi przydomek Draculea (Syn Smoka lub Syn Diabła) oznacza po prostu, że jego ojcem był Vlad II Dracul (Smok) - członek utworzonego przez cesarza Zygmunta Luksemburczyka rycerskiego Zakonu Smoka, któremu patronował św. Jerzy.
Legendy o karpackim wampirze, powstałe niewątpliwie z inspiracji politycznych oponentów Vlada III, wykorzystał w swej powieści "Drakula" (1897) Irlandczyk Bram Stoker. Zawarty w książce opis siedziby krwawego hrabiego ma wiele wspólnego z Branem - jednak według historyków Vlad III nigdy w tym zamku nie był.
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Co do Drakuli - z tą jego siedzibą to chyba pic na wodę. Stolicą Drakuli było Tirgoviste, poza tym najważniejszą twierdzą - zamek Poietanu w Karpatach, nieopodal źródeł Ardżeszu. Dziś są z niego tylko ruiny.
Jak kogoś interesuje Dracula, polecam książkę "Historyk", autor - Elizabeth Kostova. Taka sobie sensacja, prawda miesza się z fikcją - Dracula niby żyje do dziś i sieje postrach, a paru naukowców chce go upolować. Warto natomiast przeczytać ze względu na dużą ilość faktów, ciekawostek i dokumentów odnoszących się do Vlada III i jego czasów.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Poienari (lub Poenari), a nie Poietanu. Bardzo ładne ruinki, malowniczo wznoszące się nad trasą transfagaraską, piękne widoki.
"Historyka" nie czytałem, ale z relacji ludzi znających się na rzeczy (znaczy się średniowiecznej Rumunii) wynika, że autorka myli się w tak podstawowych sprawach jak data wstąpienia Vlada na tron czy długość jego panowania. Nie mówiąc o innych, delikatnie mówiąc, nieścisłościach (pomijając już całkowicie wątek fikcyjny). Zatem, jako źródła wiedzy raczej nie da się polecić.
z relacji ludzi znających się na rzeczy (znaczy się średniowiecznej Rumunii) wynika, że autorka myli się w tak podstawowych sprawach jak data wstąpienia Vlada na tron czy długość jego panowania. Nie mówiąc o innych, delikatnie mówiąc, nieścisłościach (pomijając już całkowicie wątek fikcyjny). Zatem, jako źródła wiedzy raczej nie da się polecić.
Cóż, ja zauważyłem tylko kilka drobnych i dość łatwych do wychwycenia błędów... Natomiast trzeba być uważnym i orientować się, co było naprawdę, a co autorka sobie wydumała jako wątek fikcyjny.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2408 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-01-10, 20:33
Ale co dla mnie jest istotnego w informacji Pudelka - to,że Habsburgowie odzyskują dobra rodowe we wschodniej Europie. To, że je zaraz sprzedają, to inna sprawa. Ciekawe, czy odzyskają jeszcze jakieś swoje rodowe majętności. A w Polsce ??? Może, gdyby ktoś coś wiedział, tutaj umieszczać informacje ??? Pudelku, co Ty na to ?
oczywiście, jeśli jakieś takie informację bedą - zamieszcać je tutaj - najwyżej zminimy temat posta.
w Polsce w ostatnim czasie nie słyszałem o żandych restycjach dóbr - w sumie po za Żywcem to nie wiem czy Habsburgowie jeszcze coś mieli - większosć oddali w latach 20-tych państwu polskiemu aby pdokreślić, że zasługują na polski paszport.
o próbach odzyskania Konopiszte jest w temacie o górach i lodach, czy coś w tym stylu
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
fakt, intuicyjnie pisząc o Polsce miałem na myśli Galicję
na Śląsku oprócz zamku Habsburgów w Cieszynie ewentualnie mogliby pokusić się o drewniany zameczek myśliwski, który teraz stoi w Wiśle, ale podobnie jak z pałacem w Rajczy nie wiem, czy ktoś z Habsburgów nie zrzekł się go już w II RP. chyba zresztą tak, bo po 1918 raczej już go nie mieli w rękach, podobnie jak zamku cieszyńskiego... tą linię Habsburgów cieszyńskich złupiono dokumentnie
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
fakt, intuicyjnie pisząc o Polsce miałem na myśli Galicję
Nie tylko, Komora Cieszynska gospodarowala lasami, polami, kopalniami , przeciez sie mowilo, ze erzhzg. Frydrych byl po Ferdynandzie d. Este drugim najbogatszym Habsburkiem i praktycznie finansowo niezalezny od cesarza. Lecz wszystkie panstwa sukcesyjne ( w tym Republika Niemieckiej Austrii) zabrali ustawami majatek clonkow rodu panujacego, to samo uczynili Niemcy z majatkiem Hohenzollnerow..
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
nie do końca. w Austrii, podobnie jak w Republice Weimarskiej, pozostawiono majątek prywatny rodzin panujących. do dzisiaj np. Hohenzollernowie mają zamek Hohenzollern. no i Habsburgowie żywieccy ostatecznie też zatrzymali swój zamek w Żywcu, choć kombinowano, jakby go im zabrać
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Nie tyle kombinowano, co po prostu zabrano. Karol Stefan odzyskał majątek dopiero w 1924, dzięki pomocy Piłsudskiego i dyplomacji hiszpańskiej. Ponadto musiał zobowiązać się do przekazania części majątku na rzecz samorządów i organizacji społecznych
z tego co się orientuję, to on część majątku przekazał już przed 1924, jako gest dobrej woli. i wydaje mi się, że majątku mu nie zabrano, lecz jakby zawieszono prawa do tej własności. w 1924 prawa te przywrócono
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
fakt, intuicyjnie pisząc o Polsce miałem na myśli Galicję
na Śląsku oprócz zamku Habsburgów w Cieszynie ewentualnie mogliby pokusić się o drewniany zameczek myśliwski, który teraz stoi w Wiśle, ale podobnie jak z pałacem w Rajczy nie wiem, czy ktoś z Habsburgów nie zrzekł się go już w II RP. chyba zresztą tak, bo po 1918 raczej już go nie mieli w rękach, podobnie jak zamku cieszyńskiego... tą linię Habsburgów cieszyńskich złupiono dokumentnie
Pałac, a raczej palacyk mysliwski w Rajczy zostal przekazany przez Habsburgow na potrzeby szpitala polowego, a potem sanatorium dla inwalidow wojennych, chyba jeszcze w okresie I Wojny Światowej, szczegolow tego przekaznia nie znam , ale na tamtejszym cmentarzu jest spora kwatera zmarłych z ran i chorob pensjonariuszy tego obiektu, o ile mnie pamiec nie zawodzi ostatnie daty pochowkow sa chyba z II polowy lat dwudziestych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach