Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2477 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-05-02, 20:13Mazan Leszek "150 lat dróg żelaznych w Galicji"
Ponieważ interesuję się (dziadek…) kolejami w Galicji, po długich poszukiwaniach nabyłem na allegro:
Leszek Mazan
„150 lat dróg żelaznych w Galicji 1847-1997”
Kraków-Warszawa,1997, str. 206
Książka zaczyna się „słowami, przypisywanymi cesarzowi Franciszkowi Józefowi I, odbywającemu we wrześniu 1888r. podróż inspekcyjną po Galicji i Lodomerii: KTO MA W GŁOWIE OLEJ, TEN IDZIE NA KOLEJ”. Oczywiście, jak podano w „Austriackim gadaniu…” na str. 244-245, mówiła tak ustna, nie potwierdzona źródłowo tradycja… Mam nieodparte wrażenie, że Mazan sam się przyczynił do ugruntowania tej tradycji…
Na tle ówczesnych realiów gospodarczych Mazan przedstawia historię powstawania dróg żelaznych, poszczególnych linii kolejowych – kulisy ich łączenia, sprzedaży oraz zarządzających nimi towarzystw. Kto podróżował, kiedy, w czyim towarzystwie i oczywiście w jakim celu, no i dokąd- po Galicji, czy też do Widnia… Oczywiście nie mogło zabraknąć opisu specjalnego pociągu, którym podróżował sam Najjaśniejszy Pan! Peregrynacje te kończy opis podróży artystów z Piwnicy „Pod Baranami” i towarzyszącej im świty z okazji 400 rocznicy Spławienia Stolicy z Krakowa do Warszawy w roku 1997 – chyba ostatniej tej rangi wizycie przedstawicieli dumnego C.K. Krakowa w Warszawce…
Oczywiście poczesne miejsce w książce zajmuje Kraków – doprowadzenie pierwszej linii kolejowej, wybudowanie wspaniałego dworca na peryferiach miasta przy ulicy Lubicz…
Pozwolę tu sobie zacytować fragment z książki: „w obecności licznie zgromadzonej publiczności, po przemówieniu biskupa L. Łętowskiego, administratora ówczesnej diecezji Krakowsko-Kieleckiej i po błogosławieństwie pierwszej lokomotywy ze znaczną ilością wagonów pasażerskich (pojazdowych) i towarowych (transportowych), punktualnie z uderzeniem godziny wpół do dziesiątej pierwszy parowiec krakowski wyruszył szczęśliwie do Pruss”. Dzięki temu przyłączenie świata do Krakowa stało się faktem.” Wiemy, że jedną z pierwszych pasażerek nowo otwartej linii była jadąca do Wrocławia na spotkanie z synem matka Juliusza Słowackiego – Salomea Becú. Pytana o wrażenia z podróży miała podobno odpowiedzieć: -Kolej jak kolej, ale ten dworzec! Jak mówi kolejna, niepisana tradycja (ech, ten Mazan…) podobno „jej syn, boski Juliusz, zainspirowany tymi opowieściami i zrozpaczony, iż nie może z przyczyn politycznych odwiedzić krakowskiego dworca, napisał słynny hymn „Smutno mi, Boże…”. Mazan podaje także nazwę pierwszego parowozu (zwanego także parowcem), którego model przechowywany jest w krakowskim Muzeum Historycznym – jakże byłoby inaczej, oczywiście nosił on dumne imię grodu Kraka „KRAKÓW”. Nie mogę się powstrzymać od komentarza, że nazwanie tego parowozu „Krakowem” było tak ważne, że skąpi krakowianie zlecili wykonanie modelu ZE SREBRA !!!! Ciekawe, jakiej próby…
Książka składa się z XIII rozdziałów, z których rozdziały I-VIII (str.7-100) poświęcone są kolejom za czasów Monarchii, rozdział IX-XI (str.101-154) obejmują lata od 1918 do 1945, a rozdziały XII-XII (str.155-189) poświęcone są historii najnowszej.
Nie mogę się powstrzymać przed przytoczeniem historyjki, nie związanej wszak z Galicją, ale późniejszą Południową DOKP, mianowicie z Lublinem. W sierpniu 1944r. na bocznicy w Lublinie stała pozostawiona przez Niemców cysterna ze spirytusem. Entuzjazm w wykorzystywaniu tego niezwykle cennego dobra był tak wielki, że jeden z kolejarzy wpadł do wnętrza cysterny i utonął. Ciasny właz uniemożliwiał wyciągnięcie ciała. Przerwa w opróżnianiu cysterny trwała aż cztery godziny. Jak pisze w swej książce „Biografia w walizce” Jerzy Janicki – „jeszcze dwa lata później w solidnych mieszczańskich domach Lublina można było skosztować znakomitej nalewki o wdzięcznej nazwie „kolejarka”.
W książce jest trochę ilustracji, ale wykonane w dziwnej manierze „postarzania” (w sepii, nieostre, chwilami zatarte kontury), na dokładkę niektóre z ciekawszych w maleńkich wymiarach – pozostawiają spory niedosyt… Choćby z wyjazdu z Krakowa na front żołnierzy 15 regimentu Obrony Krajowej lub 15 IR „Krakowskich Dzieci”…
Przyznać jednak trzeba, że praktycznie w całej książce Mazan powołuje się na początki kolei - nawiązując z sentymentem do Monarchii. Zacytuję fragment z "Posłowia": "Życie ma to do siebie, że płynie. I już wiele, wiele czasu upłynęło od dnia, gdy przejeżdżając na manewry w okolicy Jasła dobrotliwy monarcha Franciszek Józef I z satysfakcją patrzył, jak na dworcu w Zagórzu pręży się - prawa ręka przy czapce, lewa na szwie spodni i na kordziku - naczelnik stacji..." Cóż, o moim rodzinnym Zagórzu też coś jest - dziadek pracował tam na kolei...
Reasumując – jak zwykle u Mazana górę bierze erudyta nad historykiem. Tabelki, zestawienia, ciągi danych – to nie on… Ale przeczytać warto – nie tylko miłośnikom kolei polecam, ale także zbieraczom ciekawostek, dykteryjek i historyjek, które, jak wiemy, Mazan serwuje w sposób doskonały.
a stacje kolejowe? architektura, kiedy powstały? jest coś o tym? bo dziś wracałem z Krynicy i non stop widziałem jakąś zaniedbaną stacyjkę z Najjaśniejszej Epoki...
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2477 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-05-05, 13:32
Pudelku ! poofopicowaliście z Carolusem.primusem... o tej broszurce to już było dawno... Jak chcesz, to mogę Ci przesłać płytkę, bo dostałem 2 szt. - od Carolusa i od Ursiego, więc pewnie jedna miała trafić do Ciebie...
Wracając do tematu - jest kilka fotek stacji, ale kiepskich im tylko kilka. Danych odnośnie dworców dużych - zwłaszcza Krakowa- sporo, ale... Jak to u Mazana - bez konkretów-kilka dat, fotek i sporo opisów. Innych-zwłaszcza małych stacji - nul, czyli zero...
Pudelku ! poofopicowaliście z Carolusem.primusem... o tej broszurce to już było dawno... Jak chcesz, to mogę Ci przesłać płytkę, bo dostałem 2 szt. - od Carolusa i od Ursiego, więc pewnie jedna miała trafić do Ciebie...
zależy jak wam będzie wygodniej i oszczędniej
Art napisał/a:
Innych-zwłaszcza małych stacji - nul, czyli zero...
o dużych dworcach wszędzie jest sporo. a mnie interesują małe
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2477 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-05-05, 14:03
Ostatnio nabyłem książkę Osenkowskiego o Zagórzu, jeśli interesuje Cię ta stacyjka - to mogę Ci zrobić ksero fragmentów dotyczących dworców i przesłać skany pocztówek z wizerunkiem stacji w Zagórzu (Nowym i Starym). Obydwie te stacyjki zresztą widziałeś! Od gościa w Sanoku (tego poznanego na cmentarzu) kupiłem jeden z jego kilku albumików - jest tam trochę fotek stacyjek w Galicji, ale zrobienei z tego skanu jest chyba bezcelowe-jakość marna... Ale może mi się uda...
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2477 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-05-05, 18:47
Nie ma to jak dobra pamięć - uzupełniam główny post o książce o niektóre pozycje z bibliografii, oczywiście te, w których zapewne można znaleźć coś nas interesującego. Gdyby ktoś miał którąś z tych pozycji lub dostęp do nich, to proszę pamiętać o mnie...
Knapczyk Edward, Dzieje Kolei Południowej 1918-1997, rękopis
Lijewski Teofil, Koziarski Stanisław, Rozwój sieci kolejowej w Polsce, KOW Warszawa 1995
Machalski Maurycy, Przyszłość kolei lokalnych w Gaklicyi, Ekonomista Polski, Lwów 1892
Osiecki Jan, Koleje żelazne w Galicji, Wiedeń 1858
Pisarski Marek, Koleje polskie 1842-1972, Warszawa 1974
Późniak Stefan, Wnukowski Jacek, 150 lat kolei na ziemiach polskich, Warszawa 1995
Szczepanowski Stefan, Kolej Karola Ludwika...,Ekonomista Polski,t.I, Lwów 1890
Wasiutyński Aleksander, Drogi Żelazne, Warszawa 1925
Wierzbicki Ludwik, Rozwój seci kolei żelaznych w Galicji, Lwów 1907
przepraszam, że znów z prywatą, ale nie ma sprawy mogę pchnąć e.pocztą te skany tylko nie mam mail'a pudelkowego no i bedę nieobecny jutro i w poniedziałkowe przedpołudnie
Wiek: 46 Dołączył: 27 Maj 2007 Posty: 179 Skąd: beskidy
Wysłany: 2007-08-04, 17:41
witam
Ostatnio rozmawialem z kolegą mieszkal on w Brzozowie przez jakiś czas ma w swojej biblioteczce ksiązke sześć wieków Brzozowa. Podobno w niej jest dośc dużo o koleji i także o tych nie zrealizowanych trasach. Nie widzialem jej wprawdzie. Szukałem w necie jest do kupienia w jednym z antykwariatów za 150 pLn
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach