Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Pułkownik Redl
Autor Wiadomość
KapralJedzyniak
Baron
KuK Ambasador in Northern England


Wiek: 33
Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 368
Skąd: South Liverpool - Garston
Ikona Tematu/Postu PostWysłany: 2005-12-16, 12:36    Pułkownik Redl Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Czy ktoś z Wielce szacownego grona kolegów,widział film Pułkownik Redl?
znalazłem o tym filmie wzmiankę w Kronice filmu,oto ta wzmianka:

i nie powiem zaciekawił mnie ten film...tylko skąd go wziąść? Confused

_________________
Dobro i zło nie istnieją ,Jest tylko walka, wieczna WALKA ...
Roman Fiodorowicz von Ungern Sternberg(1885-1921)

Pozdrawiam...
wasz Kapral Jedzyniak...
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
1314099
Trotta
Hrabia
In deinem Lager, Oesterreich!


Wiek: 28
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 433
Skąd: Kraków (aktualnie)
PostWysłany: 2005-12-16, 12:48     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Tylko ten powód samobójstwa jest jakiś taki... poprawny politycznie w porównaniu z faktami Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ursus
Ambasador
fahnen.republika.pl


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 567
Skąd: Leżajsk / Przemyśl
PostWysłany: 2005-12-16, 13:22     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

To o tym Redlu?
Film o takiej nazwie jest na emulu. Sprawdze to Smile

_________________
Hej!... powiadają Miemce,|że my cudzoziemce -|a my se Polacy,|Chłopcy Ostryjacy!...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Allonsanfan
Feldmarszałek

Dołączył: 04 Paź 2005
Posty: 805
Skąd: Warszawa
PostWysłany: 2005-12-16, 13:26     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Film widziałem przed laty i muszę powiedzieć że jest niezły choć wbrew prawdzie historycznej(przynajmniej tej powszechnie znanej).
Klaus Maria Brandauer, ulubiony aktor Istvana Szabo, jak zwykle dobry.

Dlaczego film jest wbrew prawdzie historycznej?

W rzeczywistości Redl był kochający inaczej i z tego powodu ,szantażowany przez wywiad rosyjski, stał się rosyjskim szpiegiem. Zdemaskowany i zmuszony do samobójstwa. Jego sprawa została odkryta przypadkowo a tym który tego dokonał był słynny "szalejący reporter" Egon Erwin Kisch.

W filmie Redl pada ofiarą manipulacji wyższych wojskowych austriackich na czele z następcą tronu arcyksięciem Ferdynandem którzy w imię jakichś mętnych celów(interes państwa) "robią" z niego szpiega.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ursus
Ambasador
fahnen.republika.pl


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 567
Skąd: Leżajsk / Przemyśl
PostWysłany: 2006-01-20, 20:51     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Film ładny. Nie należy mieć zastrzeżeń do co prawdy historycznej - autorzy zastrzegają, że nie przedstawiają jej, tylko jakąś zmodyfikowaną hisotirę.
Ciekawy klimat. Galicja. Najlepsza scena samobójstwa, jaką widziałem. Zazwyczaj wyglada to tak, że bohater z kamienną twarzą przykłada sobie pistolet do skroni i bam.
Dające do myślenia studium psychologiczne. Jest pewna elektryzująca scena: Redl, gdzieś w okolicy Schönbrunnu jedzie dorożką, nagle widzi plecy starca podziwiającego widok: wiadomo - cesarz; "Dziś widziałem Cesarza". Ładnie nakręcone, ładne mundurki Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
carolus.primus
Przemysłowiec
Infanterieunteroffizier

Wiek: 39
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 260
Skąd: Rzeszów/Kraków
PostWysłany: 2007-07-18, 20:59    R E D L, Alfred Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Szanowni Panowie ! w najbliższą niedzielę (właściwie już w poniedziałek Rolling Eyes ) o godzinie 00.55 w TVP 1 . . . doczekaliśmy się "Pułkownika Redl'a". Film trwa do godziny 03.15, tak że już zaczynajmy się wysypiać Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
1999945
jerry
Adwokat

Wiek: 52
Dołączył: 03 Paź 2006
Posty: 122
Skąd: lubuskie
PostWysłany: 2007-07-22, 14:25     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Szkoda ze tak późno (czy wcześnie?) . W poniedziałek można mieć w pracy problemy z koncentracją .
Kiedyś sie trochę interesowałem osobą Redla . Może dla potrzeb użytkowników podam krótkie streszczenie informacji uzyskanych z http://macbion.narod.ru/spies/redl0.htm

Sprawa Redla


26 maja r. 1913 wszystkie gazety ,wychodzące w Austro-Węgrzech zamieściły na swych stronach obwieszczenie wiedeńskiej agencji telegraficznej informujące o nieoczekiwanym samobójstwie pułkownika Alfreda Redla , szefa sztabu 8-go Korpusu armii austro-węgierskiej .
„Uzdolniony oficer ,- informowało obwieszczenie,- którego oczekiwała błyskotliwa kariera ,przebywający w Wiedniu podczas wypełniania obowiązków służbowych , w ataku szaleństwa popełnił samobójstwo „
Dalej informowano o oczekujących uroczystościach pogrzebowych Redla . Już na drugi dzień w praskiej gazecie „Prager Tageblatt” pojawiła sie notatka następującej treści :
„Pewna wysoko postawiona osoba prosi nas o sprostowanie pogłoski, rozchodzącej sie przede wszystkim w kręgach wojskowych , dotyczącej szefa sztabu praskiego Korpusu pułkownika Redla , który , jak juz informowano,popełnił w Wiedniu , w niedziele rano samobójstwo . Zgodnie z tymi pogłoskami pułkownik , jakoby był obwiniony o to ze sprzedawał jednemu z państw , konkretnie Rosji tajemnice wojskowe .W rzeczywistości komisja wyższych oficerów , która przyjechała do Pragi żeby przeprowadzić rewizje w domu zmarlego pułkownika , prowadzi dochodzenie w całkiem innej sprawie”.
W warunkach surowej cenzury , działającej wtedy w Austro-Węgrzech , dla redaktora „Prager Tageblatt” był to jedyny sposób poinformowania swoich czytelników o tym , ze pułkownik Redl w istocie zastrzelił sie po tym jak zdemaskowano go jako rosyjskiego agenta . Przed publikacja w praskiej gazecie o zdradzie pułkownika Redla wiedziało najwyżej dziesięciu wyższych oficerów austriackich . Nawet cesarz Franciszek Józef nie był o tym informowany . Jednak po 27 maja tajemnica ta stała sie znana całemu światu .
Alfred Redl , niewątpliwie jeden z najzdolniejszych wywiadowców , urodził sie w Lwowie (14.03.1864) w rodzinie audytora sadu garnizonowego . Wybierając sobie karierę wojskowa , w wieku 15 lat wstąpił do korpusu kadetów , a potem do szkoły oficerskiej która ukończył z znakomitym wynikiem . Doskonała znajomość języków obcych (władał sześciu językami) zwróciła na młodego podporucznika uwagę kadrowców sztabu generalnego armii austro-węgierskiej , i Redl zamiast służby w prowincjonalnych jednostkach został pracownikiem tego najwyższego organu wojskowego kraju . Trafiając w tak prestiżowe miejsce służby , Redl robił wszystko aby zwrócono na niego uwagę . I udało mu sie , pomimo panujących w armii kastowych przesądów , według których awansowano przede wszystkim oficerów pochodzenia szlacheckiego . W roku 1900 , juz w stopniu kapitana został wysłany do Rosji dla „...doskonalenia języka ” i dla zapoznania sie z sytuacja w tym kraju , będącym jednym z prawdopodobnych przeciwników Austro-Węgier . Przez kilka miesięcy Redl przebywał w szkole wojskowej w Kazaniu studiując język rosyjski (od 1890 za zgoda rosyjskiego ministra wojny Wannowskiego corocznie dwóch oficerów austriackich uczyło sie w ten sposób języka rosyjskiego ) .
Po powrocie do Wiednia Redl został wyznaczony na pomocnika szefa Biura Ewidencyjnego Sztabu Generalnego , gen. kawalerii barona Artura Giesl von Gieslingen , który postawił Redla go na czele wydziału agenturalnego biura ("Kundschaftsstelle” w skrócie KS) odpowiedzialnego za operacje kontrwywiadowcze . Na tym stanowisku Redl dal sie poznać jako znakomity organizator , całkowicie zreorganizował wydział kontrwywiadu i przekształcił go w jedna z silniejszych służb specjalnych tego okresu . Wprowadził nowe metody pracy , takie , jak sekretne daktyloskopowanie , tajny podsłuch z nagrywaniem na płyty gramofonowe ,skryte fotografowanie .
Do Redla należało poza tym opracowanie nowej metodyki prowadzenia przesłuchań , która pozwalała osiągnąć oczekiwany rezultat bez stosowania uzupełniających „nacisków”. Ponadto z jego polecenia kontrwywiad zaczął prowadzić dossier wszystkich mieszkańców Wiednia którzy choć raz odwiedzili któryś z głównych wtedy ośrodków szpiegostwa takich jak Paryż , Sztokholm , Bruksela .
Oczywiście świeżo upieczonym szefem austro-węgierskiego kontrwywiadu zainteresował sie wywiad rosyjski . Dowiedziawszy o wyznaczeniu Redla i skonfrontowawszy to z innymi informacjami na jego temat (np. skłonność do homoseksualizmu , rozrzutność), kierownik rosyjskiego wywiadu wojskowego Warszawskiego Okręgu Wojskowego pułkownik Batiuszin polecił jednemu z werbowników zadanie zwerbowania Redla .
Główne sukcesy Redla zawierały sie w tym ze zdobywał „unikalne” , tajne dokumenty armii rosyjskiej , oraz zdemaskował kilku szpiegów rosyjskich . Rosyjski wywiad „wydawał” agentów nieprzydatnych , potrzebujących pieniędzy , a możliwe ze pracujących na dwie strony . Wszystkie potrzebne dla Redla dokumenty były po mistrzowsku podrabiane w oddziale specjalnym rosyjskiego Sztabu Generalnego .
Te spektakularne sukcesy spowodowały ze przełożony Redla , generał Gisl von Gislingen , wyznaczony na dowódce praskiego VIII Korpusu postanowił zabrać go , wtedy w stopniu pułkownika , w charakterze szefa sztabu . W ten sposób kariera Redla ostro ruszyła w górę , i mówiło sie że w przyszlosci może zając stanowisko szefa całego Sztabu Generalnego .
Odchodząc na nowe miejsce służby Redl zostawił swojemu następcy kapitanowi Maksymilianowi Ronge napisany ręcznie w jednym egzemplarzu niewielki 40-stronicowy notatnik w którym przeprowadził podsumowanie swojej pracy na stanowisku naczelnika wydziału „KS” i dawał niektóre praktyczne rady . Kapitan Ronge i nowy naczelnik Biura Ewidencyjnego austriackiego Sztabu Generalnego pułkownik August Urbański von Ostrymiecz w pełnej mierze korzystali z rad Redla . Na wniosek Ronge w roku 1908 utworzono tak zwany czarny gabinet , gdzie dokonywano przeglądu przesyłek pocztowych . Przy tym szczególna uwagę poświęcano listom wysyłanym z przygranicznych rejonów Holandii , Francji , Belgii i Rosji oraz wysłanych na poste restante . O tym że za faktycznym celem stosowania przeglądu stoi kontrwywiad wiedziało jedynie trzech ludzi – Ronge , Urbański i naczelnik „czarnego gabinetu”. Pozostałym mówiono ze stosuje sie tak ostra cenzurę dla walki z przemytem . Wydział głównego wiedeńskiego urzędu pocztowego gdzie wydawano przesyłki poste restante był połączony elektrycznym dzwonkiem z posterunkiem policji znajdującym sie w sąsiednim budynku . Kiedy podejrzana osoba przychodziła odebrać list , urzędnik pocztowy naciskał przycisk dzwonka i po paru minutach zjawiali sie dwaj agenci do prowadzenia obserwacji zewnętrznej .
Właśnie praca „czarnego gabinetu” dała początek szpiegowskiej historii związanej z imieniem płk. Redla .
Pierwszym który bardziej lub mniej szczegółowo mówił o „sprawie Redla” , był pułkownik Walter Nicolai , zajmujący w przededniu pierwszej wojny światowej stanowisko naczelnika oddziału wywiadowczego niemieckiego Sztabu Generalnego . Będący (chociaż pośrednim) , uczestnikiem wydarzeń zaszłych wtedy w Wiedniu opisuje je w swojej książce (Geheime Mächte. Internationale Spionage und ihre Bekämpfung im Weltkrieg und Heute, Verl. für Ganzheitliche Forschung) wydanej w Lipsku w roku 1923 . Jego wersje uściśla Maks Ronge w swoich wspomnieniach z czasu sluzby w KS -polskie wydanie „Dwanascie lat sluzby wywiadowczej”,oraz Urbański w artykule „Wsypa Redla”. I chociaż wszystkie trzy opowiadania nie zgadzają sie z sobą w drobnych szczegółach , można na ich podstawie zrekonstruować przebieg wydarzeń .
2 marca 1913 w tzw „czarnym pokoju” gdzie zwykle przeprowadzano tajna cenzurę pocztowa , urzędnik policji otworzył dwie koperty na nazwisko Nikona Nizetasa , bez adresu nadawcy , przeznaczone do odebrania w głównym urzędzie pocztowym Wiednia . W obu kopertach znajdowały sie pieniądze : w jednej - sześć tysięcy austriackich koron , w drugiej-osiem , oraz notatka w której zawiadamiano o wysyłce pieniędzy i podano adres niejakiego pana Larguier w Genewie do którego należało odtąd pisać i jeszcze jeden adres w Paryżu . To ze koperta z tak dużą suma pieniędzy nie została zadeklarowana jako cenna wywołało określone podejrzenia , które wzmogła okoliczność iż została wysłana z pogranicza z Rosja , z niemieckiego miasteczka Eydtkuhnen
(obecnie Czernyszewskoje – Obwód Kaliningradzki pogranicze z Litwa) na pograniczu Prus Wschodnich z Rosją . Eydtkuhnen było doskonale znane dla austriackiego wywiadu jako baza przerzutowa wszystkich szpiegowskich rezydentów z wschodu na zachód i odwrotnie , dlatego ustalenie tożsamości odbiorcy tych dziwnych pieniędzy stało sie bardzo ważne .
Dlatego kierownik wiedeńskiego wywiadu kapitan Maksymilian Ronge polecił zwrócić koperty do urzędu pocztowego i wyznaczył swoich najlepszych agentów aby wyśledzić tego , kto przyjdzie je odebrać .
Tymczasem austriacki wywiad przeprowadzał sprawdzenie adresów znalezionych w przesyłce . Przy czym paryskiego adresu postanowiono nie sprawdzać aby jak sie wyraził Ronge , „nie wpaść w łapy francuskiego kontrwywiadu”. Jeśli natomiast chodzi o adres szwajcarski , to okazało sie że Larguier jest francuskim kapitanem w stanie spoczynku , który współpracował w latach 1904-1905 z austriackim wywiadem . W rezultacie austriacki kontrwywiad zaczął podejrzewać ze Larguier „pracuje” dla różnych panów .Dlatego zebrano kompromitujące go materiały i przekazano anonimowo władzom szwajcarskim , w rezultacie Larguier został wydalony z Szwajcarii .
Jednak z akcją zatrzymania odbiorcy podejrzanych pieniędzy przyszło poczekać prawie trzy miesiące – nikt sie po nie nie zgłaszał i zachodziło podejrzenie ze nie są nikomu potrzebne . Kapitan Ronge początkowo oczekujący z niecierpliwością na rezultaty , planował zakończyć pod koniec maja tą początkowo wielce obiecującą operacje , sadził że szpieg dla którego były przeznaczone rosyjskie pieniądze (co do tego nie miał wątpliwości) poczuł niebezpieczeństwo , zauważył ze urząd pocztowy jest śledzony , i postanowił nie kusić losu . Pomocnik kapitana podporucznik Kampf uważał , że człowiek do którego były adresowane koperty , z pewnością służy w wiedeńskim kontrwywiadzie , lub ma w nim swojego informatora – tym tylko można wytłumaczyć fakt ze nikt dotąd nie zgłosił sie po czternaście tysięcy koron które stanowiły całkiem przyzwoita sumę . I chociaż w poglądach Kampfa tkwiło ziarno prawdy , Ronge zabronił mu nawet myśleć w ten sposób . On nie dopuszczał myśli ze wśród jego współpracowników może znajdować sie źródło wycieku tajnych informacji .
W końcu dn. 24 maja Ronge dał polecenie zdjęcia posterunku obserwacyjnego przy urzędzie pocztowym i konfiskaty podejrzanych kopert z pieniędzmi . Agenci nie zdążyli jeszcze opuścić posterunku policji gdy niespodziewanie zadzwonił dzwonek , którego juz nie oczekiwali . Kiedy agenci zjawili sie przed okienkiem pocztowym , urzędnik który wysłał sygnał poinformował ich ze nieznajomy przed chwila odebrał koperty i wyszedł na ulice . Agenci wybiegli za nim lecz zobaczyli tylko odjeżdżającą taksówkę .
Pomimo że Postgasse przy której znajduje sie wiedeński urząd pocztowy jest ruchliwą ulicą , w tym momencie nie było jednak żadnej pustej taksówki . Agenci zrozumieli ze najzwyczajniej w świecie zawalili odpowiedzialne zadanie . Zastanawiając sie jak zameldować kierownictwu o swoim niedbalstwie ponad pół godziny dreptali po placu przed poczta , i niespodziewanie zobaczyli wracającą taksówkę , którą umknął im nieznajomy . Taksówkarz wrócił na swój postój przed poczta , i tu wzięli go w „obroty” skompromitowani wywiadowcy .
Nie minęła nawet minuta jak agenci tą samą taksówką mknęli do kawiarni „Kajzerhoff”, mieszczącej sie w całkowicie innej części Wiednia – taksówkarz oświadczył ze tam zawiózł interesującego wywiadowców klienta . Po drodze dokładnie przeszukali wnętrze taksówki . Pod siedzeniem znaleźli zamszowy futeralik od kieszonkowego nożyka . Przypuszczając że może on mieć jakiś związek z poszukiwana osoba zabrali go z sobą .
Tymczasem taksówka podjechała do „Kajzerhoffu” i detektywi weszli do wnętrza . Jednak kawiarnia była pusta , a przesłuchanie kelnera dało informacje , że przez ostatnie pól godziny nie było w niej żadnego z gości . Stało sie jasnym ze poszukiwany wsiadł w inna taksówkę i odjechał , i znów na najbliższym postoju taksówek uzyskali informacje , że niedawno mężczyzna o podobnym rysopisie wsiadł do taksówki i odjechał . Szczęście kolejny raz sprzyjało wywiadowcom : jeden z taksówkarzy przypomniał sobie że kolega odwiózł pasażera do hotelu”Klomser” , leżącego dziesięć minut jazdy od „Kajzerhoffu”
Uszczęśliwieni detektywi pomknęli dalej . Po przybyciu do hotelu zwrócili sie do portiera z pytaniem , czy któryś z gości w przeciągu ostatniej pół godziny nie przyjechał do hotelu taksówką . Portier wymienił między innymi nazwisko pułkownika Redla . Wywiadowcy doskonale pamiętali że osiem lat temu , Redl był szefem oddziału kontrwywiadowczego wywiadu wojskowego w Wiedniu , a w r. 1905 został awansowany i przeniesiony do Pragi . Jeden z nich wyciągnął z kieszeni futerał od nożyka , znaleziony w taksówce , i pokazał go portierowi .
-Zapytajcie waszych gości , czy ktoś go nie zgubił- powiedział .
Portier wziął futerał i odłożył na stolik . Wywiadowcy udali sie na drugi koniec holu , i w oczekiwaniu na potrzebną im osobę zaczęli przeglądać gazety .
Po kilkunastu minutach w holu pojawił sie Redl i oddal portierowi klucze . Ten wziął futerał pozostawiony przez policjantów i zapytał , czy przypadkiem nie jest jego własnością .
-Tak !- ucieszył sie Redl nie zwracając uwagi na śledzących go detektywów – Oczywiście ze mój . Dziękuje Wam .
Wsunął futerał do kieszeni i wyszedł z hotelu . Wywiadowcy zrozumieli ze wykonali swoja część zadania . Wybiegli z hotelu w ślad za Redlem lecz za progiem rozdzielili sie : jeden pospieszył za pułkownikiem , a drugi do najbliższej budki telefonicznej . Pospiesznie wykręcił numer tajnej policji i zameldował przełożonym , co udało sie im ustalić .
Redl idąc długim bulwarem zwrócił w końcu uwagę na ciągnący sie za nim „ogon”. Nie widząc możliwości oderwania sie od prześladowcy , wyciągnął z kieszeni jakaś karteczkę , porwał na kawałeczki i wyrzucił w bramie przechodniego domu . Detektyw uważając że dalsza pogoń za śledzonym nie ma sensu , pozbierał strzępki i udał sie z nimi do swoich władz .
Kapitan Ronge zaczynający swoja karierę pod kierownictwem Redla , do ostatniej chwili nie mógł uwierzyć ze jego były szef , wymagający nauczyciel , do tej pory będący wzorem do naśladowania , związał sie z działalnością rosyjskiego wywiadu . Po otrzymaniu od detektywa nieoczekiwanej wiadomości , udał sie na pocztę i zabrał stamtąd specjalny formularz który wypełnił odbiorca kopert z pieniędzmi . Następnie wrócił do urzędu i zamknąwszy sie w swoim pokoju zaczął porównywać charakter pisma na tym dokumencie , z charakterem pisma Redla utrwalonym w notatniku , w którym przed swoim odjazdem do Pragi dawał ostatnie rady swoim następcom (swojego czasu Redl uznał go zanadto tajnym , aby dać do przepisania maszynistce ). Nie mogło być wątpliwości – pieniądze na poczcie odebrał osobiście Redl . Tymczasem do urzędu dotarł wywiadowca z strzępkami papieru wyrzuconymi przez Redla . Kapitan starannie dopasował i skleił kawałki – zestawione kawałki porwanych dokumentów okazały sie pokwitowaniami za przesyłkę pieniędzy , oraz pokwitowaniami za wysłanie poleconych listów zagranicznych do Brukseli , Lozanny i Warszawy pod adresami znanymi dla kontrwywiadu jako siedziby zagranicznych wywiadów .
O tym niemiłym odkryciu niezwłocznie zawiadomił swojego przełożonego Urbańskiego , który z kolei postanowił powiadomić o tym szefa Sztabu Generalnego generała Conrada von Hotzendorfa .
Z polecenia Hotzendorfa do hotelu „Klomzer” udała sie grupa czterech oficerów (z Ronge na czele) z propozycja dla Redla , aby zastrzelił sie dla zmycia plamy hańbiącej mundur . W pokoju Redla pojawili sie o północy . Oczekiwał ich , kończąc cos pisać .
-Wiem po co przyszliście ,- powiedział- zmarnowałem życie . Piszę pożegnalne listy .
Przybyli zainteresowali sie czy miał wspólników .
-Nie miałem .
-Powinniśmy poznać skale i czas waszej działalności .
-Wszystkie potrzebne wam dowody znajdziecie w moim domu w Pradze ,- odpowiedział Redl i poprosił o rewolwer .
Jednak żaden z oficerów nie miał przy sobie broni . Dlatego jeden z pomocników Rongego wyszedł na ulicę , gdzie oczekiwała ochrona , przyniósł browning z jednym nabojem i wręczył go pułkownikowi .
Kiedy Conradowi von Hotzendorfowi zameldowano o samobójstwie Redla , ten wyznaczył tajną komisję śledczą z wyższych oficerów wywiadu , która wyjechała do Pragi żeby przeszukać jego kwaterę i ustalić rozmiar szkód .
Rezultaty przeszukania były oszałamiające . Odnaleziono wielka ilość dokumentów , potwierdzających ze , Redl w przeciągu wielu lat pracował dla wywiadu rosyjskiego ( jak wkrótce ustalono od r. 1902) . Usługi Redla były bardzo dobrze opłacane . Oprócz wygodnie urządzonego mieszkania w Pradze , dużego domu w Wiedniu , ustalono ze w r. 1910 kupił droga posiadłość pod Komarnem nad Dunajem , w garażu której stały cztery samochody , a w ciągu ostatnich pięciu lat zakupił trzy znakomite kłusaki . Jego służący zawsze uważali ze Redl dysponuje znacznymi środkami .
Kiedy zakończono śledztwo , stało sie jasne , ze pułkownik Redl przez całe dziesięć lat był jednym z najważniejszych agentów rosyjskiego wywiadu .
Jak wspomniano , rzeczywiste przyczyny samobójstwa pułkownika Redla postanowiono zachować w tajemnicy . Jednak jak utrzymuje Ronge nastąpił nieoczekiwany przeciek informacji .
Rzecz wyglądała następująco . Do otwarcia zamków sejfu i szaf znajdujących sie w mieszkaniu Redla zaangażowano jednego z lepszych ślusarzy Pragi , niejakiego Wegnera . On nie tylko uczestniczył w rewizji, ale również widział mnóstwo dokumentów , z których część była sporządzona w języku rosyjskim . Na nieszczęście austriackiego kontrwywiadu Wagner okazał sie przodującym zawodnikiem praskiej drużyny futbolowej „FC Szturm”, a z powodu rewizji w mieszkaniu Redla musiał opuścić mecz , który jego drużyna przegrała . Kiedy na następny dzień kapitan drużyny , którym był redaktor praskiej gazety „Prager Tageblatt” Egon Erwin Kisch , zaczął sie interesować przyczyna nieobecności Wegnera na meczu , ten odparł , iż nie mógł przyjść z powodu nadzwyczajnych okoliczności . Przy czym szczegółowo opowiedział o wszystkim co zobaczył w mieszkaniu Redla , wspominając o tym ze oficerowie przeprowadzający rewizje , byli bardzo zakłopotani .
Kisch skojarzywszy informacje wiedeńskiej agencji telegraficznej o samobójstwie Redla i fakty o których usłyszał od Wagnera , zrozumiał , ze odkrył sensacyjna tajemnice . I posługując sie językiem enigmatycznym , następnego dnia zamieścił w gazecie notatkę-sprostowanie , z której wynikało ze Redl był rosyjskim szpiegiem .
Taka ogólnie przyjętą wersje „sprawy Redla”, przedstawili główni uczestnicy wydarzeń .

Istnieją jednak wątpliwości . Przede wszystkim dotyczy to dowodów szpiegowskiej działalności Redla , znalezionych w jego praskim mieszkaniu .
Opisując rezultaty rewizji Ronge informuje , ze Urbański odnalazł w mieszkaniu Redla „obszerny materiał”, zajmujący cały pokój . Sam Urbański pisze , ze u Redla zabezpieczono dużą ilość nieudanych zdjęć tajnych dokumentów , świadczących o jego braku doświadczenia w fotografowaniu . Ponadto obaj informują o tym ze rzeczy zmarłego Redla zostały sprzedane na aukcji , gdzie jakiś uczeń szkoły realnej kupił fotoaparat , w którym pozostał niewywołany film na którym były sfotografowane tajne dokumenty .
Jeśli przyjąć opowiadanie za prawdę , pozostaje wrażenie ze rewizje przeprowadzili dyletanci , nie mający pojęcia o powierzonym im zadaniu . Inaczej nie można wyjaśnić przypadku z pozostawionym filmem . Ponadto , nikt nigdzie nie nazwał ani jednego konkretnego dokumentu , znalezionego w mieszkaniu Redla , co jest również dosyć dziwne . Dziwne jest również to , że ani Urbański , ani Ronge nie przedstawiają fotokopii listu który przyszedł do wiedeńskiego urzędu pocztowego na nazwisko Nizetasa z szwajcarskim adresem francuskiego kapitana Larguier , który rzeczywiście w tym czasie został aresztowany w Genewie pod zarzutem szpiegostwa . Dlatego wkrada sie całkowicie uzasadnione podejrzenie - czy ten list naprawdę istniał ?
Jeżeli istniał , jest sprawa niezrozumiałą dlaczego doświadczony oficer kontrwywiadu jakim był Redl , tak długo odwlekał odebranie wynagrodzenia , zwiększając tym samym ryzyko zdemaskowania ?
Nie mniej dziwnie wydaje sie to , ze Redl przechowywał przy sobie pokwitowania za wysyłkę listów poleconych za granice , a całkiem niezrozumiale , czemu zabrał je z sobą do Wiednia .
Zadziwia również szybkość i powierzchowność przesłuchania Redla w hotelu , oraz przyczyna , dlaczego natychmiast zaproponowano mu popełnienie samobójstwa – co w sposób naturalny kłóci sie z ogólnoświatową praktyka kontrwywiadu . .
I jeszcze jedna dziwna sprawa związana z ślusarzem Wagnerem , który okazał sie bliskim znajomym redaktora Kischa z gazety „Prager Tageblatt”. Czyżby w praskim oddziale kontrwywiadu nie udało sie znaleźć absolutnie pewnego ślusarza , umiejącego trzymać język za zębami ? A jeżeli nie , to nic nie przeszkadzało postąpić z Wagnerem tak , jak postąpił naczelnik wiedeńskiej policji Edmund von Gayer z lokajem Redla , Sladekiem . Kiedy ten zwrócił uwagę naczelnika policji na to ,- ze browning , z którego zastrzelił sie Redl nie należał do jego pana , a w nocy pokój odwiedziło czterech oficerów - przeprowadził z nim tak surowa rozmowę , ze na drugi dzień reporterzy nie mogli wyciągnąć z Sladeka ni słowa .
Krótko mowiac w sprawie pułkownika Redla brak przekonujących poszlak zdrady . Pozostaja dwa pytania : kto był agentem i dlaczego osoba Redla stała sie kozłem ofiarnym ?
Wydaje sie ze w rosyjskiej kartotece Redl znajdował sie pod nazwa „agent nr 25” , jednak informacje od tego agenta o charakterze przypisywanym Redlowi przychodziły dalej również po jego śmierci .
Można przypuszczać ze wydarzenia potoczyły sie w następujący sposób .
W początku r. 1913 austriacki kontrwywiad otrzymał informacje o istnieniu w Sztabie Generalnym agenta przekazującego Rosjanom tajne materiały . Jednak poszukiwania szpiega nie dawały rezultatów , a to groziło wielkimi nieprzyjemnościami dla kierownictwa służb specjalnych armii austriackiej . Ostatecznie Urbański i Ronge postanowili zrobić „kozłem ofiarnym” Redla , tym bardziej ze kierownictwu kontrwywiadu znane były jego homoseksualne skłonności . Ta okoliczność czyniła go podatnym na szantaż , i mogła posłużyć za wyjaśnienie przyczyn „zdrady”.
Kontrwywiad szybko spreparował poszlaki i tym sposobem zmusił Redla do samobójstwa . (Możliwe ze został po prostu zamordowany .) Było to niezbędnym warunkiem „dekonspiracji” szpiega , gdyż wtedy nie mogło być mowy o żadnym śledztwie i rozprawie sądowej . Po śmierci Redla informacja o jego „szpiegowskiej działalności” została szybko i dokładnie przekazana dziennikarzom przez ślusarza futbolistę Wegnera . Później mit o zdradzie Redla gorliwie podtrzymywano pod wpływem starań Urbańskiego i Ronge całkowicie niezainteresowanych w tym żeby sprawa została wyjaśniona .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5493793
carolus.primus
Przemysłowiec
Infanterieunteroffizier

Wiek: 39
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 260
Skąd: Rzeszów/Kraków
PostWysłany: 2007-07-22, 17:32     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

. . . z przyjemnością przeczytałem i z równą przyjemnością obejrzę !
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
1999945
Franz
Admin


Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 1057
Skąd: Olsztyn
PostWysłany: 2007-08-01, 17:37     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Oglądałem wtedy ten film i według mnie taki sobie, jakoś niczym mnie nie porwał. Trochę też przewidywalny.

_________________
W sprawie kontaktu z administratorem
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
3703639
Art
Arcyksiążę
www.fahnen.republika.pl


Wiek: 56
Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 2477
Skąd: Warszawa
PostWysłany: 2007-08-01, 20:12     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Jakoś mnie też nie zachwycił, kiedy obejrzałem go pierwszy raz. Może dlatego, że Brandauer mi nie pasował do roli. Jakiś zniewieściały, jak na oficera... Laughing No i przyznam się, że teraz tylko oglądałem realia, scenografię i szczególiki, odtworzone dość dobrze. Zbytnio warstwą dźwiękową i tekstem się nie przejmowałem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
8282595
Franz
Admin


Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 1057
Skąd: Olsztyn
PostWysłany: 2008-08-25, 18:00     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Dzisiaj 25.08.2008 na Ale Kino o 20.00 będzie można zobaczyć ten film.

_________________
W sprawie kontaktu z administratorem
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
3703639
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  

Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group

 

Historia www.fahnen.republika.pl