Franciszek Józef I (1830 – 1916) Cesarz Austrii w latach 1848-1916, a od 1867r. także król Węgier. Syn arcyksięcia Franciszka Karola oraz Zofii Wittelsbach, córki króla Bawarii, Maksymiliana II. Po wybuchu rewolucji w Wiedniu w 1848r., ucieczce dworu cesarskiego do Czech i abdykacji Ferdynanda I, osiemnastoletni arcyksiążę ogłoszony został w Ołomuńcu cesarzem Austrii (2.XII.1848r.).Przez wiele lat pozostawał pod dominacją surowej matki, arcyksiężnej Zofii. Nauczyła go poczucia obowiązku, podporządkowując jego osobowość potrzebom autokratycznej dynastii. Jego rodzina nie była w stanie wytrzymać narzuconych rygorów: żona (od 1854r.), cesarzowa Elżbieta (1837-1898), spędzała wiele miesięcy w roku za granicą, by uniknąć reżimu habsburskiego dworu. W czasie jednej z podróży została zasztyletowana (w Genewie 10.IX.1898r.) przez włoskiego anarchistę. Syn Elżbiety i Franciszka, Rudolf, popełnił samobójstwo w zameczku myśliwskim Mayerling (1889r.). Początek panowania Franciszka Józefa to próba wprowadzenia rządów centralistycznych i absolutystycznych. Nie był to okres szczęśliwy, powstanie na Węgrzech, przegrane wojny we Włoszech i z Prusami, podkopały prestiż monarchii. Zmiana stylu kierowania państwem nastąpiła po 1867r., kiedy to po ugodzie z Węgrami powstała dualistyczna monarchia Austro-Węgry. Sam cesarz stał się stopniowo osobą lubianą i symbolem monarchii. W 1879r. zaaprobował zawarcie sojuszu austriacko-niemieckiego, który stanowił podstawę polityki zagranicznej, aż do końca jego panowania. Niechętnie uznał konieczność „ukarania” Serbów za zamordowanie w 1914r. Franciszka Ferdynanda. Nie mógł przewidzieć, że wywołanie lokalnego konfliktu doprowadzi w ciągu dwóch lat po jego śmierci do klęski Austro-Węgier i upadku dynastii Habsburgów. Zmarł w zamku Schoenbrunn 21.XI.1916r. Rządził przez 68 lat bez jedenastu dni, najdłużej ze wszystkich monarchów. Syn jego bratanka, Karol, przejął po nim sukcesję zaledwie na dwa lata.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zaczerpnięto z Encyklopedii Sensacji XX wieku: http://www.tvp.pl/sensacjexxw/
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Parę słów autora seriwsu o cesarzu.
Jest to postać niezwykle ciekawa ze względu na jej długowieczne panowanie. Ten długi okres rządzenia Austrią później Austro-Węgrami był procesem w wyniku, którego człowiek urodzony w pierwszej połowie XIX wieku musiał stale adaptować się do nowych coraz szybszych czasów. Kiedy wstępował na tron miał 18 lat. To, że w takim wieku wstąpił na tron miało fundamentalne znaczenie. Jego edukacja w istocie zakończyła się właśnie w tym momencie, dalszy okres jego życia to właściwe rutyna władzy. Nie miał zwyczajnie czasu na to by się rozwijać intelektualnie, ponieważ był przygnieciony obowiązkami płynącymi nie tylko z tego, że był cesarzem, ale również z tego tytuły, że wraz z wiekiem stawał się głową całej licznej rodziny panującej. Był podatny na wpływ swoich doradców, którzy często kierowali jego stylem rządzenia. Nie rozumiał procesów zachodzących w społeczeństwie, ponieważ kształcony był w duchu absolutystycznym. Później z konieczności będzie musiał sam sobie własną władze okrajać by utrzymać imperium. Nie zdawał sobie też do końca sprawy z tego, że nie ma pod władzą ludów mu poddanych, ale już narody, które coraz bardziej chciały samostanowić o własnym losie. Musiał się wyrzec najpierw absolutyzmu później centralizmu aż przeszedł do dualizmu i parlamentaryzmu. Co ciekawe owe zmiany ustrojowe nie zostały wywołane bezpośrednio rewolucją, przewrotem czy równie radykalnym krokiem zmieniającym jedną władze na inną. Zostały natomiast wprowadzane na drodze ewolucyjnych reform będących konsekwencją sytuacji polityczno-społecznej. Sam Cesarz przeszedł drogę z poziomu władcy absolutnego do modelu władcy konstytucyjnego. Droga ta była pełna wyrzeczeń, kompromisów wypływających z konieczności dostosowywania się do nowych czasów.
W polityce zagranicznej również nie było dobrze. Władca ten miał wyjątkowego pecha w tej dziedzinie. Przegrał rywalizację z Włochami i Prusami, zniechęcił sobie Rosję do tego stopnia, że stanęła ona we wrogim obozie. Na dodatek tego jego żoną została zamordowana a jego syn, następca tronu zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Zmieniały się pokolenia a cesarz nadal był ten sam. Owa długowieczność i niepowodzenia zrodziły w jego poddanych troskę o swojego władcę. Obywatele państwa zaczęli go postrzegać jako smutnego nieszczęśliwego człowieka. Wtedy też narodziła się legenda utożsamiająca Cesarza z poczciwym dziadkiem.
Franciszek Józef wraz z wiekiem tracił władzę na rzecz swoich urzędników i młodszych członków rodziny. Niektórzy właściwie czekali na jego śmierć, bo właściwie ile lat można rządzić. Franciszka Ferdynanda nie darzył sympatią, dlatego jego śmierć nie zrobiła na nim większego wrażenia.
Miał tez w sobie pewien fatalizm i chyba zdawał sobie sprawę, że monarchia długo już nie pociągnie. Odsuwany stopniowo od władzy podupadał na zdrowiu aż zmarł cicho na sowim polowym łóżku.
Ostatnio nabyłem książkę "Austriackie Gadanie czyli encyklopedia galicyjska" i znalazłem tam sporo ciekawostek. Chciałem dodać w tym temacie życiorys Franciszek Józef I własnie z tej książki. Mam nadzieję że kilka ciekawostek uzupełni opracowany przez Franza poprzedni życiorys Cesarza.
---------------------------------------------
"FRANCISZEK JÓZEF I HABSBURG (18.08.1830 r. godz. 11.00 - 21.11.1916 r. godz. 21.00), poddany własny, praprawnuk cesarzowej Marii Teresy prawnuk cesarza Leopolda II, wnuk cesarza Franciszka II (I), syn arcks. Franciszka, pierwszy dżentelmen Europy, z wykształcenia introligator. Po abdykacji swego stryja Ferdynanda Dobrotliwego od godz. 8.00 dn. 2.2.1848 r. Jego Cesarska i Królewska Wysokość, król apostolski Jerozolimy, Cesarz Austrii, król Węgier, Czech, Lombardii, Wenecji, Dalmacji, Chorwacji, Słowenii, Galicji i Lodomerii, Ilirii, arcks. austriacki, wielki książę Siedmiogrodu, Toskany i Krakowa, książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krainy, Bukowiny, Parmy, Modeny, Piacenzy, Friuli, Raguzy, Cieszyna, Zatora, Oświęcimia, Górnego i Dolnego Śląska, margrabia Moraw, uksiążęcony hrabia Tyrolu i Coburga etc, etc. Sam siebie nazywał (wypełniając ankietę spisu ludności) „pierwszym urzędnikiem państwowym" z rocznym nie opodatkowanym dochodem 648 216 koron i 51 halerzy. Najdłużej panujący monarcha Europy, „dzięki któremu wiek XIX trwał 116 lat, kończąc się wraz z jego śmiercią". Już w wieku trzech dni otrzymał 9-osobowy dwór; zgodnie z rozkazem cesarskim na spacery jeździł wyłącznie sześciokonnym zaprzęgiem. W wieku 6 lat przewidywany na następcę tronu i poddawany intensywnemu (20, potem 50 godzin tygodniowo) procesowi edukacyjnemu pod nadzorem matki, Zofii z Wittelsbachów. Znajomość języków - poza niemieckim - francuskiego i włoskiego oraz (w mniejszym stopniu) czeskiego i węgierskiego, a także (w zależności od kalendarza politycznego) polskiego. Znał arkana tańca, fechtunku, konnej jazdy. W wieku 13 lat mianowany pułkownikiem dragonów; w 1844 r. odbył pierwszą samodzielną inspekcję 3 regimentu dragonów w Brnie. Liczny udział w paradach, defiladach i ćwiczeniach. W 1848 r. wystany do Lombardii na krótkie wakacje, zamiast wypoczywać wziął udział w zwycięskiej kampanii włoskiej pod dowództwem feldmarszałka Radetzkyego. Pod wpływem bitewnych emocji początki nałogu nikotynowego. 2.2.1848 r. w Ołomuńcu, dla dobra swych ludów, przejmuje tron po umysłowo ociężałym stryju Ferdynandzie. W kilka dni później upoluje swego pierwszego zająca (przez kolejne sześćdziesiąt lat położy trupem 50 600 szt. zwierzyny; do końca życia dodatkowo 4400; roczna średnia wyniosła 850 szt.). W1854 r. małżeństwo z siostrzenicą matki w Elżbietą z Wittelsbachów (Sissi). W 1859 r. wbrew tradycji habsburskiej przejmuje osobiste dowodzenie nad 250-tysięczną armią i przegrywa kampanię włoską pod Solferino. Początki łysiny. Odmowa zgody na uzbrojenie armii w karabiny odtylcowe i klęska w wojnie z Prusami pod Sadową. Przychylność dla zabiegów polskich posłów do parlamentu wiedeńskiego w sprawie pomocy dla zesłanych uczestników powstania styczniowego (osobista interwencja u cara doprowadza do zwolnienia wiosną 1867 r. znacznej liczby Polaków z Syberii; osiedlili się w Galicji). W 1867 r. potwierdza autonomię Galicji; 1878f. animator obchodów 600-lecia władania Domu Habsburskiego; orędownik coraz częstszego i bardziej znaczącego udziału polityków galicyjskich we władzach Austro-Węgier. 1886 r. początek korespondencji z wybraną mu przez cesarzową Elżbietę towarzyszką życia - aktorką Katarzyną Schratt;
1898 r. obchody 50-lecia panowania (z udziałem 70 tys. dzieci). 1907 r. - pierwsza poważna choroba; 1908 - obchody 60-lecia wstąpienia na tron (82 tys. dzieci). FJI nie umiał (z wyjątkiem - po kilku latach użytkowania - Wasserklosettu) przezwyciężyć niechęci do nowinek technicznych: nie znosił samochodu, windy, wiatraczków, telefonu, maszyny do pisania, wojskowych mundurów maskujących. Zmarł w Schonbrunnie na zapalenie płuc; pochowany w katakumbach cesarskich kościoła Kapucynów w Wiedniu."
Musisz uważać na błędy jak wrzucasz teksty z książek przez skaner bo w tym umieściłeś było trochę literówek utrudniających czytanie ale już je poprawiałem. Tekst oczywiście skondensowany i wyborny:)
jeśli mogę dodać coś od siebie - dokładnia godzina śmierci to chyba 21.10 lub 15
telefonu używał kilka razy, dwa razy skorzystał z wiedeńskiego metra, a właściwie jego przodka - Stadtbahnu (choć miał własną stację koło Schoenbrunnu), nieco częściej automobilu - Karol do samochodów niechęci już nie przejawiał
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Ja jeszcze dołożę tytuły FJI, bo sam kiedyś szukałem:
Cesarz Austrii, Król Węgier i Czech, Lombardii i Wenecji, Dalmacji, Kroacji, Slawonii, Ilirii, Galicji i Lodomerii, Jerozolomy. Wielki książę Toskanii, Krakowa i Siedmiogrodu. Książę Sturii, Karyntii, Krainy, Bukowiny, Parmy, Modeny, Friuli, Raguzy, Cieszyna, Zatora, Oświęcimia, Górnego i Dolnego Śląska. Margrabia Moraw, uksiążęcony hrabia Tyrolu i Koburga.
Z: "Zdarzenia naszego monarchy" Leszek Mazan
_________________ Hej!... powiadają Miemce,|że my cudzoziemce -|a my se Polacy,|Chłopcy Ostryjacy!...
Czy wie ktos gdzie moge znalesc wiadomosci na temat : Polska i Ukaina poddani cesarza Franciszka Józefa ? Najlepiej by bylo jak by ktos zamiescil link do strony internetowej. Z gory dziekuje
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2228 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-11, 21:41
Nawiązując do tytułów Najjaśniejszego Pana, które przytoczył Ursus, cytuję następną tytulaturę, którą podaje na str. 23 Dickinger:
"Franciszek Józef I, z Bożej łaski Cesarz Austrii, Apostolski Król Węgier, Król Czech, Dalmacji, Chorwacji, Sławonii, Galicji, Lodomerii i Ilirii, Król Jerozolimy etc.; Arcyksiążę Austrii, Wielki Książę Toskanii i Krakowa; Książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krainy i Bukowiny;Wielki Książę Siedmiogrodu, Margrabia Moraw;Książę Górnego i Dolnego Śląska, Modeny, Parmy, Piacenzy i Guastalli, Oświęcimia i Zatoru, Friuli, Ragusy i Zary; podniesiony do godności książęcej Hrabia Habsburgu i Tyrolu, Kyburgu, Goerzu i Gradisca; Książę Trentu i Brixen; Margrabia Górnych i Dolnych Łużyc oraz Istrii; Hrabia Hohenembs, Feldkirch, Bregencji, Sonnenburgu etc.; władca Triestu, Cattaro i March; Wielki Wojewoda Serbii etc.,etc. Jak podaje Dickinger, ten "wielki tytuł" zmieniał się nieznacznie ze względu na straty terytorialne we Włoszech i porozumienie z Węgrami.
Wyobrażam sobie, że czytający te tytuły mistrz ceremonii pogrzebowej pzred kościołem Kapucynów czynił to chyba ładnych kilka minut... Nawiasem-poważni dziejopisarze twierdzą,że to tylko legenda...
Nawiasem-poważni dziejopisarze twierdzą,że to tylko legenda...
też czytałem, że to tylko legenda. sądzę, że sprawdzenie tej "legendy" nie będzie nastręczało zbyt wielu trudności - wystarczy dotrzeć do świadków lub opisu pogrzebu cesarzowej Zyty, której przecież nie był tak dawno, bo w 1989 roku.
Nota bene. moim największym marzeniem jest, żeby zwłoki Karola mogły spocząć w Krypcie Kapucynów. gdybym się dowiedział o tym, to choćbym miał cyrograf u Lucyfera podpisać - na pogrzeb musiałbym się zjawić. tak samo, gdyby ostatniego (do tej pory) Kronprizna chowali, choć oczywiście jemu życzymy jeszcze co najmniej 200 lat
_________________ Boże wspieraj, Boże ochroń
Nam Cesarza i Nasz Kraj...
Wiek: 56 Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 2228 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-12-21, 20:08
Jeśli chodzi o tytulaturę Najjaśniejszego Pana-przytoczę ją w brzmieniu XIX-wiecznym z oryginalnego dokumentu - patentu cesarskiego z dnia 26 listopada 1852r.
"My Franciszek Józef Pierwszy, z Bożej łaski Cesarz Austryacki;Król Węgierski i Czeski, Król Lombardyi i Wenecyi, Dalmacyi, Kroacyi, Slawonii, Galicyi, Lodomeryi i Illiryi; Król Jerozolimy i t. d.; Arcyksiążę Austryi: Wielki-Książę Toskany i Krakowa; Książę Lotaryngii, Solnogrodu, Styryi, Karyntyi, Krainy i Bukowiny; Wielki Książę Siedmiogrodu; Margrabia Morawii; Książę Górnego i Dolnego Szląska, Modeny, Parmy, Piacency i Gwastalli, Oświęcimia i Zatora, Cieszyna, Fryulu, Raguzy i Zadry; uksiążęcony Hrabia Habsburga, Tyrolu, Kiburga, Gorycyi i Gradyski, Książę Trydentu i Bryksenu; Margrabia Górnej i Dolnej Luzacyi i na Istryi; Hrabia Hohenembsu, Feldkirchu, Bregencu, Sonnenberga i t.d.; Pan Tryestu, Kattary i na Marchii Windyjskiej; Wielki Wojewoda Województwa Serbii i t.d. i t.d."
Przepisałem to z wydruku z dokumentu urzędowego, ogłoszonego w Dzienniku prtaw Państwa, część LXXIV, str. 253.
Pudelek co prawda pisał,że tytuł króla Jerozolimy powinien być zaraz po królu Węgier, a czasem przed tytułem cesarskim-ale nie wiem, skąd takie wiadomości. W dokumencie urzędowym, a oni się na tym znali, jest właśnie taka, jak wyżej, kolejność, więc nie sądzę... A tak nawiasem śmiesznie brzmią te nazwy w XIX-wiecznym brzmieniu, zwłaszcza dosłownie tłumaczone-Solnogród a Salzburg... Acha, zapewne znaki przestankowe-chodzi o średnik-też coś znaczą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach