Wysłany: 2007-01-26, 19:23Wojna powietrzna w koloniach
Ponieważ dotyczy to kolonii niemieckich - umieszczam to w tym dziale.
Wojna powietrza w koloniach to mało znane, epizodyczne akcje. Najbardziej spektakularna miała miejsce w niemieckim protektoracie w Kiau-Czaou. Przed wybuchem wojny przybył tam porucznik niemieckiej marynarki Günther Plüschow. Przywiózł ze sobą dwa samoloty Etrich A-II Taube i wraz z podporucznikiem Milleroskowskim (w oryginale: Mülleroskowski) z III batalionu morskiego mieli zamiar sprawdzić możliwości działania w powietrzu na tamtym obszarze. Milleroskowski przed wybuchem wojny miał wypadek podczas lotu i został ciężko ranny, natomiast Plüschow brał udział w działaniach wojennych – odbywał loty rozpoznawcze oraz bombowe przeciwko japońskim wojskom lądowym i marynarce.
Przed kapitulacją Plüschow opuścił Kiau-czou i wylądował w neutralnych Chinach. Uratował z oblężenia końcówkę drzewca III batalionu morskiego, pierścień łączący, fragment bandoletu oraz wstęgę ofiarowaną przez księcia Heinricha von Preussen. Udało mu się uniknąć aresztowania i przez Japonię i Amerykę przedostał się do Europy, gdzie rozpoznali go Anglicy i umieścili w obozie jenieckim.
W Afryce Południowo - Zachodniej działał Aleksander von Scheele, przeniesiony tam w 1914 aby przetestować możliwości samolotów wojskowych w warunkach tropikalnych. Po wybuchu wojny wraz podporucznikiem austriackim Fiedlerem i lotnikiem Truckem latał na wszystkich znajdujących się tam maszynach – a trzeba powiedzieć, że było ich sztuk dwie. Brakuje im części zamiennych i odpowiednich warsztatów, jednak działają aż do maja 1915 roku. Scheele zdążył spaść z nieba siedem razy (!), jednak za każdym razem wznosił się z powrotem w powietrze. Gdy spadnie po raz ósmy dostanie się do niewoli.
Z kolei w innej niemieckiej kolonii – Niemieckiej Afryce Wschodniej – przez jakiś czas w 1914 roku walczył niejaki Büchner. Przed wojną organizował tam pokazy lotów, po wybuchu wojny włączono go do sił obrony. Samolot podczas kraksy został częściowo uszkodzony, ale Büchner zdołał go odbudować w kuźni Afrykanera niemieckiego pochodzenia o imieniu Haller. Niestety, nie wiem do kiedy Büchner był aktywny.
Najbardziej niewiarygodna akcja, którą można zaliczyć do działań powietrznych w związku z wojną w koloniach miała miejsce w 1917 roku. W Niemczech zrodził się plan pomocy dla walczących samotnie w Afryce oddziałom generała von Lettow-Vorbecka. W listopadzie z Bułgarii wyruszył w podróż sterowiec L-59. Wydłużony specjalnie do tej misji (226,5 metra), może udźwignąć 50 000 kg ładunku; prędkość wynosi 70 km/h, a pułap 8200 metrów. Dowódcą był kapitan Bockholdt. Do Afryki wieziono 3- karabinów maszynowych, 300 tysięcy naboi, 230 taśm do km z 58 tyś. naboi, 50 magazynków do km-ów z 13,5 tyś. naboi, 9 zapasowych luf do km-ów, 4 karabiny piechoty z 5 tyś. naboi (dla załogi do polowań, gdyby zabrakło żywności), a ze sprzętów niewojskowych: 61 worków z materiałami medycznymi i opatrunkowymi, 3 worki z przyborami do szycia, 700 kg żywności, 426 litrów wody pitnej oraz, na potrzeby podróży, 21,8 tyś. litrów paliwa i 1525 litrów oleju silnikowego. Te zapasy byłyby znacznym wsparciem dla oddziałów Lettow-Vorbecka, walczących nieprzerwanie od 1914 roku. Nawet materiały konstrukcyjne miały być przydatne – z powłoki i komór gazowych można było uszyć mundury i namioty, ożebrowanie wykorzystać jako anteny radiowe, a skórzane wykładziny chodnika gondoli przydadzą się do podzelowania butów.
Sterowiec wyruszył 21 listopada. Za Konstantynopolem trafiono na silną burzę – maszyna traci prędkość, ale wychodzi bez szwanku. O świcie dotarto do Afryki. Po spokojnym przelocie nad Egiptem, w okolicach Chartumu kapitan otrzymuje meldunek, że Lettow-Vorbeck właśnie skapitulował, a sterowiec ma zawrócić do Europy. Po 95 godzinach i 6757 kilometrach L-59 wraca do Bułgarii, gdzie okazuje się, że wiadomość o kapitulacji była fałszywa i puszczona w obieg przez Anglików. Lettow-Vorbeck musiał walczyć bez pomocy z Niemiec, a szło mu to tak dobrze, że ostatnie pojedynki jego oddział wygrywał już po oficjalnym zawieszeniu broni w Europie.
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
http://www.deutsche-schutzgebiete.de/deutsche-kolonien.htm - Günther Plüschow i jego samoloty (aby zobaczyć zdjęcia pilota i jego maszyn (Taube) należy w ramce z lewej strony odszukać "Personen"; Günther Plüschow jest czwarty o dołu).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach