Wysłany: 2004-12-10, 20:52Spis zabytków sztuki fortyfikacyjnej
Jestem ciekaw czy jest jakiś spis fortyfikacji austro-węgierskich znajdujacych sie obecnie na terenie III RP. Myślę że może się to przydać przy planowaniu wypraw:)
Poza Krakowem i Przemyślem, zachował się jeden szaniec w Jarosławiu (plus fragmenty dwóch innych), warto zobaczyć również strażnice kolejowe w Tryńczy i Tarnowie (analogiczna strażnica 1 maja 2004 r. zawaliła się koło Przemyśla, ale już na terenie Ukrainy). Oczywiście zachowała się również fortyfikacja polowa na terenie Galicji, głównie w górach, na terenach zalesionych.
Ogólnie to co wybudowano w monarchii dość dobrze opisane jest w Steinitz i Brosch "Die Reichsbefestigung Osterreich-Ungarns zur Zeit Conrads von Hotzendorf" z 1937 r.
Wiem ale czy jest coś opócz Twierdz Przemysl i Kraków?
Wisiel Ci z niespotykaną szczegółowością odpowiedział. Nie jest tego w Polsce zbyt dużo, w końcu 1/3 Galicji jest obecnie w granicach Ukrainy... Podobno w Zaleszczykach nad Dniestrem były pewne fortyfikacje, broniące przełęczy karpackich i Bukowiny.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Trzeba zająć się tym co jeszcze zostało (w większości zdewastowane) po Twierdzach Przemyśl i Kraków...
Bo czas działa już TYLKO na niekorzyść tych (opuszczonych) fortów...
Zgadza się. Już wypowiadałem się w tej sprawie w temacie "Stary, dobry CK Kraków". Uważam, że takie projekty, jakie obecnie żywi się w stosunku do fortu św. Benedykta, nie są raczej dobrym rozwiązaniem.
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Wybieram sie do Tryńczy (mam 15 km) jużchyba ze 2 lata... zmusze sie w koncu i pojade z aparatem.
Ostatnio włócząc sie po podleżajskich lasach odkrywam co raz, to nowe linie okopów, ziemianki, zagłębienia dla strzelców. Dość dobrze zachowane, ale raczej nieostrzelane... zabieram sie do udokumentowania dla potomnych. Świetna sprawa tak sobie wejść, posiedzieć i powspominać rok pański 1915 patrząc z góry na całkiem spory kawał lasu....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach