Widzisz tak to jest w tej Polsce nie ma sprawiedliwości, są tacy którym się dobrze żyje z tymi instytucjami co wymieniłeśm, a są tacy poszukiwacze których sami archeo udupili za to że są poszukiwaczami i chcieli nawiązać współprace. To smutne ale takie są przypadki z życia wzięte.........
Dobra to jak widzisz scenariusz kursu, jak wykopać monetę, lub zaawansowane techniki wydobywania łuski systemu mausera 7,92 x 57 ? Napisz instruktaż.........
Nie mogę napisac Ci instruktażu z prostego powodu. Otóż nie jestem żadnym instruktorem , ani archeologiem. Ale to oczywiste, iż istnieją specjalne techniki wydobywania artefaktów. Gdyby ich nie było to muzea, Wojewódzcy Konserwatorzy Zabytków itd. zatrudniali by Was amatorów-hobbystów. A, ze nie macie odpowiedniego wykształcenia, doświadczenia etc. to tego nie robią i musicie zadowolić się (wiekszosc z Was) robotą na czarno kopiąc na własny użytek.
Glatz napisał/a:
Profesjonalne stanowiska arechologiczne są kopane specjalnymi technikami, a nie na hura
zgadzam się w całej rozciągłości
Glatz napisał/a:
natomiast kopanie wojennego żelastwa (nie chodzi mi tutaj kopanie niewypałów ) to właśnie zwykłe wbijanie łopaty. Nie wiem jak to inaczej nazwać
No właśnie. Nie potrafisz tego nazwac, zdefiniować. W tym tkwi Wasz problem, że nie wiecie co robicie.
Glatz napisał/a:
Zauważ, że jest 15 stron, bo w większości to są pytania techniczne dotyczące budowy wykrywaczy - samoróbek. Przejżyj natomiast drugi dział o wykrywaczach i zobacz, że postów typowo technicznych z zakresu budowy detektorów tam akurat niema
Przepraszam, ale chyba nie zrozumiałeś co napisałem w poprzednim poście. Otóż przeczytaj sobie posty z Waszego forum tyczące sie wykrywek. Większosc z nich porusza zagadnienie Jabla -wykrywacza, który uwazam, ze robi wiele szkód sygnalizując tony niepotrzebnych rzeczy, co pozniej jest wykopywane jak leci. Liczba owych postów, zliczenie uzytkowników wyznacza jak bardzo popularnym jest wykrywaczem i na jaką miarę stosowanym przez uzytkowników Waszego forum. A Ty próbujesz wmówić mi, ze Wasi forumowicze uzywają w wiekszosc innego, nowoczesniejszego sprzetu, markowego, a nie wymienionego przeze mnie Jabla.
No właśnie. Nie potrafisz tego nazwac, zdefiniować. W tym tkwi Wasz problem, że nie wiecie co robicie
Potrafię : dokładnie dla ludzi nie znających tematu to poszukiwania pozostałości wojennych w postaci umundurowania, oporządzenia oraz uzbrojenia wojskowego przy użyciu wszelkich urządzeń elektronicznych. W skrócie latanie po pobojowiskach z łopatą i machanie cewką po ziemii. Czy jak idziesz do ubikacji w wiadomym celu to używasz określenia : udaję się do toalety w celu oddania potrzeby fizjologicznej w postaci moczu, do urządzenia sanitarnego zwanego muszlą klozetową, czy nadzwyczaj w świecie mówisz, że idziesz się odlać ? Kolego otóż jak ja idę na wykopki to najpierw zbieram informację o miejscu, co się tam działo, kiedy, w jakim obszarze i jakich fantów mogę się spodziewać w tym miejscu.
Cytat:
Przepraszam, ale chyba nie zrozumiałeś co napisałem w poprzednim poście. Otóż przeczytaj sobie posty z Waszego forum tyczące sie wykrywek. Większosc z nich porusza zagadnienie Jabla -wykrywacza, który uwazam, ze robi wiele szkód sygnalizując tony niepotrzebnych rzeczy, co pozniej jest wykopywane jak leci. Liczba owych postów, zliczenie uzytkowników wyznacza jak bardzo popularnym jest wykrywaczem i na jaką miarę stosowanym przez uzytkowników Waszego forum. A Ty próbujesz wmówić mi, ze Wasi forumowicze uzywają w wiekszosc innego, nowoczesniejszego sprzetu, markowego, a nie wymienionego przeze mnie Jabla.
Otóż ja to odebrałem tak, że wlazłeś na forum zobaczyłeś nazwę Jabel i samoróbki, popatrzyłeś na ilość postów po czym porównałeś ilość postów z drugim działem i wyszło Ci, że więcej osób używa Jabla niżeli innych wykrywaczy
Tak w ogóle to postów w dziale:
Detektory, magnetometry, radary jest 12518
Jabel i inne samoróbki jest 2458
Piszesz, że większość z nich porusza zagadnienia Jabla - nic dziwnego jak to wykrywacz samoróbka (nie tak do końca) to i jest dużo postów, pytania o napięcia, cewki, przełączniki a także modyfikacje - tuning, na życzenie jak będzie administrator w poniedziałek to poproszę go aby mi dał dane liczbowe posiadaczy wykrywaczy Jabel i posiadaczy wykrywaczy innych marek bo z liczeniem ręcznym to bym osiwiał(zaznaczam, że poszukiwacze mają po kilka wykrywaczy, ja mam też PI, jak i VLF). A tak apropo to nie wiem czy wiesz, ale niektórzy używają takich wykrywaczy też celowo, np. przy namierzaniu zalegających kul armatnich w ziemii. PI dają dobry mocny sygnał, gdzie przy wykrywaczach innych marek często pokazuje wskazanie na metal nieferromagnetyczny. Łapiesz o czym mówie szczególnie pod koniec ?
P.S Na życzenie mogę stworzyć prostą ankietę czy używasz wykrywacza marki Jabel czy innego, żebyś zobaczył jak naprawdę jest.
Wybaczcie ze sie wtrące ale temat dotyczy również mnie
Cytat:
Większosc z nich porusza zagadnienie Jabla -wykrywacza, który uwazam, ze robi wiele szkód sygnalizując tony niepotrzebnych rzeczy, co pozniej jest wykopywane jak leci.
Wiesz co wcale cie nie rozumiem To źle że posiadając jabla musze wykopać każdy odłamek bo mam taki sygnał ?? Chyba powinieneś się z tego cieszyć ze nie potrafie z marszu ocenić czy to łuska czy moneta czy może jeszcze puszka po piwie Marnuje sie przez to czas i energie na kopanie lepszych rzeczy
A co do sprzedawanie artefaktów to też nie rozumiem waszej postawy. Jeżeli ktoś wykopuje coś to są dwie opcje
1 Konserwuje to i stawia na półce aby zostało do potomniści
2 Sprzedaje to na alle... Kupuje to ktoś kto to konserwuje i wiesza nad kominkiem żeby zostało dla potomności
Tak czy siak zysk na przysłość
Polecam wam TE KSIĄŻKĘ ukazuje ona nasz punkt widzenia A jej autorka jest na forum PS jedną z moderatorek
India napisał/a:
Ksiażka ta ma na celu pokazanie że poszukiwacz z wykrywaczem nie jest bezmózgiem (jak sie go potocznie przedstawia ) rozkopującym mogiły w celach rabunkowych lub terrorystą odzyskującym materiały wybuchowe i restaurującym relikty broni w celach zaopatrywania grup przestępczych
Większość z nas kocha to co robi kultywując swoją pasje w celu ocalenia ostatnich okruchów historii
dokładnie dla ludzi nie znających tematu to poszukiwania pozostałości wojennych w postaci umundurowania, oporządzenia oraz uzbrojenia wojskowego przy użyciu wszelkich urządzeń elektronicznych. W skrócie latanie po pobojowiskach z łopatą i machanie cewką po ziemii.
No i widzisz, to pierwsze zdanie bardziej mi sie podoba . Przecież nie pójdziesz do nieznajomego archeologa, czy muzeum i nie powiesz: "Latam po pobojowiskach z łopatą i macham cewką po ziemi". Ale znowu wracamy do punktu wyjścia. Otóż faktem jest, że nie wazne jak ładnie i kwieciście nazwałbyś to co robicie to dokonujecie zniszczeń i uszkodzeń struktury terenu, zabieracie dla siebie to co moze służyć nam wszystkim do poznania przeszłości. Niestety nie dam się zwieść, ze jestescie równi wiedzą z archeologami, historykami itd. Jestescie po prostu amatorami. A amator-hobbysta ma to do siebie, ze popełnia znacznie, znacznie więcej błędów niż profesjonalista. I oby takich amatorów jak najmniej na naszych polach w lasach, pod wodą czego sobie i wszytskim serdecznie życzę w Nowym Roku
Glatz napisał/a:
Piszesz, że większość z nich porusza zagadnienia Jabla - nic dziwnego jak to wykrywacz samoróbka (nie tak do końca) to i jest dużo postów, pytania o napięcia, cewki, przełączniki a także modyfikacje - tuning
No właśnie. Czyż nie jest to najpopularniejszy w Polsce wykrywacz? To chyba o czymś świadczy.
Glatz napisał/a:
na życzenie jak będzie administrator w poniedziałek to poproszę go aby mi dał dane liczbowe posiadaczy wykrywaczy Jabel i posiadaczy wykrywaczy innych marek bo z liczeniem ręcznym to bym osiwiał(zaznaczam, że poszukiwacze mają po kilka wykrywaczy, ja mam też PI, jak i VLF).
Nie, dziękuję. Nie uważam, że Twoi znajomi bedą obiektywni w tym temacie. W koncu będą chcieli dla Ciebie jak najlepiej.
Glatz napisał/a:
A tak apropo to nie wiem czy wiesz, ale niektórzy używają takich wykrywaczy też celowo, np. przy namierzaniu zalegających kul armatnich w ziemii. PI dają dobry mocny sygnał, gdzie przy wykrywaczach innych marek często pokazuje wskazanie na metal nieferromagnetyczny. Łapiesz o czym mówie szczególnie pod koniec ?
Tak, łapię. Metal nieferromagnetyczny, czyli taki, który nie jest żelazem. Zdanie zrozumiałem.
Glatz napisał/a:
P.S Na życzenie mogę stworzyć prostą ankietę czy używasz wykrywacza marki Jabel czy innego, żebyś zobaczył jak naprawdę jest.
Nie, dziękuję. Znowu nie wierzę w obiektywizm Twoich kolegów z forum
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez Josef Maslo dnia 2007-01-07, 23:01, w całości zmieniany 1 raz
No i widzisz, to pierwsze zdanie bardziej mi sie podoba . Przecież nie pójdziesz do nieznajomego archeologa, czy muzeum i nie powiesz: "Latam po pobojowiskach z łopatą i macham cewką po ziemi".
Ale oczywiście. Tak powiem do kolegi, który tak jak ja biega z detektorkiem.
Cytat:
to dokonujecie zniszczeń i uszkodzeń struktury terenu, zabieracie dla siebie to co moze służyć nam wszystkim do poznania przeszłości
Dobrze, ale jakie szkody ziemii przynosi wbicie saperki ? zmieniam zawartość gleby tym sposobem, straszę robaki ? Sprawa druga zabieramy to co może nam służyć wszystkim do poznania przeszłości. To ciekawe, bo na jakich przykładach mamy poznać przeszłość, skoro to według Ciebie ma zalegać i gnić w ziemii ? Podam przykład : parę lat wstecz na jakiś bagienkach odnaleźli nieśmiertelnik, generała niemieckiego, wraz z nim. Była to sensacja gdyż książki różnie rozpisywały się na temat jego losów, wiele sprzeczności było na ten temat. A to właśnie dzięki zwykłemu poszukiwaczowi, prawda ujrzała światło dzienne.
Cytat:
Niestety nie dam się zwieść, ze jestescie równi wiedzą z archeologami, historykami itd. Jestescie po prostu amatorami
Częściowo tak i częściowo nie. Czy mówi Ci coś nazwisko Franczyk, Ciemieński ? Otóż to są kopacze, "amatorzy" w tym pan Franczyk wydał pierwszą i jedyną książkę, na temat polskiej amunicji strzeleckiej. Czy to amator ? nie wie co robi, czy znasz kogoś innego (archeologa), który by mi zrobił wykład na temat amunicji strzeleckiej wyciągniętej z wrześniowych pobojowisk ? nie sądzę........
Cytat:
No właśnie. Czyż nie jest to najpopularniejszy w Polsce wykrywacz? To chyba o czymś świadczy.
Jest to porównanie rodem z PRLu. W polsce nadal najpopularniejszym autem jest maluch, ale czy większość nimi jeździ ? Otóż nie. Tak samo jest z Jablem, chętnie o nim się gada bo jest dobry do zabawy w elektronika i tyle, tam nie masz skomplikowanych programów, nie działa on na kilku częstotliwościach nie ma pin pointa, cewki elpitycznej. Jest najzwyczaj w świecie prosty i prymitywny. Rozumiesz ?
A tak po za tym, to większość osób stać na lepszy wykrywacz od Jabla, więc po co by się mieli męczyć z czymś takim ? W tym sporcie mało jest masochistów z wyboru, którzy lubią kopać gwoździe
Cytat:
Tak, łapię. Metal nieferromagnetyczny, czyli taki, który nie jest żelazem. Zdanie zrozumiałem.
Cieszę się
Take jak widać nie ustąpie, bo mam argumenty i powody oraz całą rzeszę ludzi, którzy stoją za tym co piszę. Każdy ma prawo do własnego zdania i ja to szanuję, natomiast zawsze warto podyskutować i przedstawić swoje argumenty, więc jeśli jeszcze masz jakieś pytania, wątpliwości chętnie odpowiem.
Ostatnio zmieniony przez Glatz dnia 2007-01-07, 21:30, w całości zmieniany 1 raz
Mam dziwne i nieodparte wrazenie ze inicjator tego watku jest klasycznym betonem archeologicznym wobec tego dalsza moja z nim dyskusja jest kompletnie bezcelowa, bo nie mozna sie kopac z koniem, odpuszczam sobie dalszy udzial, bo po co tracic czas na bezcelowe dysputy, lepiej poczytac kroniki pulkowe, a i chocby Olszanskiego czy Dabrowkiego, bo kolejny sezon sie zbliza ............ do zobaczenia na pobojowiskach bieszczadzkich i nie tylko..........
mnie natomiast ciekawi dziwny przypadek, że w tym temacie pojawiło się nagle kilka nowych osób, dla których są to jedyne wypowiedzi
Pudelku, każdy z nich pochodzi z forum: www.poszukiwaczeskarbow.com/forum. Jeden z tych użytkowników, niejaki Landser napisał ordynarny post, który Franz zdecydował się usunąć. I bardzo dobrze
Jak to miło poczytać opinie tak różne od siebie, zauważyłem ,że nowy uczestnik forum w bardzo dziwny sposób przejawia wielką niechęć do osób latających z łopatą i machających cewką tak napisał ja tylko cytuję?
Ponadto zgadzam się z wypowiedzią argo a po za tym mi osobiście osoby latające po lasach o polach z wykrywką nie przeszkadzają i dzięki nim a znalazło się takich wielu jak coś znaleźli cennego oddawali do muzeum aby zasilić magazyny, fanty nigdy nie pokazywane społeczeństwu oglądające wystawy muzealne a następnie wielkie rozczarowanie tych osób z uwagi na nie przyjemności jakie ich spotykały ze strony kustoszy i wymiaru sprawiedliwości.
Josef jak Ci tak bardzo szkoda gadżetów znalezionych przez innych to sobie również kup wykrywkę i zaczni szukać ,kopać pozyskiwać i oddawać do muzeum i sprawa załatwiona .
Napisałem tego posta z uwagi że nie mogłem się powstrzymać i jestem daleki od dalszej wymiany poglądów a tym bardziej kłótni.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczestników forum
No masz racje Nie potrafimy usiedzieć na miejscu widząc takie bzdury jakie tu wypisujesz. Większośc twoich wypowiedzi jest mało co krzywdząca to jeszcze złośliwa.
Nie zarzucam ci tego ze nie znasz tematu ale to ze nie chcesz go poznac. Atakujesz poszukiwaczy że nie posiadają wiedzy natomiast ty nawet nie chcesz zrozumieć naszego punktu widzenia.
Przypominasz mi konia z klapkami na oczach któremu ktoś pokazał droge a więc nia podążasz bez wiekszego zastanowienia i rozejrzenia sie na boki.
Popatrz w lewo, popatrz w prawo przemyśl nasze argument
Cytat:
Nie dam sie przekonać
Nie mogę napisac Ci instruktażu
Nie, dziękuję. Nie uważam, że Twoi znajomi bedą obiektywni w tym temacie
Nie, dziękuję. Znowu nie wierzę w obiektywizm Twoich kolegów z forum
Dlaczego jesteś taki zamkniety ?? SPRÓBUJ nas choć troche zrozumieć
Bardzo dobrze wychodzi ci równierz wrzucanie wszystkich do jednego wora (a co tam sie bedziesz patyczkował)
Masz nóż w domu ?? To jesteś morderca bo mordercy używają noży
Masz prwao jazdy ?? To jestes pijak i morderca bo niektórzy prowadzą po pijaku i powodują wypadki
Masz internet ?? To jesteś piratem i pedofilem bo w internecie można takie rzeczy znależć
Jak widzisz bardzo latwo jest rzucać różnymi sformuowaniami króre wcale nie są prawdziwe a fałszują obraz drugiej osoby
Wśród poszukiwaczy też trafiają sie nieumiejętni czy amatorzy jednak jest to znikomy procent a nie ogół Ludzie sa różni
Nie podoba mis sie twój zarzut o braku wiedzy Poszukiwania to nie tylko chodzenie po lesie To poszukiwania w książkach, to godziny spędzone nad mapami
Czy myślisz że India, Landminer (Grzegorz Franczyk) czy Proscan piszą książki kulinarne ??
I niech mi ktoś wreszczie ktoś powie co złego jest w tym że poświecam swój czas i ostatnie pieniądze po to aby odrestaurować kawał żelaza aby nie gnił w ziemi Bo do prawdy niepojęta jest twoja logika.
Zanim archeolodzy łaskawie znajdą czas na Wielkie Wojny to ich pozostałości sie rozłożą do reszty i nawet oni nie bedą mieli czego szukać bo nic już nie zostanie
Wracając do teraźniejszosci to powiedz mi którego archeologa zainteresuje mała potyczka gdzieś na krańcu polski ?? Kto wyłoży pieniadze na wydobycie tych przedmiotów które tam zalegają?? Tylko zapaleńcy którym nie jest cieżko sie poświęcic
Na zakończenie powiem że niedawno odbyła sie konfrencja poszukiwaczy i archeologów. Ci drudzy nie postrzegają nas jako szbrowników lecz jako partnerów do współpracy
Cytat:
mnie natomiast ciekawi dziwny przypadek, że w tym temacie pojawiło się nagle kilka nowych osób, dla których są to jedyne wypowiedzi
Te osoby mają nadzieje że choć w małym stopniu uda im sie wykorzenić fałszywe stereotypy krążace w środowisku
Wiek: 57 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2741 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-01-08, 17:43
To i dobrze, bo choć sam nie łażę z wykrywaczem, to moje spojrzenie na poszukiwaczy (po bieszczadzkich doświadczeniach) było raczej negatywne. Dobrze, że tu się odezwali, bo ich forum raczej nie czytam... Owszem, korzystałem jak szukałem materiałów o kappenach... Tyle,że te negatywy sprzyjają utrwaleniu stereotypów - wykopie, rozbroi, tnt sprzeda, a tego zabytkowego naganta co go znalazł opchnie grupie przestępczej na stadionie... Chętnie nawiązałbym kontakt z kimś, kto łazi po Bieszczadach. Może sam kupię wykrywkę...
To i dobrze, bo choć sam nie łażę z wykrywaczem, to moje spojrzenie na poszukiwaczy (po bieszczadzkich doświadczeniach) było raczej negatywne. Dobrze, że tu się odezwali, bo ich forum raczej nie czytam... Owszem, korzystałem jak szukałem materiałów o kappenach... Tyle,że te negatywy sprzyjają utrwaleniu stereotypów - wykopie, rozbroi, tnt sprzeda, a tego zabytkowego naganta co go znalazł opchnie grupie przestępczej na stadionie... Chętnie nawiązałbym kontakt z kimś, kto łazi po Bieszczadach. Może sam kupię wykrywkę...
Bardzo cieszę się, z tego powodu. Otóż drażniące jest to, że człowiek negatywnie wypowiada się o naszym środowisku, tak naprawdę nie znając nas czyli nie będąc w "temacie" i wali negatywne opinie. Rozumiem jakby znał temat, siedział na forach dyskusyjnych, obserwował godzinami poszukiwaczy, był na bierząco z literaturą i prasą poszukiwawczą. Wtedy byłby dobrym partnerem do dyskusji, gdzie mógłby toczyć dyskusję na argumenty. Natomias większość wypowiedzi kolegi J.Maslo, to próba demonstracji kilku pseudofaktów, których czepił się jak łysy peruki . Dla tego właśnie Argo zrezygnował z dalszej dyskusji, bo rozmowa z automatyczną sekretarką nic nie da. My też nie stawialiśmy poszukiwaczy w świetle całkiem świętych, stąd te wyjaśnienia dotyczące hien cmentarnych, syfiarzy pobojowiskowych, poszukiwaczy "handlowców". My nie zaprzeczamy temu a wręcz informujemy o tym. Jak w każdym sporcie i społeczeństwie są Ci źli i dobrzy i niestety trzeba się do tego przyzwyczaić. Na przyszłość radzę, dobrze się przygotować do dyskusji, a potem ruszać na atak. Sam nie jestem niczyim wrogiem więc, jeśli kiedyś byś był w moich okolicach to zapraszam do mnie. Chętnie porozmawiam, zaprezentuję sprzęt po czym wybiorę się z Tobą na wykopki.
To i dobrze, bo choć sam nie łażę z wykrywaczem, to moje spojrzenie na poszukiwaczy (po bieszczadzkich doświadczeniach) było raczej negatywne. Dobrze, że tu się odezwali, bo ich forum raczej nie czytam... Owszem, korzystałem jak szukałem materiałów o kappenach... Tyle,że te negatywy sprzyjają utrwaleniu stereotypów - wykopie, rozbroi, tnt sprzeda, a tego zabytkowego naganta co go znalazł opchnie grupie przestępczej na stadionie... Laughing Chętnie nawiązałbym kontakt z kimś, kto łazi po Bieszczadach. Może sam kupię wykrywkę... Mr. Green
Tak jak Glatz napisał niechodzi nam o nic więcej tylko o patrzenie na nas jak na ludzi którzy posiadają pasje, którzy poświęcają sie swoim zainteresowaniom bez oczekiwania na poklask i przechwalania sie.
Wiele stereotypów naprawde jest dla nas bolesne bo stały sie tak popularne w róznych środowiskach że ludzie opieraja sie wyłącznie na nich i nie chcą zbaczyć w nas zwykłych ludzi
Tak więc Sz. P Art panskie słowa sa balsamem na uszy wszystkich poszukiwaczy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach