Jak bodajże we wstępie do swej książki pisze Juliusz Bator, w literaturze przedmiotu nie funkcjonuje pojęcie "Wojna galicyjska" - ukuł je sam autor tej pozycji. Natomiast ja się spotkałem z określeniem "bitwa galicyjska 1914". Jest to jedno z haseł w "Małej Encyklopedii Wojskowej", tom I, s. 437. Wg autora tego hasła "bitwa galicyjska 1914" to: "zespół operacji wojsk ros. i austro-węg. przeprowadzonych w czasie I wojny świat., w okresie 18 VIII - 21 IX 1914 na obszarze Galicji oraz pd. części Kielecczyzny i Lubelszczyzny" [dalej następuje w haśle opis planów obu stron i opis przebiegu zmagań + rezultaty: "Bitwa galicyjska zakończyła się po 33 dniach klęską wojsk austro-węg., które straciły ok. 326 000 żołnierzy (w tym 100 000 wziętych do niewoli) i ok. 400 dział. Straty Rosjan - ok. 230 000 żołnierzy (w tym 40 000 wziętych do niewoli) i 94 działa. (...) Potencjał woj. Austro-Węgier został poważnie osłabiony (...)].
Co myślicie o tym pojęciu? Ja uczyłem się na zajęciach z historii wojskowości, że to w skład operacji może wchodzić kilka bitew, a nie w skład bitwy kilka operacji. Czy nie lepsze byłoby np. określenie "kampania galicyjska 1914"?
O Bitwie Galicyjskiej pisze rosyjski (sowiecki???) autor Mikołaj Bieły w swej ksiażce - to właściwie jest jej tytuł.
Mam linkę, to wieczorem wstawię, cała książka jest u braci Słowian na serwerze, trzeba tylko znać choć trochę rosyjskiego.
_________________ General der Infanterie Zulu Freiherr von Auffenberg.
Kommandeur der 4-ten K.u.K. Armee.
Witam !
Zauwazylem, że znowu powraca temat "Wojny Galicyjskiej" Pana Juliusza Batora.
Kilka osobistych uwag do poprzednich postów.
Pan Juliusz Bator miał pełne prawo do nadania swojej książce takiego tytułu, jaki uważał za stosowny. Sądzę, że oddaje on zawartość powstałej pracy. Jak sam pisze, nie jest to opracowanie w pełnym tego słowa znaczeniu naukowe, a raczej popularno - naukowe. Nie ma co sie czepiać tytułu i go analizować pod kątem zgodności z nauką wojenną.
"Bitwę galicyjską" napisał nie Michał ale Aleksander Bieloj. Wybitny oficer sztabowy armii rosyjskiej, później radzieckiej (nie sowieckiej - to powtarzany ciągle błąd językowy).
A co do nauki języka rosyjskiego. Skończyłem jego edukację 25 lat temu. Szło opornie, ale coś zostało w głowie. Nie przypuszczalem wtedy,że ten język tak mi się przyda. Od paru lat przypominam go sobie i obecnie bez większych trudności czytam fachowe opracowania i rozmawiam z Rosjanami.
Nie da się analizować i poznawać przebiegu I wojny na ziemiach polskich bez sięgania do prac napisanych przez Rosjan. Mam tu na myśli opracowania powstałe w dawnym ZSRR jak i nowe, publikowane obecnie. Niektóre z nich są bardzo dobre. Nie zawierają żadnej propagandy komunistycznej itp. Przedstawiają fakty i wydarzenia, oczywiście z położeniem nacisku na dokonania, także błędy strony rosyjskiej. Ale czyż tego samego nie można powiedzieć o pracach austriackich i niemieckich ?
Dopiero sięgnięcie do opracowań obu stron pozwala wyrobić sobie własny pogląd.
Brygadier
_________________ Jak tam było, tak tam było, ale jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było !
Znacie mnie?...A ja wam mówię, że mnie nie znacie !...Ale jak mnie poznacie!...
Witam !
A co by Cię interesowało ? Dużo ciekawej literatury można znaleźdź na rosyjskich stronach - niektóre linki już były podawane na Forum. Oczywiście także polskie biblioteki - CBW, Narodowa i Jagiellońska. Ja osobiście zbieram wszelkie materiały raczej wyłącznie o moich stronach - Kielecczyzna i Sandomierskie. Nie da się robić wszystkiego.
Gdybyś określił precyzyjniej czego poszukujesz - może mogę pomóc lub powiem gdzie szukać.
Brygadier
_________________ Jak tam było, tak tam było, ale jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było !
Znacie mnie?...A ja wam mówię, że mnie nie znacie !...Ale jak mnie poznacie!...
Dodatek do poprzedniego mojego postu.
Nie napisalem najważniejszego. Kontakty z Rosjanami- można i warto je nawiazać np. za pośrednictwem jakiegoś fachowego forum. Bardzo chętnie pomogą - mam tego wiele własnych przykładów. Ale taka uwaga - rozmowa musi być bardzo konkretna.
Można pisać po rosyjsku lub w transliteracji łacinskimi literami - zrozumieją.
Takie kontakty to jednak sprawa bardzo indywidualna, wymagają czasu i "oswojenia" obu stron. Późniejsze efekty - gwarantowane.
Brygadier
_________________ Jak tam było, tak tam było, ale jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było !
Znacie mnie?...A ja wam mówię, że mnie nie znacie !...Ale jak mnie poznacie!...
Wiek: 46 Dołączył: 27 Maj 2007 Posty: 235 Skąd: beskidy
Wysłany: 2007-09-23, 19:40
Brygadier
dzieki za informacje mnie interesuje bardziej rejon beskidu niskiego pogórza i bieszczad
możemy pogadać na prywatnych adresach
podaj swój.
pozdrawiam
_________________ Jak tam było, tak tam było, ale jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było !
Znacie mnie?...A ja wam mówię, że mnie nie znacie !...Ale jak mnie poznacie!...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach