Dosyć powszechnie wiadome było że ś.p. Arcyksiążę Ferdynand był jednym z architektów I-szej Wojny Światowej. Jakie cele stawiała sobie Żółto - Czarna Monarchia w tej wojnie...
Pierwotnie chodziło o rozwalenie Serbii a że Rosja podjęła lament a w dalszej kolejności reszta to wyszła z tego wojna światowa. Ta wojna to efekt "zbrojnego pokoju" i ciągłej gry na krawędzi ryzyka. Mogła się już zacząć w 1908 gdyby Rosja odpowiedziała zbrojnie na aneksje Bośni i Hercegowiny. Nie stało się tak, bo Rosja była zbyt osłabiona wojna z Japończykami. Wojna wisiała w powietrzu każdy widział, że się do niej szykują mocarstwa problem był, kiedy ta krucha równowaga się rozleci. Efektem domina z konfliktu Serbsko-Austro-Węgierskiego urosła do rozmiarów konfliktu globalnego. Geneza I wojny światowej jest bardzo złożona nie jest to tak proste jak przy II światowym konflikcie.
Tak, ale równie ważnym architektem był Wilhelm II, a wojna de facto zaczęła się od agresywnych planów Niemiec względem Francji...
Początków zerwania Austrii i Rosji nalezy chyba szukac w wojnie krymskiej i postawie Austrii, która wyraźnie zamanifestowała swój niepokój ze wzrostu wpływór Rosji na Bałkanach. Potem była wojna rosyjsko-turecka 1877-78 i niepomierny wzrost roli Petersburga na tych terenach. Efektem był sojusz wojskowy Austrii z Niemcami, zawarty juz w następnym roku (1879)...
Pozdr
_________________ Wielki Marszałek Dworu Cesarza Francuzów Napoleona I
Bismarck próbował uspokoić swoich sojuszników, lecz zrobił to na krótki czas formalnie odbudowując traktat trzech czarnych orłów. Sytuacja faktyczna była inna Austro-Węgrom Rosja ze swoim panslawizmem coraz bardziej psuła szyki. Spór o dominacje na Bałkanach zepsuł stary sojusz i był katalizatorem to tworzenia nowych. Niemcy poparli C.K monarchie, dlatego Rosja skorzystała z tego by zawrzeć sojusz z pragnącą rewanżu Francja.
Pamiętać też należy, że Austro-Węgry nie miały kolonii ich jedynym zastępczym kierunkiem ekspansji było południe.
Wilhelm II zasłużył się tym dla wojny, że popsuł to, co Bismarck zbudował. Był zbyt pewny siebie za mało liczył się ze swoimi przeciwnikami. Wydaje mi się, że idealizował sytuacje, jaka była. Przez kolonizacje i rozwój floty wplatał do wojny Wielką Brytanie. Był typowym militarystą pruskiej odmiany. Krótkowzroczność i dumą przysłoniła mu realpolitik.
To prawda Franz. Polityka bismarckowskiego systemu sojuszy miała na celu ugruntowanie silnej pozycji Niemiec i zabezpieczniu ich przed francuskim odwetem. Wilhelm natomiast był zdaje się zauroczony Fryderykiem II i realizując ten sam cel co Bismarck, wybrał droge konfrontacji, wierząc w siłę Niemiec...
Pozdr
_________________ Wielki Marszałek Dworu Cesarza Francuzów Napoleona I
Być może, dla dobra Niemiec Wilhelm II powinien jednak za cenę Ausrii dążyć do sojuszu z Rosją. Z drugiej strony koflikt pomiędzy nimi mogłoby spowodować parcie Roamnowych na Kostantynopol, ze względu na sojusz niemiecko-turecki.
I tak źle i tak niedobrze.
Nie zgodzę się, że cel cesarz był taki sam jak byłego kanclerza to dwa rożne antagonistyczne sposoby istnienia. Bismarck tłumił nacjonalizm i militaryzm by się nie wymknęły spod kontroli. Wilhelm II zrobił wręcz odwrotnie obudził diabła w narodzie niemieckim.
Bismarck jednak sam nie panował nad procesami, które już się zaczynały. Jednocząc kraj i uważając, że powinien on działać rozważnie nie uwzględnił tego, że jego zwycięstwa napawały Niemców tak wielką dumą i wiarą w samym siebie, że to musiało się tak skończyć egoizmem narodowym w skrajnej postaci. Ten zwrot od polityki Bismarcka do polityki Wilhelma II jest zasadniczy dla zrozumienia procesu powstawania sojuszy i zaogniania sytuacji. Bismarck nie pozwalał wojskowym rządzić, bo uważał, że w polityce się gubią a ich umysły w tej dziedzinie są ograniczone. Wilhelm był jego antagonistą. Poglądy podobne do cesarza Niemiec miał też Franciszek Ferdynand. Stary cesarz już coraz mniej panował nad sytuacja i tracił faktycznie władzę. Zresztą stary cesarz wydawał się zmęczony trudnym i pełnym niepowodzeń życiem.
Well co do celów wojny o ile wzmocnienie (a w zasadzie odbudowa pozycji na terenie bałkanów) była jednym z Rosyjskich celów wojny to Austria wykazywała na tym terenie bierność. Choćby neutralna postawa w wojnie 1912r.
Z resztą w 1914r tworzeniem spisków w Bośni aktywnie zajmował się poseł Rosyjski w Belgradzie.
Skoro w 1912 r. Austria okazała się bierna skąd ta zmiana w 1914r ...
_________________ Ciało - Rosji, Duszę - Bogu, Honor - Nikomu!
A kto był bierny przy aneksji Bośni i Hercegowiny Austro-Wegry czy Rosja ?
Stąd że dostali doskonały pretekst do wojny po zamachu w Sarajewie. Serbia coraz bardziej wymykała sie spod kontroli i wpływów austro-węgierskich.
Rosja była tak samo "neutralna" w wojnach bałkańskich jak państwa centralne:)
Masz rację Franz, że Wilhelm odnosił się z głęboką niechęcią do kanclerza. Wkrótce zresztą po wstapieniu na tron doprowadził do jego odwołania. Jednak antagonizm między nimi, oprócz czysto ludzkiego wymiaru, dotyczył głównie narzędzi prowadzenia polityki zagranicznej. Bismarck doszedł tutaj do pewnego stanu, ugruntowanego wojnami lat 1864-1871. A potem już dążył do jego obrony, głównie na drodze dyplomatycznej. Wilhelm, który zdaje się miał kompleks kancelrza, chciał go niejako "przeskoczyć", wybierając metody bardziej brutalne i bezceremonialne...
Pozdr
_________________ Wielki Marszałek Dworu Cesarza Francuzów Napoleona I
Kajzer Wilhelm przesiąknięty był wysokim poczuciem swej władzy, uważał siebie za wszechstronny geniusz, w gruncie rzeczy był osobą o raczej miernych talentach i zdolnościach. Uważał się za wybitnego władcę i zdolnego, przebiegłego męża stanu. Słynął zwłaszcza z licznych, często mało przemyślanych wypowiedzi i wystąpień publicznych, które doprowadzały do irytacji nawet samych Niemców. Doprowadził swoją agresywną polityką do stopniowego izolowania Niemiec na arenie politycznej, a tym samym do wybuchu I Wojny Światowej.
_________________ " JAKIEŚ PRZEKLĘTE BŁAZEŃSTWO NA BAŁKANACH STANIE SIĘ ZARZEWIEM KOLEJNEJ WOJNY ".
słowa kanclerza Niemiec ks. Otto von Bismarcka
GOTT MIT UNS !!!
Prowadzone serwisy historyczne : www.armianiemiecka.tpf.pl | www.osman.livenet.pl
Dosyć powszechnie wiadome było że ś.p. Arcyksiążę Ferdynand był jednym z architektów I-szej Wojny Światowej. Jakie cele stawiała sobie Żółto - Czarna Monarchia w tej wojnie...
No tak, ale czy Francji nie da się uznac za architekta?
A Brytanii?
jestem przeciwnikiem takiego psojrzenia na Wielką Wojnę i przyczyny wybuchu, jak na II - złe Niemcy i nieudolne, ale o wybujałej ambicji Austro-Węgry a z drugiej strony tradycyjnie dobra Francja no i Brytania.
Pierwsi gazu bojowego użyli Francuzi, Brytyjczycy grali larum, bo Niemcy używali OP, ale jakoś nie przeszkadzało im to w robieniu tego samego.
Francuzi żyłowali kawał Afryki i Azji, Brytyjczycy wiadome...
Zatarg o Alzację i Lotaryngię jest o niebo starszy od wojny 1870-71 - przypomnijcie sobie, co zdziałał Karol Wielki.
Wprawdzie Niemcy nakręcali wyścig zbrojeń rozwijając tempo powiększania i wyposażania armii, ale nie nalezy zapominac, że dokładnie to samo robili Brytyjczycy rozwijając jakościowo i ilościowo flotę, a Rosjanie rozwijając jakościowo (tak, tak, jakościowo też) i ilościowo armię i podejmując skuteczne starania w rozwój floty (złwszcza na polu wyszkolenia, bo można śmiało powiedzieć, że w przededniu Wielkiej Wojny była wyszkolona znakomicie).
_________________ General der Infanterie Zulu Freiherr von Auffenberg.
Kommandeur der 4-ten K.u.K. Armee.
Chodzi ci o armie rosyjską? Jeśli tak to i owszem żołnierz był dobry i bitny, ale z resztą już było znacznie gorzej. Chodzi mi głównie o korpus oficerski, który poza kilkoma wyjątkami był do banii i do luftu, były także ogromne braki w zaopatrzeniu zwłaszcza w amunicję.
_________________ " JAKIEŚ PRZEKLĘTE BŁAZEŃSTWO NA BAŁKANACH STANIE SIĘ ZARZEWIEM KOLEJNEJ WOJNY ".
słowa kanclerza Niemiec ks. Otto von Bismarcka
GOTT MIT UNS !!!
Prowadzone serwisy historyczne : www.armianiemiecka.tpf.pl | www.osman.livenet.pl
Chodzi ci o armie rosyjską? Jeśli tak to i owszem żołnierz był dobry i bitny, ale z resztą już było znacznie gorzej. Chodzi mi głównie o korpus oficerski, który poza kilkoma wyjątkami był do banii i do luftu, były także ogromne braki w zaopatrzeniu zwłaszcza w amunicję.
Gdyby kadra była tak całkiem do bani, nie sprałaby Austriaków końcem lata i jesienią 1914 roku, nie zagroziłaby Węgrom w zimie 1914/1915.
Zaopatrzenie to nie jedyny czynnik świadczący o wartości armii (patrz Francja 1940).
_________________ General der Infanterie Zulu Freiherr von Auffenberg.
Kommandeur der 4-ten K.u.K. Armee.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach