Wysłany: 2005-09-01, 22:43Odezwa "Do Moich ludów!" z 23 maja 1915 roku
23 maja 1915 roku w niedzielę Bożego Ciała o godzinie 1:30 ambasador Włoch akredytowany przy Domu Habsburgów, książę Giuseppe Avarna przekazał ministrowi spraw zagranicznych Austro-Węgier, baronowi Stephanowi (Istvanowi) Burianowi notę, którą Królestwo Włoch wypowiadało północnemu sąsiadowi wojnę. Wieść o tym szybko przedostała się do opinii publicznej. Na wypowiedzenie wojny Cesarz Franciszek Józef I odpowiedział odezwą Do Moich ludów!:
„Król Włoch wypowiedział Mi wojnę.
Nieznanego w dziejach świata złamania wierności dopuściło się królestwo włoskie na obydwóch swoich sprzymierzeńcach. Po przeszło 30-letnim przymierzu, w czasie którego królestwo to miało możność rozszerzenia swoich posiadłości terytorialnych i osiągnięcia nadspodziewanego rozkwitu, opuściły Nas Włochy w godzinie niebezpieczeństw i z rozwiniętymi chorągwiami przeszły do obozu naszych nieprzyjaciół.
Nie zagrażaliśmy Włochom, nie uczyniliśmy ujmy ich powadze, nie narażaliśmy ich czci i ich interesów; spełnialiśmy wobec nich zawsze wiernie Nasz obowiązek sprzymierzeńców i udzielaliśmy im Naszej osłony, gdy wyruszali w bój.
Uczyniliśmy nawet więcej: gdy Włochy zwróciły swój pożądliwy wzrok na Nasze granice, byliśmy gotowi do wielkich i bolesnych ofiar, aby tylko utrzymać stosunek przymierza i pokój, do ofiar szczególnie dotkliwych dla Mego ojcowskiego serca.
Lecz pożądliwość Włoch, które sądziły, że należy wyzyskać chwilę, zaspokoić się nie dała. I tak musi się spełnić przeznaczenie.
W najwierniejszym braterstwie broni Mego dostojnego sprzymierzeńca, armie Moje w 10 miesięcznych gigantycznych zmaganiach stawiły zwycięsko czoło potężnemu nieprzyjacielowi z północy. Nowy zdradliwy wróg z południa nie jest im obcym przeciwnikiem.
Wielkie wspomnienie Novary, Custozzy i Lissy, stanowiące chlubę Mojej młodości oraz duch Radetzkyego, arcyksięcia Albrechta i Tegetthoffa, który żyje wciąż w Mojej armii lądowej i w sile morskiej, dają Mi rękojmię, że tam na południu obronimy zwycięsko granice Monarchii.
Pozdrawiam Moje doświadczone w bojach i wypróbowane w zwycięstwach wojska. W nich oraz w ich wodzach pokładam Moje zaufanie!
Pokładam zaufanie w Moich ludach, których bezprzykładnej gotowości do ofiar należy się Moje najgłębsze, ojcowskie podziękowanie.
Błagam Wszechmocnego, aby raczył błogosławić Naszym sztandarom i otoczyć łaską swojej opieki Naszą słuszną sprawę".
Ton powyższego cytatu doskonale oddaje oburzenie jakie ogarnęło społeczeństwo wszystkich krajów monarchii względem przewrotnego i fałszywego sojusznika, który nieoczekiwanie postanowił zadać cios w plecy prowadzącemu wojnę sąsiadowi.
--------------------------------------
Jest to fragment zaczerpnięty z książki Marynarka Wojenna Austro-Węgier w I wojnie światowej 1914-1918, której autorem jest Karoly Csonkareti. Sam zaś fragment odezwy jest cytowany za krakowską gazetą „Czas” z 23.05.1915.
krok Włoch mógł wywołać wielkie oburzenie - zaślepione chęcią zysków terytorialnej czekało kto im wiecej zaoferuje - zaoferowała Ententa wiec walczyli po jej stronie... wiele nie zyskali, pozostał tylko niesmak
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Jest to fragment zaczerpnięty z książki Marynarka Wojenna Austro-Węgier w I wojnie światowej 1914-1918, której autorem jest Karoly Csonkareti.
Kiedy i nakładem jakiego wydawnictwa ta książka ukazała się w Polsce?
_________________ "Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."
K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach