Szanowni Panowie ! znawcy tematu ! mam dość pilne pytanie z dziedziny munduroznawczej, tak więc, czy oporządzenie żołnierza piechoty bez plecaka (dziś powiedzielibyśmy "niepełne") składało się również z szelek podtrzymujących pas główny ? solidnie przecież obciążony. Z rysunków Osprey'a nie do końca to wynika, a i u Nowakowskiego nie jest ta kwestia jasno przedstawiona. pozdrawiam !
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-03, 23:40
Mam jeszcze Adamienkę i Jarosza... Sprawdzę! Chodzi Ci zapewne o te "szelki od plecaka" z naszej korespondencji??? Przeca mówiłżem, co ja lejek w temacie... Poszperam też w fotkach. A najlepiej byłoby, gdyby ktoś sypnął skanem z regulaminowego umundurowania...
A te szelki to mi się jakoś durnie kojarzą z battledresem czy jak to się pisze...
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-04, 21:31
Przeorałem Adamienkę i Jarosza (info o książce w temacie "książki").
Szelki zauważyłem tylko tam, gdzie żołnierze byli w pełnym umundurowaniu z wyposażeniem: plecaki lekkie brezentowe M.1913, także skórzane, ładownice na pasach, saperki, wtedy są szelki podtrzymujące pas główny. Rysunek pokazywał m.in. pioniera z 91 IR, tak, tak, TEGO 91 ! Szelki połączone są z pasami głównymi płaskimi metalowymi karabińczykami - tak to wygląda. Czasem jeszcze przez pierś idzie ukośnie dodatkowa szelka (?), ale na rysunkach nie mogłem się połapać od czego ona jest i jak idzie przez plecy... Czasem szelki są na końcu podwójne, ale to już "drobna szczegóła"...Nigdzie nie zauważyłem szelek, jeśli do pasa jest "przyczepiony" tylko bagnet...
Mam nadzieję,że zaraz odezwą się Koledzy munduroznawcy, rozprawią się z moimi herezjami, niefachową terminologią i wyjaśnią sprawę w 3 minutki...
Dlaczego ten temat? Cóż, sprawa jest istotna, dotyczy szczegółów na plakaciku (jedna z wersji), który będzie informował o Forum... Carolus, wybacz...
Dołączył: 02 Lip 2005 Posty: 256 Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2007-07-04, 23:22
Bardzo ciekawe pytanie i odpodowiedz na nie prosta nie jest. Z moich obserwacji wynika ze szelek od tornistra nie uzywalo sie zbyt czesto samodzielnie do podtrzymywania ladownic z pasem. Przedwojenne regulamniy przewidywaly jedynie odpinanie glownego tornistra od szelek, ale pozostawal dolny mniejszy tornister amunicyjny. Do tornistra amunicyjnego troczono plaszcz oraz menazke i w ten sposob powstawalo cos co po polsku nazywal bym zestawem „patrolowym” lub „szturmowym”. Generalnie na zdjeciach bardzo rzadko widzi sie zolnierzy w zestawie „patrolowym” najczesciej jest to jednak pelny zestaw, glowny tornister z tornistrem amunicyjnym.
Czy moglo sie zdarzyc ze noszono tylko i wylacznie szelki bez tornistrow? Podejrzewam ze tak, czy bylo to nagminna praktyka? Raczej nie, na zdjeciach bardzo rzadko widuje sie zolnierzy z szelkami. Ja znam raptem tylko jedno takie zdjecie przedstawiajace zolnierzy z oddzialu szturmowego z 1918 roku.
Nalezy rowniez pamietac ze kiedy front w koncu sie ustabilizowal na wschodzie tornistry z szelkami byly wycofywane z uzytku. Wiec w czasie kiedy wojna pozycyjna trwala w najlepsze tornistrow z szelkami bylo juz niewiele, wiec i okazji do zakladania szelek bylo bardzo malo, gdyz ich popostu juz nie bylo.
W czasie wojny improwizowano i sposobem „niemieckim” za pomoca sznurka rozprowadzano ciezar wyposazenia, wiazac sznurek do „D-ringow” ladownic i przeprowadzono go nastpnie za szyja. Mam nadziej ze dosc jasno sie tutaj wyrazilem?
Same szelki sa bardzo czesto zuywane przez rekonstruktorow CK armii, ale wydaje mi sie ze robia to pod wplywem doswiadczen Wehrmachtu z okresu drugiej wojny swiatowej
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-05, 20:28
C.K.Dezerter jak zwykle w sprawach mundurów niezawodny! Dzięki! A swoją drogą nie wiedziałem,że te plecaki miały taką konstrukcję, że można było je odpinać! Dopiero po Twoim poście zacząłem przyglądać się rysunkom w książkach i fotkom!
Dzięki i pozdrawiam!
Dołączył: 02 Lip 2005 Posty: 256 Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2007-07-05, 20:43
Ten austryjacki patent byl bardzo orginalny i chyba jedyny w swoim rodzaju. Nie slyszalem o zadnych innych podobnych rozwiazaniach w owczesnych armiach europejskich. Niestety tornister ten okazal sie zbyt pracochlonny w wykonaniu i szybko zrezygnowano z niego w warunkach wojennych. Po 1916 roku nie widzi sie tych tornistrow juz prawie wogole na zdjeciach.
Co jest ciekawe to, to ze po wojnie armie Czechoslowacji oraz Austrii powrocily do tego tornistra, z ta roznica ze zamiast ze skory szyte byly juz z brezentu.
Orginalne tornistry, zwlaszcza kompletne trafiaja sie bardzo rzadko i ich cena czasami przyprawia o zawrot glowy. Podobno w Czechach obecnie szyja reprodukcje tych tornistrow za jedyne....... 700 Euro
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-05, 21:29
Zajrzyj na stronkę www.militaryshop.cz czeski sklepik z militariami. Można kupić plecaczek z WWI za jedyne 3000 CZK, nie EURO... No i takoż onucki w kolorze hechtgrau są do nabycia... Berndorfery chyba 2...
Dołączył: 02 Lip 2005 Posty: 256 Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2007-07-05, 21:41
Niestety Art, plecaczek za 3000 Koron, nie jest pierwszo wojennym plecakiem. To co jest na tej stronie to zwykly plecak czechoslowacki z lat 30tych ubieglego wieku.
Od czasu do czasu ten sklep wrzuca na Ebay ladnie przerobione szwedzkie mundury na CK mundury i probuje je sprzedawac po jakies $600-$700. Nigdy nie pisza w opisie ze to orginaly wiec jak ktos to kupi, to sam bedzie sobie pozniej winien bo w opisie nic nie bylo ze to orginal
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach