Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Postronna opinia o Austro-Węgrzech
Autor Wiadomość
CK Tiger
Premier
A.E.I.O.U.


Wiek: 16
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 1676
Skąd: Festung Krakau
PostWysłany: 2005-10-24, 14:33    Postronna opinia o Austro-Węgrzech Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Poniżej cytuję fragment z tego artykułu, wyrażający opinię o A-W:

"Wracając to podstawowego pytania o długość trwania zaborów. Pojawia się problem z zakwalifikowaniem tworu napoleońskiego. Prawdziwe kłopoty pojawiają się przy Królestwie Polskim. Było ono polskie czy rosyjskie? Aleksander Sołżenicyn pisał, że wkroczenie do Polski przez Moskwę było największym błędem Romanowów. Więc czyją tradycją państwową było to państwo? Czy spektakularny rozwój przemysłu na \"ziemi obiecanej\" pisze się na konto Polski czy Rosji? Pojawia się kolejne pytanie - kto był ostatnim królem Polski? Stanisław August Poniatowski? A niby, dlaczego ta niezguła, a nie Mikołaj II? „Król Stasio\" z polecenia Katarzyny II zostawszy królem, jest nim \"pełną gębą\", a już Romanow nie może być? Podobnie Wettinowie byli nam nadani przez sąsiadów. Tu oczywiście nie chodzi o żadną miłość do Rosji, o którą endecje oskarża się na każdym kroku. Chodzi w tym sporze o logikę i sprawiedliwy osąd. Bo wiadomo, jak to u dzisiejszych elit - Francję, Anglię czy Niemcy kochać można, ale miłość do Rosji to grzech śmiertelny. Osobiście nie przepadam za Moskwą, bo to brutalna cywilizacja biznatyjsko-turańska, podana w postsowieckim sosie. Jako Polak z Galicji, zdecydowanie szukam oparcia duchowego (jeśli mowa o wieku XIX) w Krakowie, Lwowie, Wiedniu... W końcu od 1867 (a nawet od 1848) Królestwo Galicji i Lodomerii bardzo się polonizowało, były wolności narodowe i językowe, własna administracja i polskie szkoły. Imperium Naddunajskie jako pozytywny przykład współpracy wielu narodów w jednym państwie. Upamiętnianie publiczne np. unii lubelskiej nie spotykało się z żadnymi przeszkodami ze strony władz. De facto polskich władz. Cesarstwo Austrii w unii z Królestwem Węgier(to jednak było odrębne państwo, gdzie np. prowadzono dość brutalną madziaryzację Słowaków czy Rumunów) było jak na tamte czasy oryginalnie i dobrze urządzone, gdzie wiele narodów mogło rozwijać się pod berłem katolickich Habsburgów. Co prawda jego wadą było zbytnie zbiurokratyzowanie i zetatyzowanie. Błogosławiony cesarz Karol I pod koniec I wojny światowej, która to zapoczątkowała serię nieszczęść światowych, zwolnił polskie oddziały z przysięgi, nie rościł praw do polskich ziem w ramach Austrii. Dlatego, należy obiektywnie uznać, że likwidacja Austro-Węgier na kongresie wersalskim to była zbrodnia i rażąca lekkomyślność spowodowana przez wrogie katolicyzmowi siły dzielące Europę. Między Niemcami a Sowietami \"posadzono\" szereg małych i słabych państw. Maleńką Austrię, która musiała wpaść w orbitę wpływów niemieckich, Czechosłowację, w której zawierało się niewiele mniej nacji, niż w CK Monarchii; Jugosławię, która jak pokazała przyszłość była budowana na nietrwałych fundamentach. Wreszcie Węgry, które na mocy pokoju w Trianon straciły blisko 80% terytorium. To była zbrodnia, którą można porównać tylko z II rozbiorem Polski.
Europa Środka, w której istniałaby Polska, Austro-Węgry i państwa bałkańskie mogłaby skutecznie przeciwstawiać się zagrożeniom z wschodu i zachodu. To tylko hipoteza, jednak dość prawdopodobna. Nie rozwiązano żadnych konfliktów; dawne na krótko zawieszono, a przybyło nowych.
Republika Polska, która powstała głównie dzięki wysiłkom Romana Dmowskiego i jego zaplecza politycznego, już na początku swej drogi została postawiona w bardzo trudnym położeniu geopolitycznym. To tylko ukazuje, że nasza historia może być bardzo niejednoznaczna."

Co o tym myślicie?

_________________
"Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."

K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Franz
Admin


Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 1112
Skąd: Olsztyn
PostWysłany: 2005-10-24, 15:54     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Idealizowanie monarchii i podkreślanie troski o dobro ludów nie sprawia bym uznał autora powyższego tekstu za wnikliwego badacza tamtej epoki. Poza tym widać tendencyjność tego tekstu.
Historie lepiej zostawić historykom niż próbować do niej przemycać interes polityczny.
------------------
Austro-Węgier nie można było zachować w całości gdyż to ze wzmocnionej przez wojnę woli narodów się rozpadły a nie w wyniku jakiegoś rozdzierania w stylu rodzimych rozbiorów.
Po za tym o rozpadzie monarchii zdecydowali sami jej obywatele a nie nakaz z zewnątrz.

_________________
W sprawie kontaktu z administratorem
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3703639
CK Tiger
Premier
A.E.I.O.U.


Wiek: 16
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 1676
Skąd: Festung Krakau
PostWysłany: 2005-10-24, 16:31     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Franz napisał/a:
Idealizowanie monarchii i podkreślanie troski o dobro ludów nie sprawia bym uznał autora powyższego tekstu za wnikliwego badacza tamtej epoki. Poza tym widać tendencyjność tego tekstu.
Historie lepiej zostawić historykom niż próbować do niej przemycać interes polityczny.

Też odniosłem takie wrażenie, ale trudno zaprzeczać np. temu, że Europa Środkowa potrzebowała i potrzebuje takiego zjednoczenia, jakie było wtedy, aby opierać się naciskom ze Wschodu i Zachodu.
Jest też oczywiste, że swobody kulturalne w Galicji odegrały ogromną rolę w podtrzymaniu narodowości polskiej w okresie zaborów.

_________________
"Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."

K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
M.Łopata
Przemysłowiec
^ nie miałem na to wpływu...

Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 273
Skąd: Gorlice
PostWysłany: 2005-10-24, 17:49     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Brawo Franz - sam myślałem nad podobną opinią ale prawdopodobnie nie napisalbym tego tak zwięźle. Mnie w sumie podobała sie tylko uczciwa i zgodna z faktami wzmianka że Węgrzy ciemiężyli Słowian i Rumunów...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
CK Tiger
Premier
A.E.I.O.U.


Wiek: 16
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 1676
Skąd: Festung Krakau
PostWysłany: 2005-10-25, 13:27     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Dla mnie jednak ciekawy jes ten fragment:
Cytat:
Dlatego, należy obiektywnie uznać, że likwidacja Austro-Węgier na kongresie wersalskim to była zbrodnia i rażąca lekkomyślność spowodowana przez wrogie katolicyzmowi siły dzielące Europę. Między Niemcami a Sowietami \"posadzono\" szereg małych i słabych państw. Maleńką Austrię, która musiała wpaść w orbitę wpływów niemieckich, Czechosłowację, w której zawierało się niewiele mniej nacji, niż w CK Monarchii; Jugosławię, która jak pokazała przyszłość była budowana na nietrwałych fundamentach. Wreszcie Węgry, które na mocy pokoju w Trianon straciły blisko 80% terytorium. To była zbrodnia, którą można porównać tylko z II rozbiorem Polski.

Bo trzeba przyznać, że zniszczenie A-W zburzyło równowagę sił w tej części Europy i siłą rzecy doprowadzało do podzielenia jej na mniej lub bardziej wyraźne strefy wpływów Niemiec i Rosji.

_________________
"Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."

K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Franz
Admin


Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 1112
Skąd: Olsztyn
PostWysłany: 2005-10-25, 23:06     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Nieszczęście Europy Środkowej polega na niedojrzałości w niej świadomości odrębności względem części wschodniej czy też zachodniej.
Najlepszym tego przykładem jest proces rzucenia się w ramiona zachodu zaraz po jesieni ludów.
Wtedy to zamiast iść pukać do Zachodu z prośbą by nas raczył ucywilizować i nazwać w ogóle „Europą” można było tworzyć coś, co w jakiś sposób jednoczyłoby ten region.
Szansy jednak nie wykorzystano, bo nie było ani współczesnej idei mówiącej jak takie coś miałoby wyglądać ani też ludzi, którzy mogliby ją ponieść.
Same zaś braterstwo państw tego obszaru jest dość ulotne i bardziej sloganowe niż konkretne.
Z brakiem dialogu, który rodziłby czyn jest jak ze stosunkami II RP z Czechosłowacją w dwudziestoleciu międzywojennym. Niby wspólne korzenie, wiadomo Lech, Czech Rus, niby bracia Słowianie, podobny język, kultura a mimo to egoistyczny i krótkowzroczny zarazem interes polityczny brał górę. Dzieliły nas góry, ale mimo to musieliśmy skakać sobie do oczu. Można było współpracować i zapewne miałoby to lepsze efekty niż wzajemne dąsy, z których wynikło to, że i jedno państwo i drugie szlag trafił.

Rola monarchii w budowaniu wspólnej tożsamości nie jest taka piękna, gdy weźmie się pod uwagę egoizm narodowy poszczególnych ludów monarchii.
Narody obudziły się w monarchii i zaczęły krzyczeć o swoje. Kierowały się własnym interesem, a nie całościowym interesem monarchii. Dalszą konsekwencją był rozpad tworu politycznego, który uniemożliwiał samorealizację narodom w nim mieszkającym. W toku rozrywania monarchii narosły wzajemne urazy o nie sprawiedliwy podział tortu, a do tego uzewnętrzniły się negatywne cechy rozpędzonego nacjonalizmu.
Zdaje się, że dualistyczna monarchia Habsbursko-Lotaryńska jako rozwiązanie kompromisowe już u swojego powstania była tworem zacofanym nierozumiejącym czasów, w jakich przyszło jej istnieć. Dla wielu jej nacji samo jej istnienie było przykrą koniecznością w drodze do własnego zaistnienia jako państwo.

Przede wszystkim zaś nie udało się zbudować nadrzędnej świadomości Austro-Węgierskiej, która to by zrzuciła nacjonalizmy poszczególnych narodów na plan dalszy. Ten rodzaj świadomości jest w USA, ale na jej chroniczny brak cierpi obecnie UE.

_________________
W sprawie kontaktu z administratorem
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3703639
Trotta
Hrabia
In deinem Lager, Oesterreich!


Wiek: 28
Dołączył: 17 Paź 2005
Posty: 433
Skąd: Kraków (aktualnie)
PostWysłany: 2005-10-26, 13:29     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

M.Łopata napisał/a:
Brawo Franz - sam myślałem nad podobną opinią ale prawdopodobnie nie napisalbym tego tak zwięźle. Mnie w sumie podobała sie tylko uczciwa i zgodna z faktami wzmianka że Węgrzy ciemiężyli Słowian i Rumunów...


Bodajże w Schassburgu (Shogishoara, Siedmiogród) - miejscu urodzenia gen. Arza jeśli się nie mylę- wyczytałem informację o rozstrzelaniu przez Węgrów kilku siedmiogrodzkich Sasów za "nadmierne propagowanie języka niemieckiego", po 1867 roku rzecz jasna....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
CK Tiger
Premier
A.E.I.O.U.


Wiek: 16
Dołączył: 10 Lis 2004
Posty: 1676
Skąd: Festung Krakau
PostWysłany: 2005-10-26, 13:30     Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Franz napisał/a:
Przede wszystkim zaś nie udało się zbudować nadrzędnej świadomości Austro-Węgierskiej, która to by zrzuciła nacjonalizmy poszczególnych narodów na plan dalszy. Ten rodzaj świadomości jest w USA, ale na jej chroniczny brak cierpi obecnie UE.

I właśnie brak takiej świadomości bardzo mnie boli. Jakie by to było piękne... Rolling Eyes Warto by było przeanalizować, dalczego taka tożsamość nie powstała.
Co do UE - jest to potworek od początku poroniony pod względem politycznym. Jako wspólnota gospodarcza czy jako jakaś ograniczona wspólnota dyplomatyczna mogło by to zdrowo egzystować, ale tak, jak jest teraz - nie. Powod jest prosty - brak wspólnej przeszłości! Bo położenie geograficzne to chyba trochę za mało.

_________________
"Odrzucamy wszelkie totalizmy, opieramy się na kulturze łacińskiej, wyrażamy nadzieję na odrodzenie ludów w dorzeczu Dunaju, chcemy wspólnej granicy z Węgrami, chcemy monarchii."

K. u. K. Feldmarschalleutnant K. von Gross-Sanden, "Tiger von Krakau"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  

Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group

 

Historia www.fahnen.republika.pl