pisales o braku miechow na kurtce. Zolnierze na fotkach rowniez nie posiadaja miechow przy kieszeniach. Jesli dobrze zrozumialem, dales do zrozumienia ze osoba stojaca nie byla w armii, a kurtke uszyla do "cywilnego uzytku"(?)
CK Dezerter napisał/a:
Zolnierz na drugim zdjeciu ma kurtke z pozbawionymi "miechow" kieszeniami sa tylko klapki od kieszeni. Kurtki o podobym kroju byly uzywane przed wojna ale mysle ze ta kurtka byla rowniez prywatnie szyta na wzor tego starego modelu kurtki.
Dołączył: 02 Lip 2005 Posty: 256 Skąd: Festung Chicago
Wysłany: 2007-01-24, 22:52
To zle mnie zrozumiales, nie pisalem ze osoba ta nie byla w armii. Uzylem pewnie "skrotu myslowego" ktory zostal zle zrozumiany Chodzilo mi o to ze jak ktos mial pieniadze bedac w armii to szyl sobie mundur prywatnie ale do uzytku w wojsku. W anglo jezycznej literaturze kurtki tego typu okreslane sa mianem "private purchase" - prywatny zakup.
Kurtki bez "miechow" pojawiaja sie na zdjeciach z epoki dosc czesto, ale byly to raczje kurtki oficerskie, szyte prywatnie na zamowienie. Wszystkie kurtki na zdjeciach z linkow ktore podeslales to kurtki oficerskie.
Przypominalem sobie jeszcze ze po Caporetto przerabiano mase zdobycznych zolnierskich kurtkek wloskich. W tych przerobkach rowniez bardzo czesto brakowalo "miechow", nie jest wiec wykluczone ze kurtka na zdjeciu (stojacy zolnierz) to taka przerobiona kurtka wloska. Zwlaszcza ze osoba na zdjeciu jest zwyklym zolnierzem a nie oficerem. Oczywisce to wcale nie znaczy ze osoba ta nie mogla sobie pozwolic na kurtke szyta na miare.
dzieki. nie draze tematu identyfikacji tychze dwoch osobnikow, gdzyz zdaje sobie sprawe ze brak na zdjeciu jakichkolwiek oznaczen umozliwiajacych rozpoznanie ich przynaleznosci wielkie dzieki za pomoc w identyfikacji jegomoscia na pierwszym zdjeciu!! pozdrawiam!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach