Wysłany: 2007-11-04, 12:52Szukam informacji o lokalizacji 16 Kompanii, J. R. 13 Krako
Mój Dziadek zaginął 7 września 1915 r. w czasie szturmu na bagnety 16 kompanii 13 Regimentu Krakowskie Dzieci na pozycje rosyjskie. Ciała nie odnaleziono, nie ma mojego
Dziadka na listach jeńców wojennych szwajcarskiego, duńskiego, austriackiego i szwedzkiego Czerwonego Krzyża. Mam wszystkie feldpopostkarty i listy Dziadka pisane z wojska od maja 1915 kiedy zgłosił się na ochotnika (szkolenie w Nowym Jiczynie) do września 1915. Ostatni list napisał od 27.08 - 3.09.1915 (Feldspost 72). Ostatnie znane miejsce kwaterowania to Marmarossiget (4-6.07.1915), Horodenka (7.07 - 9.07) i dalej bliżej nieokreślone miejsce na froncie (z bitwą 16.07.1915). Czy możliwe jest ustalenie miejsca pobytu I Zugweisu, 4 Baonu, 16 Kompanii, 13 Regimentu w dniu 7 września 1915 r.
Pierwszy etap identyfikacji polega na dokładnym ustaleniu przynależności organizacyjnej 13 IR ( Krakowskie Dzieci „ Staszki“) w dniu 7 września, 1915roku.
Od 1.09.1915 roku połowa 13 IR (2 Baony) należała do 9 IBrig., a druga połowa 13 IR (2 Baony) do 72 IBrig., obie Brygady przynależne do 36 ID (36 Dywizja Piechoty, dow. FML. Franz Ritt. Schreitter v. Schwarzenfeld), w składzie XIII Korpusu, 7 Armii (dow. Pflanzer Baltin, miejsce stacjonowania Komendy 7 Armii- Maramaros-Sziget). Poprzednio do 1.09.1915roku obie Brygady należały do 5 ID (numer poczty polowej tzw. Feldpost 72), również w składzie XIII Korpusu, 7 Armii.
Drugi egtap identyfikacji to ustalenie szlaku bojowego i prawdopodobnego położenia 13 IR w dniu 7 wrzesnia, 1915 roku.
W tym czasie tj., w dniach od 28.08. do 7.09.1915 roku 7 Armia brała udział w tzw. ofensywie we Wsch. Galicjii, a w dniach od 6.09. do 12.09.1915 roku doszło do bitwy nad rzeką Sereth. 7 Armia operacyjnie działała na szerokiej linii Frontu między innymi Janów – Czortków – Biała - Kossów – Laskowce a 13 IR w składzie 36 ID atakował od Buczacza w kierunku na Kossów- Laskowce. W dniu 7 września 13 IR i 36 ID znajdowały się w okolicach Kossowa ( 4 Baon i 16 Kompania też tam musiały być) i tam prawdopodobnie zginął Twój Dziadek. Po 9 września doszło do odwrotu 36 ID w kierunku na Buczacz. Po przeciwnej stronie Frontu walczył XI Korpus w składzie 9 Armii Rosyjskiej. Warto to wszystko jeszcze potwierdzić wiedzą zawartą w monografii Kwaśnego na temat 13 IR, którą cytuje Luschar.
Dane wg.
(1). „Osterreich - Ungarns Letzter - Krieg 1914-1918“. Tom 3.
(2). T. Nowakowski „Armia Austro-Węgierska”.
(3). Andrzej Zaręba „ Los Piechura w Wielkiej Wojnie w Galicji 1914-1918. Prace Komisji
Historii Wojskowości, Tom IV/I, Małopolska i Podhale w latach Wielkiej Wojny 1914-1918.
(4). John Dixon-Nuttal: “ The Austro-Hungarian Army 1914-1918, For Collectors of Its Postal Items” Easthourne 1990-1993, Great Britain.
Pozdrawiam i zachęcam do rejestracji w Serwisie: (www.fahnen.republika.pl ).
”Nie należy dopuścić, by żołnierz miał na sobie cośkolwiek pięknego, co nie byłoby użyteczne i aby miał na sobie cośkolwiek pożytecznego, co by brzydko wyglądało”
Książę de Ligny (3).
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 254 Skąd: małopolska
Wysłany: 2007-11-04, 23:35
Niestety,wspomniana wyżej książka kończy się datą 13 czerwca 1915 roku, jest to dzień sławnej sarży na wieś Rokitna.Walczące oddziały 13pp opisuje autor tylko do dnia 9 czerwca ,dzień szturmu na wzgórze Bihanii nr.369 pod Ottynią .Podczas owego natarcia poległ na polu chwały porucznik Dr Zygmunt Zieleniewski ,"jeden z najzacniejszych oficerów" jak wspomina autor.Te dwa opisy walk kończą niestety tę niezmiernie ciekawą książkę.Od siebie zacytuję tu wyrwany z kontekstu,ale jakże wymowny urywek z przedmowy tej książki.
Oby społeczeństwo uczyło się kochać tych dzielnych synów ziemi krakowskiej,
czcić ich rany i krew tak hojnie przelaną,
a przyszłe pokolenie kroczyło szlakiem ich męstwa i chwały!
...a co my im dajemy w zamian...zapomnienie?!Pozdrawiam-uniżenie.
Dziękuję "omnibusowi", chociaż czuję się rozczarowany. Wszystkie próby dotarcia do rzetelnej informacji na temat frontowego działania 13 Regimentu jak dotąd kończą się na
linii Marmarossiget-Tarnopol i dalej głucha cisza. Dotąd wykorzystywałem klasyczne metody
badań historycznych i nie tracę nadzieji, że być może narzędzia internetowe okażą się skuteczne. Nadzieję moją rozbudził post "Infanterist", który lokalizuje przypuszczalną linię frontu Czortków-Kossów-Buczacz. Może austriackie archiwum wojskowe będzie miało jeszcze ściślejsze informacje.
Pozdrawiam.
Miło, że administrator odmłodził mnie o 2 lata.
dotarcia do rzetelnej informacji na temat frontowego działania 13 Regimentu
Biorac do uwagi, ze sztab tego pulku i dwa bataliony mialy siedzibe w Opawie, polecam przyslac maila do Archiwum wojskowego v Pradze z pytaniem, czy tam nie maja dokumentow z tego pulku, odpowiedza bez jakichkolwiek problemow. Jak nie maja, to napisza, dokad sie zwrocic.
_________________ Jak sie ludzie chca porozumiec, to brak jezyka nieprzeszkadza.
Wiek: 46 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 254 Skąd: małopolska
Wysłany: 2007-11-06, 12:21
Po dokładnym przeczytaniu ostatniego rozdziału, istotną dla Pana poszukiwań wydaje mi się być informacja opisująca ciężkie utarczki z Rosjanami nad Bystrzycą na granicy Stanisławowa.Tam wedle opisu autora, IV baon kapitana Wita został osaczony .Bagnetami przebiło się tylko osiemdziesięciu ludzi!Jeśli po tym zdarzeniu nadeszły jakieś listy znaczy że pański dziadek był w gronie wybrańców-ocalonych!Jak się okazuje nie na długo... .Potem w tekscie następuja opisy marszów ,długich ,uciążliwych ponad ludzkie siły.To właśnie te niezrozumiałe dyslokacje wojsk zebrały największe" żniwo"przemęczeni żołnierze padają do rowów stają się łupem rosyjskich szpic które zasmakowały w takich "polowaniach"na wycofujące się ,głodne i przemęczone oddziały .Opisywane zdarzenia to swoiste curiosum ,ponieważ wierzono że taki żołnierz jest brany w niewolę,rzeczywistość przerosła wyobrażenia ,setki żołnierzy zostało w ten sposób zaszlachtowanych.Rosyjscy dowódcy brali odwet na bezbronych maruderach nie mogąc im dać rady w polu,jakie to znajome!Pozdrawiam -uniżenie.
Szanowny Omnibusie! Dziękuję za tak żywe zainteresowanie losami mojego Dziadka.
Nie sądzę jednak, żeby brał udział w wydarzeniach nad Bystrzycą. Z ostatniego, bardzo długiego listu jak na frontowe warunki wynika, że była to raczej faza przygotowań do ofensywy. Opisuje nabożeństwo z okazji urodzin Cesarza w jakimś dworze z pięknym ogrodem, na któym był cały Regiment, polscv ułani, grała uzyka i śpiewał chór i komendant płomiennie przemawiał. Narzeka na konieczność prania rzeczy kijanką w Dniestrze, list pisze "przy muzyce naszych armat, od wczesnego rana bijących" i chwali redakcję "Nowej Reformy", że regularnie przysyła zaprenumerowaną gazetę, choć wcześniej były problemy. Pisze też, (ale być może dla uspokojenia żony)
"czuję sie tu czasem jak na wiligiaturze, gdyż wciąż jestem w polu i oddycham dobym powietrzem. Robi to wrażenie typowej sytuacji na wojnie pozycyjnej.
pozdrawiam
Leszek
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach