proszę mnie nie zrozumieć źle, skoro była taka rekonstrukcja planowana to można ją spróbować przeprowadzić. czym się sugerowal konserwator, że stwierdził, iż jej nie będzie?
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Może włącze się do tematu.... Otóz, rekonstrukcja fortu pochłonełaby olbrzymie kwoty pieniedzy, a jednocześnie koniecznie trzebaby wyburzyć wszystko co zbudowano do tej pory w miejscu starego ronda. Fort był tak rozległy i duzy, że od początku sprawa była jasna - nic z tego. W planach przebudowy ronda na wielopoziomowe skrzyzowanie była możliwość odsłonięcia tego co po forcie zostało - resztki fundamentów. Po rozbudowie ronda zamierzano zaznaczyć miejsce po kaponierze barkowej wykonując niski murek w kształcie jej zarysu. Niestety okazało sie, że fundamenty kaponiery znajduja sie w troche innym miejscu niz planowano i jako przeszkadzajace w budowie wyrwano je buldożerami, a nastepnie wywieziono z terenu budowy.
Postanowiono zrobic cos z drugiej strony - wywiązując sie z wcześniejszych planów. Nie bedzie to rekonstrukcja całego fortu tylko kawałek ściany!!!!
Pisanie w ten sposob w gazetach jest tylko fantazja dziennikarską, która mija sie z prawdą!!!
art. z dnia 2.12.2006
"...Przebudowa ronda Mogilskiego ledwo się rozpoczęła, a wykonawca już napotkał pierwsze przeszkody. Pozostałości fortu Lubicz nie znajdują się dokładnie tam, gdzie przewidywano, i przeszkadzają w szybkim prowadzeniu prac.
- Mury fortu są w innym miejscu, niż wskazywały stare mapy i badania geotechniczne, prowadzone w końcu lat dziewięćdziesiątych. Niestety stało się to, czego się obawialiśmy. Znaleziska archeologiczne opóźniają prace - rozkłada ręce Bartłomiej Cieciak z Agencji Rozwoju Miasta. - Na razie nie jest to jeszcze wielkie opóźnienie, ale dobrze nie wróży. Robotnicy natrafili na mury fortu podczas kopania dziury potrzebnej do poprowadzenia pochylni, po której tramwaje będą zjeżdżać do tunelu pod ul. Lubomirskiego. Z tego powodu razem z nimi na bieżąco pracują archeolodzy nadzorujący budowę. Przyczyną problemów jest nie tyle skrupulatna praca archeologów, lecz względy technologiczne. Budimex-Dromex musi usunąć pozostałości fortu, bo nie mogą się one znajdować w podłożu pochylni. Innymi słowy oznacza to więcej kopania i prac ziemnych. - Na dodatek znaczy to również, że więcej kosztują roboty, bo maszyny stoją, a prace nie idą naprzód. A za maszyny płaci się niezależnie od tego, czy stoją, czy nie - zdradza Cieciak. - Na szczęście to już nie jest problem miasta, bo płacimy tyle, ile ustalono po przetargu - dodaje.
- Nie chcę w żaden sposób utrudniać prowadzonych tam prac - deklaruje małopolski konserwator zabytków Jan Janczykowski. - Mam świadomość, że ten fort jest przeznaczony do rozbiórki. Nie jest on na szczęście obiektem bezcennym, bo bliźniaczy obiekt stoi na Kleparzu - wyjaśnia. Janczykowski zastanawia się, czy nie namawiać do zmiany projektu nowego ronda Mogilskiego. Obecnie w planach jest odtworzenie murów fortu wewnątrz ronda, sześć metrów pod poziomem gruntu. Tyle że będzie to tylko replika. - Jeśli odkrywane teraz pozostałości murów obronnych fortu okażą się być w dobrym stanie, może warto by je zachować, zamiast pokazywać kopię - zastanawia się Janczykowski. - Oczywiście wszystko pod warunkiem, że realna będzie zmiana projektu - zastrzega.(Bartosz Piłat)".
Zapraszam TU zawsze aktualne informacje z Twierdzy Kraków
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach